Deregulacja 2.0. Biznes bije brawo, eksperci widzą nowe pułapki

Smartfon zamiast kasy fiskalnej, koniec polowania na drobne błędy i urzędnicy wypełniający za nas VAT. Rząd pokazał założenia pakietu Deregulacja 2.0. Biznes chwali intencje, doradcy podatkowi ostrzegają przed pułapkami, a nad wszystkim wisi widmo prezydenckiego weta i wspomnienie nie tak dawnych legislacyjnych potknięć.

deregulacja 2.0 andrzej domański ministerstwo finansów

Nasze priorytety są jasne: ma być prościej i ma być pewniej – stwierdził Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki, prezentując kilka dni temu wraz z ministrem Maciejem Berkiem założenia programu Deregulacja 2.0.

Planowane zmiany podzielił na kilka obszarów. Po pierwsze, jak mówił, pewne interpretacje podatkowe. Po drugie, rozszerzenie tzw. „milczącej zgody”. Po trzecie, czytelne procedury relacji z administracją.

I po czwarte, być może najważniejsze, wykorzystanie tej olbrzymiej rewolucji cyfrowej, którą wszyscy obserwujemy, do tego, aby podatnikom było prościej: prościej prowadzić biznes, prościej go rozwijać, prościej zatrudniać, prościej wychodzić na nowe rynki – tłumaczył minister Domański.

Biznes chwali pomysły podatkowe

Przedstawiciele biznesu, którzy sami podpowiadali rządzącym, w których miejscach systemu należy dokonać usprawnień, przyjęli zapowiedzi szefa resortu finansów i gospodarki w sprawie drugiego pakietu deregulacyjnego z zadowoleniem. Doceniają fakt, że państwo w końcu chce wykorzystać budowane od lat systemy cyfrowe (jak KSeF), by ułatwić życie podatnikowi, a nie tylko uszczelniać system.

Według Marka Górskiego, prezydenta Konfederacji Lewiatan, to dobry sygnał dla przedsiębiorców i rzeczywiście krok w stronę prostszego, bardziej przyjaznego państwa.

Oceniamy je [założenia programu Deregulacja 2.0 – red.] pozytywnie i uważamy, że zasługują na poparcie. Cieszy nas, że uwzględniono wiele postulatów zgłaszanych przez biznes – komentuje szef Lewiatana.

Proponowanym rozwiązaniom przyjrzał się bliżej Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, dyrektor departamentu podatkowego Lewiatana. Jego zdaniem bardzo ciekawą, odważną i daleko idącą propozycją jest zapowiedź wprowadzenia darmowej aplikacji na telefon do wystawiania paragonów.

Posiadanie kasy fiskalnej to niezbędny, ale zarazem wymagający i kosztowny obowiązek, dlatego możliwość prowadzenia ewidencji sprzedaży za pomocą aplikacji będzie bardzo dużym ułatwieniem – w szczególności dla najmniejszych przedsiębiorców – uważa Przemysław Pruszyński.

Pracodawcy z Lewiatana zwracają też uwagę na „rewolucję”, którą ich zdaniem będzie wstępne wypełnianie za podatnika deklaracji VAT.

Udostępnienie takiej funkcjonalności to oczywiste wykorzystanie możliwości, jakie daje administracji skarbowej Krajowy System e-Faktur. Cieszy, że rząd zamierza stosować ten system również do tego, aby wspomóc firmy w wypełnianiu obowiązków podatkowych – czytamy w komentarzu Konfederacji Lewiatan.

Jednak niektórzy eksperci, na co dzień zajmujący się rozliczaniem podatków dla firm, tonują entuzjastyczne nastroje. Wskazują, że to, co ładnie wygląda na slajdach ministra finansów, nie musi okazać się takie w praktyce.

Deregulacja i PR

Planowane deregulacje warto oceniać nie tylko pod kątem PR-owych zapowiedzi, ale realnego wpływu na życie podatników i firm – zauważa Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFaktu.

Wątpliwości dotyczą np. wspomnianego automatycznego rozliczania VAT przez urzędy. W przeciwieństwie do rocznego PIT-u, podatek ten rozlicza się na bieżąco. Jest też o wiele bardziej skomplikowany – pełen niuansów, branżowych korekt i zawiłych zasad odliczania.

Dla 2 mln podatników VAT to brzmi jak ulga: urząd przygotowuje deklarację, ty klikasz „wyślij”. Ale VAT to nie rozliczenie PIT, które bazuje na określonych dokumentach (np. PIT-11 od pracodawcy czy ewentualnie PIT-8C dla zysków kapitałowych) – wskazują eksperci inFaktu.

I przypominają, że system nie zna kontekstu konkretnej działalności gospodarczej i nie rozpozna sam, które faktury dają pełne, częściowe albo żadne odliczenie.

Jeśli przyzwyczaisz się do bezrefleksyjnego klikania, błąd w rozliczeniu obciąży ciebie, nie urząd – ostrzegają eksperci inFaktu.

Choć i oni przyznają, że zaproponowane rozwiązanie to dobry kierunek uproszczeń.

