UOKiK nałożył prawie 5 mln zł kary na AS Inbank. Bank uznawał kredyty na fotowoltaikę i pompy ciepła za niewiązane ze sprzedażą. W rzeczywistości wprowadzał klientów w błąd i bezprawnie żądał od nich zwrotu pieniędzy po odstąpieniu od umowy.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował, że nałożył na polski oddział AS Inbanku karę 4,69 mln zł. UOKiK zakwestionował sposób, w jaki bank finansował zakupy fotowoltaiki i pomp ciepła. Według urzędu klienci byli informowani, że ich kredyty nie są powiązane z umowami sprzedaży, choć w rzeczywistości mogły być kredytami wiązanymi.
To nie były dwie osobne umowy
Według UOKiK-u bank przedstawiał klientom finansowanie jako niezależne od umowy sprzedaży. Takie informacje miały znajdować się m.in. w formularzach oraz odpowiedziach na reklamacje. Urząd uznał, że bank wprowadzał w ten sposób konsumentów w błąd co do ich praw.
UOKiK podkreśla, że o tym, czy kredyt jest wiązany, nie decyduje nazwa wpisana przez bank do dokumentów. Liczy się przede wszystkim to, jak wyglądała cała transakcja. Jeżeli sprzedawca współpracuje z bankiem, przedstawia klientowi finansowanie, pomaga w złożeniu wniosku i pośredniczy przy zawarciu umowy, zakup oraz kredyt mogą tworzyć jedną całość.
Kredyt wiązany daje konsumentowi dodatkową ochronę, bo zakup i jego finansowanie nie są traktowane jak dwa niezależne zdarzenia. Jeśli konsument skutecznie odstępuje od finansowanej umowy sprzedaży lub usługi, odstąpienie jest skuteczne również wobec kredytu. A gdy sprzedawca nie wykona umowy, w określonych sytuacjach konsument może domagać się wykonania zobowiązania także od kredytodawcy – wyjaśnia prezes UOKiK-u Tomasz Chróstny.
Więcej wieści z UOKiK
Jednym z zakwestionowanych przez UOKiK działań było żądanie od klienta zwrotu pieniędzy po odstąpieniu od umowy sprzedaży. Przy kredycie wiązanym obie umowy dzielą wspólny los. Chodzi o to, że jeżeli konsument skutecznie odstąpi od zakupu, wygasa również powiązana z nim umowa kredytowa. Gdy bank wcześniej przekazał pieniądze bezpośrednio sprzedawcy, to sprzedawca powinien rozliczyć się z bankiem.
Prawa konsumenta, głupcze
UOKiK zakwestionował też brak odpowiednich informacji o prawach konsumenta. Chodzi o sytuację, gdy sprzedawca nie wykonuje umowy albo robi to wadliwie, a wcześniejsze wezwanie go do działania nie przynosi skutku. W takim przypadku konsument może żądać wykonania zobowiązania bezpośrednio od banku.
Co to w praktyce oznacza dla klienta? Sama nazwa umowy użyta przez bank nie przesądza o jego prawach. UOKiK radzi, że jeśli finansowanie było organizowane za pośrednictwem sprzedawcy fotowoltaiki czy pompy ciepła, warto dokładnie sprawdzić sposób zawarcia obu umów. W razie rezygnacji z zakupu bezpiecznym rozwiązaniem jest przekazanie oświadczenia o odstąpieniu zarówno sprzedawcy, jak i bankowi.
Kara nałożona na AS Inbank wynosi dokładnie 4 692 000 zł i ma zasilić Fundusz Edukacji Finansowej. Decyzja UOKiK-u nie jest jeszcze prawomocna. AS Inbank może odwołać się od niej do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
AS Inbank to estoński bank cyfrowy założony w Tallinnie, który w Polsce działa już od 2017 r., ale jako oddział zagranicznej instytucji kredytowej. Bank nie ma tradycyjnych placówek i specjalizuje się w finansowaniu zakupów bezpośrednio u partnerów handlowych, czyli w sklepach internetowych czy właśnie u dystrybutorów fotowoltaiki czy pomp ciepła. Działa w oparciu o unijne prawo bankowe.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.