Diesel po 200 dolarów. Może się ziścić scenariusz, którego tak się obawiacie i nie chodzi o ceny paliw
Ropa drożeje, ale coraz większym problemem staje się olej napędowy. Jego cena przekroczyła 200 dol. za baryłkę, europejski gaz podrożał w tydzień o 13 proc., a inwestorzy zaczynają obawiać się ponownego wzrostu inflacji. Ekonomiści zwracają uwagę, że szok energetyczny przestaje być historią wyłącznie z rynku surowców. Zaczyna wpływać na obligacje, stopy procentowe i całą gospodarkę.

Indeks Bloomberg Commodity Total Return zmierzał pod koniec tygodnia do piątego z rzędu wzrostu i kolejnego historycznego maksimum. Od początku roku zyskał już ponad 36 proc. Gdyby jednak wyłączyć sektor energetyczny, tegoroczny wzrost wynosiłby około 13,5 proc.
W ostatnim tygodniu ropa podrożała o blisko 8 proc., olej napędowy o około 11 proc., a europejski gaz ziemny o 13 proc. Ten ostatni osiągnął nowe trzyletnie maksimum.
Diesel robi się większym problemem niż ropa
Najwięcej uwagi zwykle przyciąga Brent, ale Ole Hansen, dyrektor ds. strategii rynku surowców w Saxo Banku, zwraca uwagę na produkty rafineryjne. Cena oleju napędowego przekroczyła już wyraźnie 200 dol. za baryłkę. Ma to znaczenie wykraczające daleko poza stacje paliw. Średnie destylaty wykorzystywane są w transporcie drogowym i morskim, lotnictwie, rolnictwie, budownictwie oraz przemyśle.
Utrzymujące się wysokie ceny mogą więc szybko przełożyć się na szerszą presję inflacyjną – wskazuje Ole Hansen, dyrektor ds. strategii rynku surowców w Saxo Banku.
Mechanizm jest prosty. Droższe paliwo podnosi koszty transportu, produkcji i dostaw. To zwiększa ryzyko, że część tych kosztów zostanie przerzucona na ceny towarów i usług.
Bliski Wschód ogranicza podaż
Źródłem napięcia pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie. W czwartek Brent podrożał o ponad 6 proc. po nasileniu walk i wzroście obaw o dostawy z Arabii Saudyjskiej.
Saxo wskazuje na ataki Huti na saudyjską infrastrukturę energetyczną oraz problemy z żeglugą przez Cieśninę Ormuz. Dodatkowo Arabia Saudyjska poinformowała OPEC, że w sierpniu jej produkcja ropy spadła do 6,23 mln baryłek dziennie – najniższego poziomu od 1990 r.
To jeszcze bardziej ogranicza podaż na rynku, który i tak pozostaje napięty.
Droga energia podbija rentowności obligacji
Saxo zwraca uwagę, że skutki szoku energetycznego widać już poza rynkiem paliw. Na globalnych rynkach obligacji doszło do silnej wyprzedaży. Rentowność amerykańskich obligacji dwuletnich wzrosła o ponad 15 pkt bazowych i przekroczyła 4,58 proc. Rentowność dziesięciolatek wzrosła powyżej 4,96 proc., zbliżając się do granicy 5 proc.
Jednocześnie Europejski Bank Centralny podniósł prognozy inflacji bazowej na najbliższe dwa lata. Rynek zaczął więc brać pod uwagę scenariusz, w którym walka z inflacją potrwa dłużej, niż wcześniej zakładano.
Przedłużający się szok energetyczny może utrzymywać inflację na podwyższonym poziomie, nawet jeśli rosnące koszty finansowania coraz mocniej ograniczają aktywność gospodarczą – zauważa Ole Hansen.
W USA rynek stopy procentowej wyceniał prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki na około 70 proc. i coraz mocniej uwzględniał możliwość dwóch kolejnych ruchów do końca roku.
Droga energia może zatrzymać spadek inflacji
To obecnie najważniejsze ryzyko. Droższa ropa, diesel i gaz zwiększają koszty działalności firm i wydatki gospodarstw domowych. Jeżeli utrzymają się na wysokich poziomach, mogą utrudnić dalszy spadek inflacji.
Saxo zwraca uwagę, że obecny szok energetyczny wpływa już nie tylko na ceny surowców, ale także na oczekiwania inflacyjne, rynek obligacji i politykę pieniężną. I właśnie to sprawia, że wzrost cen ropy staje się problemem dla całej gospodarki.
Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.