Ale diabeł – jak zawsze – tkwi w szczegółach wdrożenia – przypominają.

I to od nich, a nie samych zapowiedzi, będzie zależała rzeczywista wartość podatkowych reform.

Więcej podobnych informacji na Bizblog Spider's Web

Podatki, biznes i czynnik polityczny

Choć na horyzoncie pojawia się jeszcze jeden potencjalny problem. Zresztą rząd, co sam przyznaje, już się z nim zetknął przy wprowadzaniu pierwszego pakietu deregulacyjnego; dotąd wprowadzono 162 z wytypowanych 347 zmian. Zdaniem Andrzeja Domańskiego mogło być ich jednak więcej.

Niestety, wiele z tych projektów zostało zawetowanych przez pana prezydenta – powiedział minister finansów i gospodarki.

Wskazał na 21 zmian deregulacyjnych, które – jego zdaniem – nie miały charakteru politycznego. Jak tłumaczył, chodzi m.in. o deregulację Kodeksu karnego skarbowego, deregulacje w ordynacji podatkowej oraz zmiany, które ograniczały „papierologię” i biurokrację.

Pan prezydent zawetował również zmiany, które chociażby ograniczały nieproporcjonalność niektórych sankcji za nieumyślne błędy przedsiębiorców. To wszystko były złe decyzje dyktowane jedynie czynnikiem politycznym – stwierdził minister Domański.

I choć zapewnił, że prezydenckie weta nie zniechęcają rządu do pracy nad dalszymi rozwiązaniami ułatwiającymi życie i prowadzenie biznesu w Polsce, przedsiębiorcy, podobnie zresztą jak zwykli obywatele, mogą wątpić w ostateczny deregulacyjny sukces. Tym bardziej że większość ma jeszcze w pamięci komplikacje związane z wprowadzaniem „Polskiego Ładu”, zwanego przez złośliwych „Polskim nieładem”.

Teraz czas na ruch polityków.

Pozostaje poczekać na projekt przepisów, gdyż na ten moment oceniamy jedynie ogólne założenia, które są bardzo obiecujące. Miejmy nadzieję, że konkretne rozwiązania będą równie atrakcyjne dla podatników – podsumowuje Przemysław Pruszyński z Konfederacji Lewiatan.

Co dokładnie ma się zmienić w relacjach na linii firma-fiskus? Pełną listę 19 zapowiadanych zmian znajdziesz w zestawieniu poniżej.

Lista zmian w pakiecie Deregulacja 2.0

1. Aplikacja online zamiast kasy fiskalnej

Zamiast fizycznej kasy fiskalnej podatnicy będą mogli korzystać z darmowej aplikacji na dowolnym urządzeniu mobilnym do wystawiania paragonów. Rozwiązanie ograniczy papierologię oraz dodatkowe koszty prowadzenia działalności. Klienci będą mogli otrzymać paragon z kodem QR lub e-paragon zamiast papierowego. Tradycyjne kasy fiskalne – hardware’owe lub wirtualne on-line – pozostaną dostępne dla tych, którym taki model będzie bardziej odpowiadał biznesowo.

2. Połowa odsetek przy samodzielnej korekcie

System sam wykryje i zasygnalizuje błąd w rozliczeniu. Podatnik, który poprawi go, zanim zareaguje urząd, zapłaci tylko 50 proc. odsetek i uniknie konsekwencji karnych skarbowych. Ta sama stawka odsetek obejmie też podatników, którzy spóźnią się ze złożeniem pierwszej deklaracji, ale sami ją złożą i uregulują podatek bez wezwania urzędu.

3. Pewność i aktualność indywidualnych interpretacji podatkowych

Rocznie wydawanych jest około 25 tys. interpretacji podatkowych, a łącznie wydano ich już ponad pół miliona, co utrudnia orientację, które wciąż obowiązują. Nowe przepisy wprowadzą pięcioletni okres ważności interpretacji, z obowiązkiem administracji do czuwania nad ich aktualnością – jeśli przepisy się nie zmienią, ich ważność będzie przedłużana. Jeśli urząd zmieni interpretację w okresie jej obowiązywania, podatnik nie zapłaci zaległego podatku.

4. Rozszerzenie zasady „milczącej zgody”

Jeśli podatnik wnioskuje o odroczenie terminu lub umorzenie kosztów postępowania, a urząd nie odpowie w terminie, sprawa zostanie rozstrzygnięta na jego korzyść. Ta sama zasada będzie dotyczyć przywrócenia terminu zgłoszenia nabycia spadku lub darowizny.

5. Podatek od nieruchomości proporcjonalny do udziału

Współwłaściciel nieruchomości nie będzie odpowiadał za całość podatku – zapłaci wyłącznie proporcjonalnie do swojego udziału. Koniec z praktyką ściągania pełnej kwoty podatku od jednego ze współwłaścicieli.

6. Zasada „istotności”

Przy błahych transakcjach o minimalnym wpływie na finanse publiczne urząd nie będzie wszczynał postępowań. Wyjątkiem pozostaną sytuacje celowego działania na szkodę Skarbu Państwa.

7. Wstępnie wypełniona deklaracja VAT

Dzięki nowym, powszechnym e-paragonom administracja będzie mogła przygotować za podatnika wstępną deklarację e-VAT. Rozwiązanie obejmie ok. 2 mln podatników VAT, którzy sami zdecydują, czy z niego skorzystać – wystarczy zweryfikować dane i zatwierdzić wysyłkę.

8. Więcej czasu na odwołanie od decyzji podatkowych

Termin na złożenie odwołania zostanie wydłużony z 14 do 30 dni. Tylko w 2025 r. podatnicy złożyli 6,5 tys. odwołań, a obecny czas często nie wystarcza nawet na zebranie dokumentów.

9. Jasne terminy czynności sprawdzających

Podatnicy zyskają jasną informację, kiedy czynności sprawdzające się rozpoczynają i kiedy muszą się zakończyć. Rocznie prowadzonych jest około 2,5 mln takich postępowań.

10. Uczciwe zasady wydawania zaświadczenia o niezaleganiu

Podatnik spłacający zaległości na raty lub w ramach układu z wierzycielami otrzyma zaświadczenie o niezaleganiu, mimo trwającej spłaty – będzie mógł je wykorzystać np. w przetargu czy przy wniosku kredytowym. W 2025 r. ogłoszono ok. 4,5 tys. postępowań restrukturyzacyjnych.

11. Wzmocnienie roli i pewności interpretacji ogólnych

Podatnik nie poniesie negatywnych konsekwencji wynikających ze zmiany interpretacji przepisów podatkowych przez administrację – dziś zmiana interpretacji ogólnej może oznaczać konieczność zapaty podatku wstecz.

12. Pewność i jednolitość interpretacji w podatkach lokalnych

Obecnie interpretacje dotyczące podatku od nieruchomości wydaje blisko 2,5 tys. gmin, każda według własnej praktyki. Po zmianach jednolite interpretacje obowiązujące w całej Polsce będzie wydawał jeden organ, a przedsiębiorca z nieruchomościami w kilku gminach złoży tylko jeden wniosek.

13. Lepsza ochrona podatnika po czynnościach sprawdzających

Podatnik, który dostosuje się do ustaleń poczynionych w ramach czynności sprawdzających, będzie chroniony przed naliczeniem odsetek za zwłokę oraz wszczęciem postępowania karnego skarbowego w tym zakresie.

14. Rozszerzenie „milczącej zgody” – sprawy proceduralne

„Milcząca zgoda” obowiązywać będzie również w sprawach proceduralnych dla przedsiębiorców. Brak reakcji urzędu w terminie będzie oznaczał pozytywne rozpatrzenie wniosków dotyczących m.in. przywrócenia terminu, przedłużenia przyjętego zabezpieczenia, zawieszenia lub podjęcia zawieszonego postępowania, a także wycofania odwołania.

15. Szybsze postępowania dzięki zrzeczeniu się odwołania

Podatnik zyska prawo do zrzeczenia się prawa do odwołania, dzięki czemu decyzja będzie mogła zostać wykonana od razu, bez konieczności oczekiwania na upływ terminu odwoławczego.

16. Urząd sam poszuka dokumentów

W ramach czynności sprawdzających urząd będzie mógł wzywać podatnika wyłącznie o te dokumenty, których nie da się pobrać automatycznie z systemów teleinformatycznych.

17. Unowocześnienie katalogu dobrowolnych zabezpieczeń

Katalog zabezpieczeń zostanie poszerzony o hipotekę przymusową oraz zastaw na udziałach, akcjach i ruchomościach. Zamiast blokady rachunku bankowego przedsiębiorca będzie mógł wybrać formę zabezpieczenia najmniej uciążliwą dla działalności firmy.

18. Pewność klasyfikacji we wszystkich podatkach

Znane dziś z VAT i akcyzy wiążące informacje podatkowe zostaną rozszerzone na podatki dochodowe (PIT i CIT), w ramach jednej wspólnej procedury, dając podatnikom pewność co do klasyfikacji ich działalności.

19. Pełna weryfikacja decyzji zabezpieczających

Każda decyzja o zabezpieczeniu podatku przed wydaniem ostatecznej decyzji będzie musiał zostać zweryfikowana przez organ odwoławczy lub sąd.

Źródło: KPRM
Bartosz Krzyżaniak
Redaktor

Pierwsze teksty o gospodarce i biznesie publikował w latach 90. w „Pulsie Biznesu”. Pracował w „Życiu” i „Życiu Warszawy”, a po powrocie do „PB” został redaktorem prowadzącym. Współtworzył i kierował miesięcznikiem „EduFakty” oraz dwumiesięcznikiem „Uczę Nowocześnie”, organizował konferencje i wykładał. W 2017 r. pracował w redakcjach ekonomicznych WP, rok później trafił do „Forbesa”. Absolwent dziennikarstwa UW oraz studiów podyplomowych z polityki pieniężnej i bankowości centralnej (INE PAN, NBP).