REKLAMA

„Miałam dziesięć prac w dziesięć lat”. Ten trend zmienia rynek pracy

Zamiast wspinać się po szczeblach kariery w jednej firmie, wolała zmieniać stanowiska, by uczyć się nowych rzeczy. W ten sposób w ciągu dziesięciu lat pracowała na dziesięciu różnych stanowiskach u kolejnych pracodawców. Na tę historię boomersi zapewne przeżegnaliby się z niedowierzaniem, millenialsi ziewnęliby z ciężko wywalczonego fotela work-life balance, a zetki krzyknęłyby ochoczo: „Też będziemy skakać między firmami”. Nowe badania tylko dodają im wiatru w żagle.

kariera praca pokolenie Z

Przez lata millenialsi byli karmieni przez starsze pokolenia przekonaniem, że wobec pracodawcy trzeba być lojalnym, ciężko pracować i – jeśli trzeba – zostawać po godzinach. Tylko tak można było zapracować na stabilizację. Sami odpowiedzieli na to modą na work-life balance, nie chcąc powielać modelu swoich rodziców. Teraz pokolenie Z pokazuje własną strategię kariery. Nazywa się „lily-padding”.

Dziesięć prac w dziesięć lat

Brittany Harris-Nelson ma 32 lata. Przez ostatnią dekadę pracowała na dziesięciu różnych stanowiskach na sześciu uniwersytetach w USA. Swoją karierę w rozmowie z BBC porównała do żaby przeskakującej po liściach lilii wodnych. Każdy kolejny ruch miał przybliżać ją do wymarzonego celu.

Dziś kobieta jest zastępczynią dyrektora ds. zaangażowania studentów na Uniwersytecie Wake Forest w Karolinie Północnej. Zanim dostała wymarzoną posadę, była m.in. kierowniczką biura, doradczynią ds. rekrutacji i opiekunką studentów. Jak podkreśla, każda z tych ról pozwoliła jej zdobyć kompetencje, które dziś wykorzystuje.

Co ciekawe, kolejne zmiany nie oznaczały jednak spektakularnych podwyżek. Brittany zyskała natomiast lepsze benefity, więcej płatnego urlopu i korzystniejsze warunki emerytalne.

„Lily-padding” - nowa strategia kariery

Historia Brittany nie jest wyjątkiem. Eksperci coraz częściej mówią o zjawisku określanym jako „lily-padding” (dosłownie: przeskakiwanie po liściach lilii) – świadomym przechodzeniu z jednej pracy do drugiej po to, by zdobywać nowe umiejętności i zwiększać swoją wartość na rynku. Zjawisko najczęściej obserwowane jest wśród przedstawicieli pokolenia Z, czyli osób urodzonych w latach 1997–2012.

Nowa strategia kariery jest przeciwieństwem klasycznego „job hopping”. Ten przez lata kojarzył się z brakiem stabilności, natomiast zmiana pracy zgodnie z „lily-padding” jest elementem przemyślanego planu kariery. Liczy się nie długość zatrudnienia, ale tempo zdobywania doświadczeń.

Coraz więcej badań pokazuje, że częste zmiany pracy stają się świadomą strategią kariery, a nie oznaką braku lojalności. Co więcej, lojalność wobec jednego pracodawcy nie zawsze się opłaca.

Pokoleniowa zmiana ws. kariery

Badanie Randstad z 2024 r., przeprowadzone wśród ponad 11 tys. pracowników, pokazuje, że przedstawiciele pokolenia Z pozostają w pierwszych miejscach pracy średnio zaledwie 1,1 roku. Dla porównania wśród millenialsów jest to 1,8 roku, a w starszych pokoleniach niemal trzy lata.

Powód? Młodsi pracownicy znacznie szybciej decydują się na zmianę pracodawcy, jeśli uznają, że przestali się rozwijać lub nie widzą perspektyw awansu.

Natomiast zmiana pracy oznacza często wyższe zarobki. Z raportu firmy Wealthify z 2025 r. wynika, że w Wielkiej Brytanii osoby, które w ciągu ostatnich dziesięciu lat zmieniły pracę co najmniej cztery razy, zarabiają średnio 39 276 funtów rocznie. Z kolei wśród osób, które pozostawały u jednego pracodawcy znacznie dłużej, średnia wynagrodzenia wynosi 30 088 funtów. Różnica to więc 31 proc.

Czytaj więcej o Zetkach w Bizblog Spider's Web

Zmienia się sposób myślenia o karierze

Specjaliści HR cytowani przez BBC wyjaśniają, że młodsi pracownicy chcą budować portfolio kompetencji, dlatego szukają różnorodności, nowych projektów i umiejętności, które będą wartościowe również za kilka lat. Jeśli przestają się rozwijać, bez większych oporów zmieniają pracodawcę.

Wskazują również, że ten trend przyspieszyły wydarzenia z ostatnich lat - pandemia, praca zdalna i rozwój sztucznej inteligencji. A skoro wiele podstawowych zadań przejmują nowe technologie, pracownicy coraz bardziej koncentrują się na zdobywaniu doświadczeń, których AI nie zastąpi.

Brittany Harris-Nelson mówi w BBC, że jej kariera nadal nie ma wyznaczonego końca. I traktuje ją jako nieustanną podróż. Wygląda na to, że coraz więcej przedstawicieli pokolenia Z myśli o swojej pracy dokładnie w ten sam sposób.

Monika Szafrańska
Redaktor

Przygodę z mediami zaczynała jako reporterka i dziennikarka w Akademickim Radiu Kampus, w którym współtworzyła m.in. program Odkrywcy_PL. Dekadę spędziła w Wirtualnej Polsce, jako kierownik serwisów regionalnych oraz wydawca Money.pl i Finanse.wp.pl. Do Bizbloga przyszła z „Forbes” i „Forbes Women”. Pisze o rynku pracy i karierach kobiet w biznesie.