Ruszyły polskie fabryki samochodów. Zobaczcie, co się dzieje z naszym przemysłem
W październiku 7,8 proc., w listopadzie niemal dwa razy więcej – taki skok odnotowała produkcja przemysłowa, gdy przebudziła się polska motoryzacja. Strach pomyśleć, co by się działo, gdyby nie braki półprzewodników, bo polskie fabryki wciąż wykorzystują zaledwie część swoich mocy produkcyjnych
Nie trzeba wściekłej mutacji koronawirusa. Kryzys w Niemczech topi polską motoryzację
W przeddzień publikacji PMI dla polskiego przemysłu niemiecki urząd statystyczny Destatis podał, że eksport samochodów z kraju naszych zachodnich sąsiadów spadł w trzecim kwartale o ponad 17 proc. Ta wiadomość raczej nie poprawi humoru polskim przedsiębiorcom.
Polski hit eksportowy stał się właśnie kulą u nogi. Motoryzacja spowalnia nam cały przemysł
Produkcja przemysłowa poszła w górę o ponad 13 proc., ale wyraźnie mniej niż spodziewali się ekonomiści. Najbardziej zawiodła polska motoryzacja. Do niedawna koło zamachowe polskiego eksportu boryka się z coraz większymi niedoborami elektroniki.
W Polsce zaczyna brakować aut na sprzedaż – i tych nowych, i tych używanych. Wszystko dlatego, że Polacy rzucili się na zakupy, tymczasem salony samochodowe nie nadążają, a i aut z drugiej ręki brakuje, choć sprowadzamy ich z zagranicy więcej niż rok temu. A nie mówiłam, że zabraknie zaraz towaru na półkach, kiedy zaczniemy wydawać pandemiczne oszczędności?
W kalifornijskiej fabryce Tesli hula wiatr. Firma wstrzymała produkcję aut na dwa tygodnie
Od 22 lutego do 7 marca, czyli równe dwa tygodnie potrwa przerwa w produkcji Modelu 3 w macierzystej fabryce Tesli w kalifornijskim Fremont. Oficjalnych wyjaśnień nie ma, ale hejterzy Tesli pewnie chcieliby, by powodem wstrzymania produkcji był brak popytu na elektryki od Elona Muska. Przyczyna raczej jest prozaiczna: niedobór półprzewodników, który obecnie poddusza cały przemysł samochodowy.