Nowa edycja programu Mój Prąd to na razie porażka. Polacy boją się nowych zasad rozliczania
Zimny prysznic dla polskiego rządu. Po doskonałych trzech edycjach programu Mój Prąd, czwarta – skoncentrowana na magazynowaniu energii – na razie ma bardzo kiepski start. Ale eksperci uspokajają, że to chwilowe kłopoty. Bardzo wysokie giełdowe ceny energii mają zrobić swoje. I wystraszeni nowym sposobem rozliczania prosumentów Polacy mają niebawem znowu zaufać fotowoltaice.
Kroi się rewolucja w polskiej fotowoltaice. Enea zaoferuje Polakom domowe magazyny energii
Lądową energetykę z wiatru cały czas w Polsce skutecznie hamuje zasada 10H, którą rząd obiecuje nie pierwszy już raz nowelizować. Takich przeszkód nie ma jednak do pokonania energetyka słoneczna. I polska fotowoltaika korzysta z tego garściami, bijąc przy okazji kolejne rekordy mocy. Beneficjentem tych wzrostów chce być Enea, która celuje w budowę własnych magazynów energii. Fot. Justin Dolske/Flickr.com/CC BY-SA 2.0
Czwarta edycja programu Mój Prąd. Energia z fotowoltaiki ma teraz trafić do magazynów, a nie do sieci
Za chwilę (15 kwietnia) rusza kolejna odsłona programu Mój Prąd. Wysokość dotacji ma być uzależniona od rozmachu inwestycji. Mniej dostaniemy, jeżeli ograniczymy się wyłącznie do instalacji fotowoltaicznych, a więcej jeśli do nich dodamy magazyn energii, system zarządzania energią tudzież ładowarkę do samochodu elektrycznego. Okres kwalifikowania kosztów liczony ma być od 1 lutego 2020 r.
Koniec z darmową nadwyżką energii. Prosumenci w nowym systemie i tak mogą zyskać
Od 1 kwietnia zaczną obowiązywać nowe zasady dotyczące rozliczania prosumentów. Część ekspertów wskazuje, że to będzie taki hamulcowy dla energetyki słonczej, jak zasada 10H w przypadku energetyki wiatrowej. Ale nie wszyscy są tego zdania. Na przykład Jacek Grelewicz, prezes Copernicus Sun, uważa, że na tej zmianie można nawet zyskać, a nie stracić.
Przed nami Mój Prąd 4.0. Zobacz, co musisz zrobić, by dostać najwyższą możliwą dotację
Na przełomie marca i kwietnia ruszy czwarta wersja programu Mój Prąd. Bardzo możliwe, że w ten sposób rządzący będą chcieli rozpropagować jeszcze bardziej system rozliczania prosumentów w modelu net billing. Bo tylko ci najprawdopodobniej będą mogli skorzystać z dotacji na domowy magazyn energii.