REKLAMA

Myśleliście, że inflacja odpuszcza? Wystarczyło zatankować, by zmienić zdanie

Wakacje zaczęły się od uderzenia w nasze portfele. Inflacja, napędzana drożejącymi usługami i wystrzałem cen na stacjach paliw, wzrosła do 3 proc. To studzi nadzieje na rychłe obniżki stóp procentowych NBP.

inflacja CPI GUS

Początek drugiej połowy roku nie przyniósł w krajowej statystyce inflacyjnej zaskoczeń. Ceny towarów i usług zachowywały się w lipcu tak, jak przewidywali ekonomiści i zgodnie z wcześniejszym, tzw. szybkim, szacunkiem Głównego Urzędu Statystycznego. Ten potwierdził właśnie, że inflacja wyniosła w minionym miesiącu równe 3 proc. – o tyle zwiększyły się w Polsce ceny w ciągu 12 miesięcy – od lipca 2025 r.

Wakacyjna huśtawka cenowa

Główny powód wzrostu z 2,5 proc. r/r w czerwcu to wyższe ceny paliw – komentują ekonomiści ING.

Paliwa – te, które wlewamy do baków samochodów – były w lipcu, jak wynika z najświeższych danych GUS, o 15,8 proc. droższe niż rok wcześniej. Choć nie one pobiły lipcowy rekord – ten (w ujęciu r/r) należy do nośników do nagrywania, które podrożały w rok o 37 proc., o włos ustępując paliwom – tym stosowanym do np. celów grzewczych (36,9 proc. r/r). Ponad 20-procentowe wzrosty w ujęciu rocznym zanotowały też ceny ubezpieczenia zdrowotnego, papryki chili, papierosów, o 27 proc. zdrożały również krajowe bilety lotnicze.

Nie brak też pozycji, które w statystykach GUS odnotowały znaczne spadki cen w ciągu 12 miesięcy. Np. jabłka były w lipcu o prawie jedną czwartą tańsze niż rok temu, podobnie zresztą jak masło, kapusta, buraki czy napoje na bazie kakao.

W ujęciu miesięcznym wzrost cen w Polsce – co również pokrywa się z wcześniejszymi szacunkami GUS i konsensusem rynkowym – wyniósł w lipcu 0,8 proc. Choć np. benzyna, której ceny w lipcu wzrosły najmocniej ze wszystkich badanych przez GUS towarów i usług, podrożała w pierwszym miesiącu wakacji o ponad 17 proc., wyprzedzając m.in. olej napędowy, turystykę zagraniczną czy wspomniane wyżej buraki, które w ujęciu miesięcznym – odwrotnie niż w rocznym – podrożały (o przeszło 11 proc.).

Usługi drożeją bardziej niż towary

Dane GUS pokazują, że przyspieszenia w lipcu dostały zarówno ceny towarów, jak i usług, przy czym pierwsze rosną znacznie wolniej: w ciągu roku zwiększyły się o 2 proc., podczas gdy usługi podrożały w tym czasie o 5,5 proc. W porównaniu z czerwcem ceny towarów wzrosły o 0,6 proc., a usług – o 1,4 proc.

Wśród 13 głównych kategorii raportowanych przez GUS miesięczne spadki cen, na co zwraca uwagę Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, zanotowano tylko w trzech. Największy miał miejsce w przypadku „odzieży i obuwia” (o 4,1 proc. m/m), na drugim miejscu zaś znalazła się „żywność i napoje bezalkoholowe” (spadek o 0,8 proc. m/m). Trzecią spadkową kategorią okazała się „higiena osobista, ochrona socjalna oraz pozostałe towary i usługi”, w której ceny obniżyły się w miesiąc o 0,4 proc.

Według dyrektor biura analiz ekonomicznych Banku Pocztowego spadek cen odzieży i obuwia to efekt sezonowych wyprzedaży, z kolei spadek cen żywności ma także charakter sezonowy, choć wyraźnie widać tu również efekty konkurencji w sieciach sprzedaży.

