REKLAMA

Koniec kas fiskalnych. Rząd szykuje rewolucję, na którą czekali przedsiębiorcy

Nie trzeba będzie kupować kasy fiskalnej, bo wystarczy specjalna aplikacja na smartfonie. Rząd szykuje zmiany w sposobie prowadzenia firmy, przy których wprowadzenie obowiązkowego KSeF-u to drobna kosmetyka. Z nowości ucieszy się większość przedsiębiorców, ale ci, którzy niedawno musieli kupić nową kasę, mogą poczuć się lekko strollowani.

kasa fiskalna smartfon
REKLAMA

Rząd szykuje radykalne zmiany w sposobie prowadzenia firmy. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański wyjaśnia, że chodzi o uproszczenie kontaktów z administracją oraz większą pewność stosowania przepisów. Najbardziej spektakularną nowością jest wprowadzenie darmowej rządowej apki na smartfona, która zastąpi kasę fiskalną.

REKLAMA

Kasa fiskalna w apce

Wprowadzenie darmowej rządowej aplikacji do wystawiania paragonów to zmiana, na którą czekały tysiące przedsiębiorców. Teraz będą mogli ewidencjonować sprzedaż bez konieczności kupowania tradycyjnej kasy fiskalnej. Klienci nie będą wtedy dostawać papierowych paragonów, bo zastąpią je e-paragony.

Przedsiębiorcy otrzymają darmową aplikację do wystawiania paragonów, a klienci możliwość otrzymania e-paragonów. Zamiast obowiązku posiadania fizycznej kasy fiskalnej, wystarczy prosta i darmowa aplikacja na dowolne urządzenie mobilne - zapowiedział Domański.

Zamiast klasycznego urządzenia fiskalnego wystarczy bezpłatna aplikacja zainstalowana na telefonie, tablecie lub innym urządzeniu mobilnym. Rząd podkreśla jednak, że nowe rozwiązanie będzie tylko dodatkową możliwością. Przedsiębiorcy nadal będą mogli korzystać z tradycyjnych kas fiskalnych oraz wirtualnych kas online.

REKLAMA

Zdaniem resortu finansów darmowa aplikacja ma ograniczyć papierologię i zmniejszyć koszty prowadzenia działalności. Korzystanie z niej nie będzie wiązało się z koniecznością zakupu kolejnego urządzenia, co ma ograniczyć koszty, co jest istotne zwłaszcza w przypadku mniejszych firm. Klienci będą mogli odbierać paragony w formie elektronicznej.

O sprawach podatkowych przeczytacie więcej na Bizblog Spider's Web

REKLAMA

Wielu drobnych przedsiębiorców od dłuższego czasu marzyło o wprowadzeniu takiego rozwiązania, bo często korzystają z płatności zbliżeniowych przyjmowanych na smartfonie z zainstalowaną apką operatora usług płatniczych. To duże ułatwienie i niższe koszty niż w przypadku tradycyjnego, dość topornego terminala, choć oczywiście nie przyjmiemy smartfonem płatności kartą w tradycyjny sposób, za pomocą paska magnetycznego czy czipa.

To jednak nie koniec nowości. Zapowiedziano też zmiany dotyczące interpretacji indywidualnych. Minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu (naprawdę jest taka funkcja) Maciej Berek poinformował, że każda nowa interpretacja będzie miała określony termin ważności. Zasadą ma być okres wynoszący pięć lat od jej wydania.

Bałagan z interpretacjami

Jak wyjaśnił, każdego roku wydawanych jest około 25 tys. interpretacji indywidualnych, a w całym systemie funkcjonuje ich około 500 tys. W dużym stopniu interpretacje się dublują, a wiele z nich jest nieaktualnych. Wprowadzenie okresu obowiązywania ma uporządkować ten bałagan i ułatwić korzystanie z interpretacji, które mają być dostosowane do aktualnego stanu prawnego oraz zmieniających się przepisów.

REKLAMA

Rząd zapowiada też działania dotyczące podatków lokalnych. Wspólnie z administracją samorządową mają zostać wypracowane rozwiązania, które zapewnią jednolite interpretowanie przepisów. Chodzi o to, aby niezależnie od gminy te same regulacje były rozumiane i stosowane w jednakowy sposób.

Według ministra finansów Andrzeja Domańskiego priorytetami rządu są prostsze procedury, większa pewność interpretacji podatkowych, rozszerzenie zasady milczącej zgody oraz bardziej przejrzyste relacje między przedsiębiorcami a administracją. Rząd przekonuje, że wykorzystanie nowych technologii ma ułatwić prowadzenie działalności i ograniczyć formalności.

REKLAMA
Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA