Europa zaostrza walkę z fałszowaniem miodu. Nowa dyrektywa unijna wprowadza precyzyjne etykiety i zaawansowane testy DNA, aby ukrócić oszustwa. Ekspert Bernhard Heuvel podkreśla, że kluczową rolę w tym procesie odgrywa Polska oraz świadome decyzje konsumentów.

Bernhard Heuvel, dyrektor generalny i założyciel Global Honey Integrity Council (GHIC) uważa, że reforma ta nie powstała przypadkowo. Jest ona bezpośrednim następstwem rosnących obaw o fałszowanie miodu oraz wyników ogólnounijnego dochodzenia.
„From the Hives” („Z uli”), które wykazało, że niemal połowa próbek importowanego miodu badanych na granicach UE nosiła ślady fałszerstwa. Dochodzenie to dowiodło, że tradycyjne systemy kontroli przestały wystarczać, by nadążyć za coraz bardziej wyrafinowanymi metodami oszustw.
Koniec z miodem „z UE i spoza UE”
Bernhard Heuvel wskazuje, że przez lata konsumenci mogli kupić słoik z etykietą informującą jedynie o mieszance miodów pochodzących z UE i spoza UE, nie wiedząc, skąd faktycznie pochodzi miód.
Od dziś Europa wykonuje ważny krok w kierunku przejrzystości - mówi Bernhard Heuvel.
Twierdzi on, że konsumenci będą mogli coraz częściej sprawdzać, które kraje przyczyniły się do powstania danej mieszanki miodów i w jakich proporcjach. Jednocześnie Komisja Europejska pracuje nad zharmonizowanymi systemami badania autentyczności i identyfikowalności, które utrudnią dokonywanie oszustw i ułatwią ich wykrywanie.
Ostatnie wydarzenia w Europie pokazują, że rynek szybko się zmienia - ocenia Bernhard Heuvel.
Jego zdaniem organy krajowe intensyfikują swoje dochodzenia. Pojawiają się nowe narzędzia naukowe. Zaawansowana proteomika, metody oparte na analizie DNA, spektrometria mas o wysokiej rozdzielczości oraz inne techniki uzupełniające stwarzają nowe możliwości identyfikacji wyrafinowanych sposobów fałszowania, które mogłyby umknąć tradycyjnym metodom badawczym.
Obecnie prowadzonych jest kilka europejskich dochodzeń. Dzięki mechanizmom współpracy europejskiej organy krajowe i Komisja Europejska wymieniają się informacjami na temat kolejnych przypadków - wyjaśnia założyciel Global Honey Integrity Council.
Przesłanie jest jasne: Fałszerstwa miodu coraz trudniej ukryć.
Przyszłość miodu w UE zależy od Polski
Ekspert zaznacza, że żadna dyskusja o przyszłości europejskiego miodu nie może pominąć Polski.
Polska jest jednym z najważniejszych krajów pszczelarskich w Europie. Kraj ten posiada jedną z największych społeczności pszczelarskich w Unii Europejskiej i odgrywa kluczową rolę w produkcji, konfekcjonowaniu, imporcie oraz dystrybucji miodu w całej Europie - komentuje Bernhard Heuvel.
Heuvel podpowiada, że miód konfekcjonowany lub wprowadzany do obrotu w Polsce trafia do konsumentów w wielu państwach członkowskich UE. Nakłada to na Polskę szczególną odpowiedzialność, ale stwarza też wyjątkową szansę. Jeśli Polska wzmocni kontrolę autentyczności i przejrzystość łańcucha dostaw, pozytywne skutki będą odczuwalne na całym rynku europejskim.
Z kolei wprowadzenie do łańcucha dostaw produktów sfałszowanych niesie ze sobą konsekwencje wykraczające daleko poza granice kraju.
W ostatnich miesiącach przedstawiciele niemieckiej branży spożywczej dyskutują o tych kwestiach w następstwie publikacji ważnego artykułu w „Der Lebensmittelbrief” – jednym z wiodących czasopism branżowych dla sektora handlu detalicznego żywnością - twierdzi Bernhard Heuvel.
Artykuł ten zwracał uwagę na prosty fakt, że współczesnych przypadków fałszowania miodu nie da się już zwalczać za pomocą przestarzałych metod. Konieczna jest współpraca organów nadzoru, laboratoriów, sprzedawców detalicznych i pszczelarzy. Pojawiają się nowe metody analityczne. Rośnie wsparcie regulacyjne. Przejrzystość staje się nowym standardem.
