REKLAMA

Będziemy tylko tanią montownią Europy. Chyba że wreszcie przeprosimy się z AI

Zagraniczny kapitał napędza polski biznes i otwiera go na globalne rynki. By jednak wygrać wyścig o innowacje, musimy przestać bać się sztucznej inteligencji i uprościć prawo, bo inaczej ugrzęźniemy w ogonie Europy.

Zagraniczny kapitał napędza polski biznes i otwiera go na globalne rynki.
REKLAMA

Według WEI Polska w 1989 r. była państwem pozbawionym kapitału, nie tylko w rozumieniu kapitału finansowego, ale w rozumieniu „know-how” - po prostu nie wiedzieliśmy jeszcze, jak skutecznie konkurować w globalnej gospodarce. Uczyły nas tego zagraniczne firmy, które pojawiały się w Polsce i otwierały swoje fabryki, czy biura.

REKLAMA

Mechanizm, który za tym stoi, ekonomia nazywa spillover effect, czyli efektem rozlewania się korzyści. Zagraniczne know-how trafia do polskich firm przez szkolenia podwykonawców, specyfikacje techniczne, kontrolę jakości i presję konkurencyjną. Analizowany na podstawie polskich danych ekonomicznych, efekt ten jawi się jako wyjątkowo skuteczny katalizator rozwoju Polski po transformacji ustrojowej.

Obecność globalnych firm w Polsce tworzy konkretne możliwości rozwoju dla lokalnych przedsiębiorców. W DHL eCommerce aż 97 proc. klientów korzystających z naszych usług cross-border stanowią małe i średnie firmy. Dzięki naszej międzynarodowej sieci mogą one docierać nie tylko do klientów w Polsce, ale także na 28 rynkach zagranicznych i skutecznie rozwijać sprzedaż zagranicą – mówi Agnieszka Świerszcz, prezes zarządu DHL eCommerce Polska.

REKLAMA

W jej ocenie to szczególnie ważne dziś, gdy już 70 proc. konsumentów na świecie kupuje u sprzedawców z innych krajów. Otwiera to przed polskimi sklepami ogromny potencjał wzrostu. Widzą też każdego dnia, że gdy rozwijają się polskie firmy, korzysta na tym cała gospodarka – rosną inwestycje, eksport i konkurencyjność polskich przedsiębiorstw.

Niemcy i Francja ze spadkami, Polska z dwucyfrowym wzrostem

Według badania EY w 2025 r. liczba projektów bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce wzrosła o 10 proc. względem roku 2024, podczas gdy w Europie spadła o 7 proc., w tym w takich państwach jak Francja, Niemcy, Belgia czy Włochy.

REKLAMA

Kapitał zagraniczny jest niezbędnym elementem dla rozwoju konkurencji na polskim rynku – podkreśla Alessandro Petryshyn, prawnik i analityk Warsaw Enterprise Institute.

Jego zdaniem w dobie globalizacji, coraz większych współzależności i wykładniczego tempa rozwoju technologii ze sztuczną inteligencją na czele, powinniśmy umożliwiać zagranicznym przedsiębiorstwom wchodzenie na polski rynek i napędzać ich wzajemną konkurencję.

REKLAMA

Więcej wiadomości na temat biznesu można przeczytać w Bizblog Spider's Web

REKLAMA

Polska daleko w tyle za Europą we wdrażaniu sztucznej inteligencji

Eksperci Warsaw Enterprise Institute dostrzegają problemy, z którymi wciąż nie nauczyliśmy się radzić. Jednym z nich jest niskie wykorzystanie sztucznej inteligencji w polskich przedsiębiorstwach: w 2025 r. korzystało z niej tylko 8,4 proc. firm w Polsce, wobec 20 proc. średnio w UE.

Nie da się tego zrzucić na podział na starą i nową Unię, bo państwa z naszego regionu plasują się wyraźnie w górze stawki: Estonia z wynikiem 23,4 proc., Litwa z wynikiem 21,3 proc.

REKLAMA

W rozwiązaniach opartych na sztucznej inteligencji specjalizują się przede wszystkim przedsiębiorstwa zagraniczne, co należy mieć na uwadze, jeśli chcemy nadal aspirować do miejsca przy jednym stole z najbardziej zaawansowanymi i rozwiniętymi państwami.

Kapitał zagraniczny, napływając do Polski i zakorzeniając się w lokalnej gospodarce, nie zawsze automatycznie generuje spillover effect. Aby w pełni wykorzystać potencjał zagranicznych inwestycji, potrzebne jest odpowiednie środowisko regulacyjne, pozwalające na ich integrację z polską gospodarką.

REKLAMA

Niepotrzebne komplikowanie regulacji, nieprzewidywalność prawa oraz coraz bardziej powszechna narracja o tzw. local content działają na niekorzyść polskiej gospodarki, zniechęcając potencjalnych inwestorów do rozwijania swojej działalności nad Wisłą – komentuje Piotr Palutkiewicz, prezes Warsaw Enterprise Institute.

Raport przytacza konkretne przykłady innych państw, m.in. Irlandii, Singapuru, Francji czy Wielkiej Brytanii, których rozwiązania prawne szczególnie wspierają zagranicznych przedsiębiorców i lokalnych podwykonawców, tak aby, jak najefektywniej wykorzystać nowe technologie, know-how i przewagi konkurencyjne tych firm.

REKLAMA

Państwo, które zachęca do inwestycji, jest otwarte i traktuje inwestorów w sposób partnerski, ma większe szanse na bycie odpowiednim miejscem do lokowania kapitału przez zagranicznych przedsiębiorców – podsumowuje Piotr Palutkiewicz.

Magdalena Przybylska
Redaktor

Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.

REKLAMA
REKLAMA