Umowa śmieciowa to nie śmieć, tylko marzenie wielu Polaków. W dodatku dostępne dla wybranych
Od lat powtarzamy bezmyślnie, że ponad milion Polaków taka biedna, pracuje na umowie o dzieło, za grosze, bez świadczeń pracowniczych i trzeba ich koniecznie ratować. Tymczasem ostatnie dane ZUS pokazują, że umowy o dzieło to eldorado i to dostępne wcale nie dla miliona, ale dla nielicznych. O takiej „śmieciówce” marzyłby niejeden etatowiec.
Co ten Kurski wyprawia w TVP? Zachowuje się, jakby nie wiedział, co postanowili Morawiecki z Kaczyńskim
Szef Związkowej Alternatywy Piotr Szumlewicz właśnie nasłał na TVP kontrolę, chcąc „pomóc panu premierowi w walce z umowami śmieciowymi”. Jego zdaniem TVP łamie prawo, nadużywając umów cywilnoprawnych. A najlepsze jest to, że według informacji związkowca, TVP próbuje teraz masowo zmieniać umowy cywilnoprawne na samozatrudnienie. Nikt Kurskiemu nie powiedział, że PiS chce dojechać udawane jednoosobowe działalności gospodarcze?
Kapitaliści i Lewica razem w walce o status quo umów o dzieło
Odwieczni rywale na jednym froncie bronią umów o dzieło – tak to trochę wygląda. Z jednej strony Business Centre Club straszy, że ozusowanie umów o dzieło doprowadzi do skoku bezrobocia i szarej strefy – i straszyć tak będzie zawsze, bo to w ich interesie. Z drugiej strony Lewica chce minimalnych emerytur dla pracujących na umowach o dzieło, co jest bardzo szczytne, ale obawiam się, że tylko zabetonuje ten patologiczny system, zamiast go naprawiać.
Jarosław Gowin obronił umowy cywilnoprawne. Ozusowanie umów o dzieło zablokowane
Czego nie zrobił Tusk, chce dokonać PiS – zlikwidować w końcu tzw. umowy śmieciowe. Ale na drodze staje Jarosław Gowin. O ile jest zgoda co do pełnego oskładkowania wszystkich umów zleceń, o tyle po pierwsze, nie można tego zrobić teraz, po drugie na zleceniach powinno się skończyć. Jarosław Gowin broni bowiem umowa o dzieło jak niepodległości.
Początek końca umów o dzieło? Rząd zamierza docisnąć twórców i firmy, ZUS zaczyna zbierać kwity
Od przyszłego roku firmy będą musiały zgłaszać do ZUS zawarcie każdej umowy o dzieło z osobą, która nie jest pracownikiem. Prawdopodobnie chodzi o to, by w końcu stworzyć rejestr umów o dzieło, by potem móc je w końcu oskładkować. Fatalny czas na likwidację śmieciówek, na których stoją branże, które w pandemii i tak ledwo zipią. Zarżnąć twórców i branżę gastronomiczną – naprawdę genialny pomysł!