Sprzedawcy detaliczni, którzy już dziś zainwestują w skuteczniejsze zarządzanie jakością, weryfikację dostawców i badania autentyczności, będą w najlepszej sytuacji, by w przyszłości chronić zaufanie konsumentów.
Od przepisów do rzeczywistości
Utworzenie organizacji Global Honey Integrity Council (GHIC) jest wyrazem rosnącego ruchu o zasięgu międzynarodowym. Pszczelarze, naukowcy, laboratoria, rzecznicy praw konsumentów i uczciwi przedsiębiorcy coraz częściej dostrzegają, że fałszowanie miodu nie jest problemem ograniczonym do jednego kraju. To globalne wyzwanie wymagające globalnej współpracy.
Nasz cel jest jasny: Zagwarantować, że produkty sprzedawane jako miód są autentycznym miodem. Chronić konsumentów. Wspierać uczciwych producentów. Oraz przywrócić zaufanie do jednego z najstarszych i najbardziej cenionych przez ludzkość naturalnych produktów spożywczych - wspomina ekspert.
Zdaniem dyrektora generalnego i założyciela Global Honey Integrity Council wdrożenie dyrektywy w sprawie miodu nie jest końcem drogi. To dopiero początek. Nadchodzące lata przyniosą nowe narzędzia analityczne, skuteczniejsze systemy identyfikowalności, lepsze egzekwowanie przepisów i większą przejrzystość.
Europa wykonała ważny krok. Teraz od organów regulacyjnych, sprzedawców detalicznych, laboratoriów i branży pszczelarskiej zależy, czy te założenia staną się rzeczywistością. Konsumenci zasługują na pewność. Pszczelarze zasługują na uczciwe traktowanie. Miód zasługuje na autentyczność.
Więcej wiadomości na temat biznesu można przeczytać w Bizblog Spider's Web:
4 pytania, które trzeba sobie zadać przed zakupem miodu
Nowa dyrektywa w sprawie miodu przyniesie pełne efekty tylko wtedy, gdy konsumenci będą aktywnie korzystać z nowej przejrzystości, jaką ona wprowadza. Przez wiele lat konsumenci nie byli w stanie ustalić, skąd faktycznie pochodzi miód w słoiku. Dziś sytuacja ta zaczyna się zmieniać.
Dlatego Global Honey Integrity Council (GHIC) zachęca konsumentów w całej Europie, aby podczas zakupów zwracali szczególną uwagę na informacje o pochodzeniu umieszczone na etykietach miodu.
Trzeba zadać sobie pytania:
- Z jakich krajów pochodzi ten miód?
- Czy informacja o pochodzeniu jest jasno określona?
- Czy etykieta zawiera przejrzyste informacje, czy tylko niezbędne minimum?
- Czy mogę prześledzić drogę produktu do konkretnego regionu, organizacji pszczelarskiej lub podmiotu pakującego?
W miarę możliwości należy wspierać lokalnych i regionalnych pszczelarzy lub wybieraj marki i sprzedawców zapewniających maksymalną przejrzystość w kwestii pochodzenia miodu. Konsumenci mają większy wpływ, niż często sobie uświadamiają.
Każda decyzja zakupowa wysyła sygnał wzdłuż łańcucha dostaw. Produkty, których pochodzenie jest przejrzyste, autentyczne i wiarygodne, zasługują na wsparcie konsumentów. Produkty o niejasnym pochodzeniu wymagają większej czujności. Nowa dyrektywa w sprawie miodu daje konsumentom potężne narzędzie, czyli informację - komentuje Bernhard Heuvel.
I dodaje, że odpowiedzialnie korzystając z tych informacji, konsumenci mogą przyczynić się do wzmocnienia uczciwej konkurencji, wsparcia uczciwych pszczelarzy oraz budowania europejskiego rynku, na którym autentyczność liczy się bardziej niż sama cena.
Przyszłość miodu nie zależy wyłącznie od przepisów prawa i laboratoriów. Zależy ona również od milionów świadomych decyzji zakupowych, podejmowanych każdego dnia w całej Europie. Przyjrzyj się uważnie etykiecie. Pytaj, skąd pochodzi Twój miód. Wspieraj przejrzystość - podsumowuje Bernhard Heuvel, dyrektor generalny i założyciel Global Honey Integrity Council.
Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.