REKLAMA

UE szykuje Industrial Accelerator Act. Co to oznacza dla Polski?

Komisja Europejska ogłosiła Industrial Accelerator Act. Nowy pakiet regulacji, który ma przyspieszyć rozwój europejskiego przemysłu i zwiększyć jego znaczenie w gospodarce. Eksperci oceniają, że dla Polski to wielka szansa, ale też ryzyko, że nasze fabryki odstawione zostaną na boczny tor.

konsekwencje dla polski
REKLAMA

Industrial Accelerator Act ma wzmocnić produkcję w Europie, skrócić łańcuchy dostaw i ograniczyć zależność od importu technologii oraz komponentów. Regulacje wprowadzają również nowe wymogi dla inwestorów spoza UE oraz kryteria „Made in EU” w zamówieniach publicznych.

W praktyce oznacza to, że projekty przemysłowe w Europie będą musiały spełniać m.in. takie warunki jak:

  • ograniczenie udziału inwestorów spoza UE do 49 proc.,
  • co najmniej połowa zatrudnionych pracowników z państw UE,
  • większy udział komponentów z europejskich łańcuchów dostaw.
REKLAMA

Regulacje obejmą przede wszystkim przemysł energochłonny, motoryzację, baterie oraz sektor odnawialnych źródeł energii.

„To moment przełomowy dla Polski”

Zdaniem ekspertów nowy akt oznacza zmianę podejścia Brukseli do gospodarki.

Dla Polski, której przemysł stanowi około 25 proc. gospodarki, to moment przełomowy i konieczność adaptacji do nowych warunków rynkowych – wskazuje Marcin Dusiło z Forum Energii.

Jak dodaje, Unia Europejska przechodzi od deklaracji klimatycznych do aktywnej polityki przemysłowej, której celem jest ochrona europejskich łańcuchów dostaw i rozwój własnych technologii.

Jednocześnie zmienia się model konkurencyjności polskiego przemysłu. Przez lata opierał się on głównie na niskich kosztach pracy i energii z paliw kopalnych.

Obserwowaliśmy to w 2022 r., gdy w wyniku wysokich cen gazu polska chemia praktycznie stanęła – zauważa Dusiło.

Według analiz Forum Energii rozwiązaniem może być elektryfikacja procesów przemysłowych. Już dziś dostępne technologie – takie jak przemysłowe pompy ciepła czy piece indukcyjne – pozwalają zelektryfikować nawet 61 proc. produkcji ciepła w przetwórstwie przemysłowym.

Szansa dla polskich firm

Nowa strategia przemysłowa UE może jednocześnie otworzyć przed Polską nowe możliwości.

Promowane podejście „Made in Europe” może być trampoliną dla polskiego przemysłu – uważa Aleksander Śniegocki, prezes Instytutu Reform.

Jego zdaniem silna baza produkcyjna i elastyczność firm mogą sprawić, że Polska stanie się jednym z europejskich centrów produkcji nowych technologii energetycznych.

Warunkiem jest jednak aktywna polityka państwa.

Polscy przedsiębiorcy czekają na ruch polskiego rządu. Kluczowe byłoby przedstawienie konkretnej strategii przemysłowej wraz z finansowaniem – podkreśla Śniegocki.

Ekspert zwraca też uwagę na nowy element unijnej polityki: zielone kryteria w zamówieniach publicznych, które mogą premiować niskoemisyjną stal czy cement.

Więcej w Bizblogu na temat przemysłu

Europa Środkowa może stracić

Nie wszyscy eksperci patrzą na nowe regulacje z optymizmem.

Industrial Accelerator Act może wzmocnić Europę Zachodnią kosztem Europy Środkowo-Wschodniej – ocenia Sonia Buchholtz z Instytutu Zielonej Gospodarki.

Jej zdaniem problemem mogą być m.in. tak zwane obszary przyspieszenia przemysłowego, które będą łatwiejsze do stworzenia w krajach o większym potencjale finansowym i instytucjonalnym.

Tymczasem to właśnie zagraniczne inwestycje przez ostatnie dekady były jednym z głównych motorów wzrostu w regionie.

„Nieobecni nie mają racji”

Eksperci zwracają uwagę także na niewielką aktywność Polski w debacie o nowej polityce przemysłowej UE.

Polska nie chce uczestniczyć w kształtowaniu unijnej polityki przemysłowej, a nieobecni nie mają racji – mówi Kamil Laskowski z Fundacji Instrat.

Jego zdaniem oznacza to ryzyko, że nowe regulacje będą w większym stopniu uwzględniały interesy największych gospodarek Unii.

Polski głos w tej sprawie musi wybrzmieć w Brukseli, ale też nasz rząd musi wreszcie zacząć ambitnie wspierać czyste technologie przemysłowe w kraju – dodaje ekspert.

Okno możliwości może się szybko zamknąć

Zdaniem ekspertów Industrial Accelerator Act tworzy ramy dla modernizacji europejskiego przemysłu, ale jego realne skutki będą zależeć od działań państw członkowskich.

Popyt na technologie pozwalające zastąpić paliwa kopalne energią elektryczną w przemyśle będzie w najbliższych latach szybko rosnąć.

REKLAMA

Okno możliwości jednak za jakiś czas się zamknie, ponieważ Chiny dążą do pozycji dominującej również w tym segmencie – ostrzega Marcin Dusiło.

Dla Polski oznacza to jedno: jeśli chce skorzystać z nowej polityki przemysłowej UE, musi działać szybko.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-06T14:00:52+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T11:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T06:45:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T05:25:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T20:04:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T18:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T16:07:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA