REKLAMA

Niby drobna zmiana w prawie. Tak wyglądają teraz kontrole L4

Pracownik regularnie bierze jednodniowe L4 w piątek, ktoś widział go podczas zwolnienia przy innej pracy albo podczas kontroli nie ma go pod wskazanym adresem. To jeszcze nie oznacza oszustwa, ale pracodawca nie musi takich sygnałów ignorować. Od kwietnia zasady kontroli L4 są doprecyzowane, a w określonych przypadkach pracownika może sprawdzić nawet najmniejsza firma.

Koniec cwaniactwa na L4.

Kontrole zwolnień lekarskich kojarzą się przede wszystkim z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Tymczasem pracodawcy również mają narzędzia pozwalające sprawdzić, czy L4 jest wykorzystywane zgodnie z jego celem.

Dotyczy to także najmniejszych firm. Conperio przypomina, że pracodawca zgłaszający do ubezpieczenia chorobowego nie więcej niż 20 osób może sam przeprowadzić kontrolę w okresie, za który wypłaca pracownikowi wynagrodzenie chorobowe ze swoich środków.

Piątkowe L4 to jeszcze nie dowód

Podejrzenia mogą pojawić się szczególnie wtedy, gdy absencje zaczynają układać się w powtarzalny schemat. Pracownik kolejny raz bierze jednodniowe zwolnienie tuż przed weekendem albo do pracodawcy dociera informacja, że podczas L4 wykonuje inną pracę.

Samo takie zdarzenie nie przesądza jednak o nadużyciu.

W kontroli L4 najważniejsza jest powtarzalność i kontekst, a nie pojedyncze zdarzenie. Jeżeli określony schemat regularnie się powtarza albo do pracodawcy docierają konkretne informacje wskazujące na możliwe nieprawidłowości, ma on narzędzia, żeby to zweryfikować – mówi Mikołaj Zając, ekspert rynku pracy i prezes Conperio.

Według danych firmy w pierwszej połowie 2026 r. jednodniowe zwolnienia stanowiły 11 proc. wszystkich wystawionych L4. Aż 46 proc. z nich przypadało na poniedziałki i piątki – odpowiednio 21 i 25 proc.

Conperio podaje również, że nieprawidłowości wykazano w 36 proc. przeprowadzonych przez firmę w 2026 r. kontroli w sektorze MŚP. Tej liczby nie należy jednak odczytywać jako informacji, że co trzecie L4 w małych i średnich firmach jest „lewe”. Kontrole nie są bowiem losową próbą wszystkich zwolnień – z reguły przeprowadza się je tam, gdzie wcześniej pojawiły się wątpliwości.

Co może sprawdzić pracodawca

Według Conperio od 13 kwietnia 2026 r. obowiązują doprecyzowane zasady kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich. Pracodawca może przede wszystkim sprawdzić, czy osoba przebywająca na L4 nie wykonuje w tym czasie pracy zarobkowej albo nie podejmuje aktywności sprzecznej z celem zwolnienia. Nie oznacza to jednak, że pracownik na L4 musi przez cały czas siedzieć w mieszkaniu.

Samo niezastanie go pod wskazanym adresem nie przesądza jeszcze o żadnym naruszeniu. Wyjście do apteki, na zakupy czy wykonywanie zwykłych czynności życia codziennego może być całkowicie zgodne z celem zwolnienia.

Najwięcej problemów pojawia się wtedy, gdy pracodawca próbuje oceniać L4 intuicyjnie: „widziałem pracownika na mieście, więc na pewno oszukuje”. To zbyt daleko idący wniosek. Kontrola powinna odpowiedzieć na konkretne pytanie: czy zachowanie pracownika jest zgodne z celem zwolnienia – podkreśla Mikołaj Zając.

Kontrola nie daje też pracodawcy prawa do dowolnego śledzenia pracownika. Powinna być przeprowadzona z poszanowaniem jego prywatności i odpowiednio udokumentowana.

Małe firmy coraz częściej sprawdzają L4

Zmiana zasad przełożyła się – przynajmniej według danych Conperio – na wyraźny wzrost zainteresowania kontrolami. Firma podaje, że po 13 kwietnia zainteresowanie nimi wśród małych i średnich przedsiębiorstw wzrosło o 42 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2026 r.

Więcej o zwolnieniach lekarskich

To dane własne podmiotu, który zajmuje się m.in. kontrolowaniem absencji chorobowych na zlecenie pracodawców, więc nie należy traktować ich jako statystyki całego rynku. Pokazują jednak, że przedsiębiorcy coraz częściej chcą korzystać z dostępnych narzędzi zamiast czekać wyłącznie na działania ZUS.

ZUS wstrzymał świadczenia za 18,55 mln zł

ZUS także sprawdza, jak pracownicy wykorzystują zwolnienia lekarskie. Według danych przytoczonych przez Conperio w pierwszej połowie 2026 r. kontrole ZUS doprowadziły do wstrzymania wypłat świadczeń chorobowych na łączną kwotę 18,55 mln zł.

Konsekwencje niewłaściwego wykorzystywania L4 mogą być dotkliwe. Jeżeli kontrola wykaże, że pracownik wykonuje podczas zwolnienia pracę zarobkową albo podejmuje aktywność niezgodną z jego celem, może stracić prawo do świadczenia za cały okres objęty danym zwolnieniem.

W poważniejszych przypadkach mogą pojawić się również konsekwencje wynikające z prawa pracy, włącznie z rozwiązaniem umowy bez wypowiedzenia. Nie jest to jednak automatyczny skutek każdego naruszenia. Znaczenie mają okoliczności konkretnej sprawy.

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.