W pozostałych kategoriach w lipcu nastąpiły wzrosty cen, w tym największe w „transporcie”, „rekreacji, sporcie i kulturze” oraz w „informacji i komunikacji”.

Gwałtowny wzrost cen m/m w przypadku „transportu” to efekt wygaśnięcia z końcem czerwca br. programu CPN (obniżającego ceny paliw) przy jednoczesnym wyraźnym skoku cen ropy naftowej na świecie w związku z ponowną eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie – tłumaczy Monika Kurtek.

Szacunki analityków, dokonane na podstawie danych GUS, wskazują, że inflacja bazowa netto, istotna m.in. dla Rady Polityki Pieniężnej przy podejmowaniu decyzji w sprawie stóp procentowych (pokazuje, jak zmieniały się ceny z wyłączeniem energii i żywności, na które polityka banku centralnego ma znikomy lub żaden wpływ), nieznacznie w lipcu wzrosła.

Szacujemy, że inflacja bazowa mogła nieznacznie przyspieszyć do około 3,1-3,2 proc. r/r z 3,0 proc. r/r w czerwcu – napisali w komentarzu ekonomiści PKO BP.

Inne artykuły z ciekawymi danymi na Bizblog Spider's Web

Co dalej z cenami i stopami w Polsce?

Przyspieszenie cen w lipcu oznacza, że wskaźnik inflacji przesunął się ze środka celu inflacyjnego, w którym znalazł się miesiąc wcześniej (2,5 proc.), w stronę górnej granicy odchyleń. I choć do górnej granicy tego przedziału, czyli 3,5 proc., jak zauważa Monika Kurtek, sporo brakuje, RPP nie może zignorować faktu przyspieszenia inflacji – tym bardziej że także inflacja bazowa wspięła się na wyższy poziom.

Dlatego nie spodziewam się, aby we wrześniu doszło do cięcia stóp procentowych. Taka decyzja byłaby trudna do wytłumaczenia – twierdzi ekonomistka Banku Pocztowego.

Przy czym nie wyklucza 25-punktowej obniżki stóp jeszcze w 2026 r.

Dużo będzie zależeć oczywiście od dalszego kształtowania się inflacji oraz jej prognoz na kolejny rok, ale jeśli nie odbiegałaby ona istotnie od obecnego poziomu (co może mieć miejsce, jeśli ponownie zostanie wprowadzony w jakiejś formie program CPN, albo ceny ropy naftowej nie będą już rosły), to przy oczekiwaniach, że w 2027 r. wskaźnik CPI powróci w okolice środka celu NBP, Rada o obniżkę może się pokusić – uważa Monika Kurtek.

Tymczasem według ekonomistów mBanku drugi miesiąc wakacji nie przyniesie zmian inflacji – wskaźnik roczny utrzyma się na poziomie z lipca, czyli 3 proc. r/r.

Po wakacjach CPI wzrośnie do ~3,3 proc. z uwagi na żywność. Susze na zachodzie Europy (np. spadki zbiorów zbóż we Francji o 20-45 proc.) będą powodować podniesienie się cen w UE – przewidują eksperci mBanku.

Bartosz Krzyżaniak
Redaktor

Pierwsze teksty o gospodarce i biznesie publikował w latach 90. w „Pulsie Biznesu”. Pracował w „Życiu” i „Życiu Warszawy”, a po powrocie do „PB” został redaktorem prowadzącym. Współtworzył i kierował miesięcznikiem „EduFakty” oraz dwumiesięcznikiem „Uczę Nowocześnie”, organizował konferencje i wykładał. W 2017 r. pracował w redakcjach ekonomicznych WP, rok później trafił do „Forbesa”. Absolwent dziennikarstwa UW oraz studiów podyplomowych z polityki pieniężnej i bankowości centralnej (INE PAN, NBP).