GDDKiA ogłosiła przetarg na dokończenie odcinka ekspresówki S19 po zerwaniu umowy z Mostostalem Warszawa. Nowy wykonawca będzie musiał zaprojektować, a następnie wybudować tę trasę w ściśle określonym czasie.

Rzeszowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ogłosił przetarg na dokończenie budowy 12,5-kilometrowego odcinka S19 między Domaradzem a Krosnem. Chodzi o fragment, na którym w maju GDDKiA rozwiązała umowę z poprzednim wykonawcą. Spółka Mostostal Warszawa wprowadziła zmiany projektowe niezgodne z decyzją środowiskową i straciła kontrakt.
Nowy wykonawca S19
GDDKiA informuje, że nowy wykonawca będzie pracował w formule „projektuj i buduj”, ale nie zacznie inwestycji od zera. Dla trasy już ponad rok temu wydano zgodę umożliwiającą realizację drogi. Zakres projektowania będzie więc ograniczony głównie do przygotowania dokumentacji potrzebnej do prowadzenia robót. Na wykonanie całego zadania wykonawca dostanie 29 miesięcy, ale bez okresów zimowych, czyli od 1 grudnia do 31 marca.
W ramach kontraktu trzeba będzie dokończyć budowę całego odcinka, w tym obiektów inżynierskich, a także dwóch miejsc obsługi podróżnych Zagórze. Powstanie też infrastruktura dla pieszych i rowerzystów oraz rozwiązania związane z bezpieczeństwem, ochroną środowiska i zarządzaniem ruchem.
Nowy przetarg jest konieczny po zakończeniu współpracy z dotychczasowym wykonawcą, czyli Mostostalem Warszawa. GDDKiA odstąpiła od umowy w maju, wskazując na winę spółki. Powodem były m.in. proponowane zmiany niezgodne z decyzją środowiskową, problemy z uzyskaniem wymaganych rozstrzygnięć administracyjnych oraz wstrzymanie robót i brak reakcji na wezwania do ich wznowienia.
Więcej wiadomości w Bizblogu o budowie dróg
GDDKiA tłumaczy, że po przejęciu placu budowy w lipcu zakończyła jego inwentaryzację. Teraz trwa rozliczanie poprzedniego kontraktu. Do czasu wejścia kolejnej firmy trzeba jednak utrzymać teren w odpowiednim stanie, co wymaga odpowiednich prac.
Niezapłacone rachunki
Wykonawca będzie musiał zadbać o ochronę środowiska, m.in. o przejścia dla zwierząt i ekrany. Z kontraktu wynika nawet obowiązek usunięcia rdestowca japońskiego, czyli rośliny inwazyjnej, a także uporządkowania odpadów i terenu. GDDKiA musi też ocenić to, co zostało wykonane przez poprzednią firmę, ale nie zostało odebrane. Część tych prac może wymagać rozbiórki, a część po sprawdzeniu może zostać wykorzystana ponownie.
Po poprzednim wykonawcy pozostały też niezapłacone rachunki. GDDKiA rozpatruje wnioski podwykonawców o bezpośrednią zapłatę zaległych należności. Łącznie wpłynęło aż 15 wniosków na prawie 17 mln zł. Cztery, opiewające na około 4 mln zł, rozpatrzono pozytywnie, a pozostałe sprawy są w toku.
Podkarpacki odcinek S19 to fragment trasy Via Carpatia, która połączy północ Europy z południem, biegnąc wzdłuż wschodniej granicy Polski.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.