Zagranica w popłochu pozbywa się dolara. Nie ma euro? No dobra, bierzemy złotego!
Po poniedziałkowych harcach dolar we wtorek rano prezentował się blado i niemrawo, ale to, co nastąpiło po 16. wygląda na wykresie, jakby zielonemu ktoś odciął tlen. USD wylądował na wielomiesięcznych minimach do euro, a więc i złotego.
Szarpnęło złotym, euro idzie w górę. Awantura o budżet UE zaczyna psuć nam walutę
Na rynkach nuda i marazm, bo Amerykanie szaleją na zakupach, ale nie na foreksie i giełdach, a łowiąc czarnopiątkowe promocje. Obym się mylił, ale gdy wrócą w nasze andrzejki, złoty może dostać nieźle w kość.
Ceny szaleją, zagranica rzuciła się na złotego. Liczy na historyczną decyzję i duży zarobek
Inflacja ma się u nas bardzo dobrze. Ceny rosną, a wraz z nim złoty, bo inwestorzy liczą, że RPP będzie musiała podnieść stopy i w końcu da im zarobić. Czy tym razem się nie przeliczą?
Źle ze złotym. A przed nami rekordy zachorowań, eskalacja wojny o aborcję i wybory w USA. Nie wiem, co to będzie…
Dobijamy do 20 tys. zachorowań dziennie, więc czas stawić czoła panice na rynku walutowym. Euro jest najdroższe od kilkunastu lat, a frank szwajcarski od maja.
Widzieliście, co dzieje się ze złotym? Jakby wielka czarna dziura zaczęła go pochłaniać
Nasza waluta czwarty dzień z rzędu bije rekordy słabości, dynamicznie tracąc na wartości do najważniejszych walut. Wszystko przez biblijne plagi, jaki spadły na nasz kraj – czarną dziurę i zarazę. Tym, co dzieje się z naszym pieniądzem, zaczęli martwić się nawet Niemcy.