Wiadomo już, kto wyremontuje pofalowany, trzykilometrowy odcinek autostrady A1 w woj. śląskim. Jeśli nie pojawią się żadne komplikacje, to pierwszy etap programu naprawczego tej trasy ma się zacząć szybko.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła wybór wykonawcy pierwszego etapu naprawy zdeformowanego odcinka autostrady A1 na Śląsku. Konsorcjum firm Colas Polska i Antex II ma przeprowadzić remont ponad trzykilometrowej jezdni w kierunku Gliwic za 36,3 mln zł. Inwestycja ma przywrócić pełną sprawność jednej z najważniejszych tras w regionie.
Skąd się wzięły uszkodzenia autostrady A1?
Prace obejmą fragment rozpoczynający się około 150 metrów za wiaduktem nad ulicą Kościuszki w Siemoni i zakończą się przy MOP Dobieszowice Zachód. GDDKiA zaznacza, że jeśli do 22 czerwca nie wpłyną odwołania od rozstrzygnięcia przetargu, umowa zostanie podpisana już na przełomie czerwca i lipca. Na wykonanie robót przewidziano 11 miesięcy, nie licząc przerwy zimowej.
Procedura wyboru wykonawcy rozpoczęła się w lutym, gdy otwarto oferty złożone w przetargu. Zainteresowanie kontraktem było duże, ponieważ do postępowania przystąpiło osiem firm. Wszystkie propozycje mieściły się w budżecie przekraczającym 63 mln zł.
Skąd wziął się problem mocno pofalowanej nawierzchni? GDDKiA tłumaczy, że chodzi o materiał wykorzystany podczas budowy drogi. Jego pęcznienie doprowadziło do deformacji nawierzchni na odcinku między Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi.
Zakres prac będzie bardzo szeroki. Drogowcy całkowicie rozbiorą istniejącą konstrukcję nawierzchni wraz z częścią nasypu, a następnie wykonają nową jezdnię w technologii bitumicznej. GDDKiA zwraca uwagę, że zastosowane zostaną rozwiązania chroniące drogę przed wpływem wody, w tym geomembrana i specjalne warstwy zabezpieczające. Remont obejmie też dwa wiadukty, przepust i system odwodnienia.
Więcej wiadomości w Bizblog Spider's Web o budowie dróg
Efektem inwestycji ma być całkowite usunięcie deformacji oraz przywrócenie pełnej nośności trasy na co najmniej 30 lat. Dla kierowców oznacza to w przyszłości możliwość zniesienia obecnych ograniczeń prędkości, które na remontowanym odcinku wynoszą do 110 km/h, a miejscami nawet 80 km/h. Ważnym warunkiem GDDKiA pozostaje także utrzymanie płynności ruchu podczas robót.
Dużo większa inwestycja
Naprawa wybranego fragmentu to jednak tylko część całego przedsięwzięcia. GDDKiA tłumaczy, że cały uszkodzony odcinek autostrady A1 podzielono na 13 niezależnych zadań. Łączny koszt przywrócenia pełnej sprawności trasy między Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi szacowany jest na ponad 700 mln zł. Oznacza to, że kolejne etapy prac będą realizowane w następnych latach.
Równolegle GDDKiA prowadzi działania związane z ograniczaniem hałasu przy autostradzie. Na odcinku między węzłami Rząsawa i Blachownia planowany jest montaż paneli akustycznych na istniejących ekranach. Specjalne nakładki mają skuteczniej rozpraszać fale dźwiękowe bez konieczności budowy nowych konstrukcji.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.