REKLAMA

Zaczął pracę bez zaliczki. Klient dorzucił poprawki, o płatności „zapomniał”

Tylko 36,4 proc. freelancerów pobiera zaliczkę przed rozpoczęciem zlecenia, a 30 proc. nie korzysta z żadnego zabezpieczenia płatności – wynika z badania Freelancehunt. Dla wielu wykonawców projekt zaczyna się wcześniej niż płatność, dla tego eksperci podkreślają, że zaufanie nie jest obietnicą zapłaty, są nią określone warunki ustalone na starcie.

jawność wynagrodzeń
REKLAMA

Z raportu „Portret Freelancera 2025” wynika, że freelancing wciąż mocno opiera się na relacjach. Rekomendacje są głównym źródłem klientów dla 67,9 proc. badanych. A aż dwie trzecie badanych nie ma pełnego bezpieczeństwa współpracy. Przy formie polecenia częściej pomijany jest etap zaliczki i określania konkretnych warunków współpracy na rzecz formy polegającej na przekonaniu o uczciwości.

REKLAMA

Zaufanie jest dobrym początkiem współpracy, ale złym systemem rozliczeń. Dobry klient nie powinien bać się jasnych zasad – przeciwnie, dzięki nim wie, co zamawia, kiedy podejmuje decyzję i za co płaci. W freelancingu profesjonalizm zaczyna się nie od faktury na końcu, lecz od warunków ustalonych przed startem projektu – tłumaczy Valentyn Ziuzin, prezes zarządu Freelancehunt.

Nadal znaczna część badanych podczas współpracy nie stosuje żadnej formy zabezpieczenia płatności. Część rynku działa ostrożniej. 39,3 proc. freelancerów stosuje umowy pisemne, a 36,4 proc. pracuje z zaliczką. Pomimo zabezpieczeń 19 proc. nadal rozlicza się w terminie 30 dni lub dłuższym. Świadczy to o tym, jak zleceniodawcy traktują freelancerów. Wykonawca przygotowuje pierwszą wersję bez 0, później dochodzą kolejne poprawki, zmienia się osoba decyzyjna, zakres pracy zaczyna się rozszerzać, a płatność zostaje przesunięta „po finalnej akceptacji”.

REKLAMA

W dobrej wierze, ale bez dobrych praktyk

Często projekty startują w dobrej atmosferze: klient przychodzi z polecenia, projekt wydaje się prosty, a strony chcą działać szybko. Jednak pośpiech sprawia, że poprawny proces zastępują niepokojące praktyki. W trybie projektowym ryzyko często zaczyna się tam, gdzie ustalenia zastępują domysły. Jeśli strony nie ustalą, co dokładnie ma zostać wykonane, kiedy praca jest odebrana i gdzie kończy się poprawka, freelancer może zacząć finansować nie tylko wykonanie zadania, lecz także chaos po stronie klienta.

Największym błędem freelancera jest mylenie polecenia z bezpieczeństwem. Rekomendacja mówi tylko, że ktoś był wcześniej zadowolony ze współpracy. Nie mówi, jaki jest zakres nowego projektu, kto zaakceptuje efekt, ile rund poprawek obejmuje cena i kiedy pieniądze trafią do wykonawcy – mówi Oleg Topchiy, założyciel Freelancehunt

REKLAMA

Dlatego eksperci ostrzegają, aby przed startem współpracy ustalili oni z firmą pięć podstawowych elementów: zakres pracy, liczbę rund poprawek, sposób odbioru, termin płatności i osobę decyzyjną po stronie klienta. Bez tego nawet projekt z polecenia może szybko zamienić się w spór.

Jak najlepiej się zabezpieczyć

Zaliczka nie musi oznaczać prostego żądania części wynagrodzenia „z góry”. W dojrzałej współpracy może dotyczyć konkretnego etapu: researchu, koncepcji, makiety, pierwszej wersji, prototypu, audytu, przygotowania materiałów albo wdrożenia. Wtedy płatności nie są gestem dobrej woli, lecz rozliczeniem realnie wykonanej części projektu.

REKLAMA

Jednym z narzędzi ograniczających ryzyko finansowe może być także escrow, czyli mechanizm, w którym środki są zabezpieczane przed rozpoczęciem pracy i wypłacane po odbiorze projektu. Podobną funkcję mogą pełnić płatności etapowe. Pisemna umowa, precyzyjny zakres oraz jasno opisane warunki akceptacji odpowiadają natomiast za drugi poziom bezpieczeństwa – ograniczają pole do rozbieżnych interpretacji i późniejszego sporu.

To szczególnie ważne przy współpracy z osobą fizyczną, która nie prowadzi działalności gospodarczej. W takim modelu trzeba jasno nazwać efekt pracy, wtedy klient wyraźnie widzi, za co płaci. To też istotna rada dla zleceniodawców – w poszukiwaniu dobrych i doświadczonych wykonawców jakość briefu, tempo decyzji, przejrzystość zasad dotyczących poprawek, dokumenty rozliczeniowe i przewidywalność płatności są kluczowe. Dla freelancera opóźniona płatność nie jest wyłącznie pozycją w arkuszu należności. To źródło utrzymania i pieniądze przeznaczone na czynsz, podatki, sprzęt lub nawet wynagrodzenie dla innych osób.

Natasza Żukowska
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA