Polski Ład kontratakuje. Naprawdę myśleliście, że to już koniec podatkowego absurdu wszech czasów?
Za miesiąc ma zacząć obowiązywać nowelizacja Polskiego Ładu. Przepisy wejdą w życie od 1 lipca, ale większość zacznie obowiązywać wstecz od 1 stycznia. Taką ekwilibrystykę prawną można było zastosować, bo – jak przekonuje Ministerstwo Finansów – nowe przepisy są korzystne dla podatników. Nie oznacza to wcale, że podatnicy nie wpakują się w podatkową kabałę. Na przykład niektórzy zanim połapią się, jak się rozliczyć, będą musieli wyliczyć siedem wersji zeznania podatkowego. Fajna zmiana, prawda?
Ważna decyzja dotycząca zmian w PIT. Czegoś takiego w polskich podatkach jeszcze nie było
Ministerstwo Finansów potwierdziło w środę nasze doniesienia sprzed dwóch tygodni. Po zmianach podatkowych, które wejdą 1 lipca, a przed złożeniem zeznania podatkowego na początku 2023 roku fiskus umożliwi dodatkową zmianę formy opodatkowania. Ba, ryczałtowcy będą mogli tego dokonać jeszcze w tym roku. Mamy do czynienia z sytuacją absolutnie bezprecedensową.
Doskonałe wieści dla tysięcy podatników. Aby pójść im na rękę, rząd zgodził się na rozwiązanie bez precedensu
Wychodzi na to, że jeśli ktoś ze strachu przed Polskim Ładem zmienił do 21 lutego formę opodatkowania, to rozliczając się z fiskusem za 2022 r. będzie mógł ją zmienić na korzystniejszą. Ba, od wejścia nowych przepisów w lipcu, będzie mógł odprowadzać składki i zaliczki według formy, która jest dla niego najkorzystniejsza, a którą potwierdzi, składając PIT za 2022 r. na początku przyszłego roku. Oczywiście pod warunkiem, że Sejm albo Senat nie namiesza w ustawie wiceministra finansów Artura Sobonia.
Rząd znowu to zrobił. W Polsce już chyba inaczej się nie da, bo mentalnie tkwimy w putinowskiej Rosji
Tworzenie wizerunku partii dbającej o lud to jedno, a czyny to zupełnie co innego. Nie pierwszy raz. Czy ktoś jeszcze pamięta, jak kilka lat temu partia Jarosława Kaczyńskiego obniżyła podatki Polakom? Tym zarabiającym mało i średnio o 1 pkt. proc., tym zarabiającym ponadprzeciętnie – o 8 pkt proc. Polska to zresztą dziwny kraj, bo tymi, którzy doprowadzili do największych nierówności dochodowych było SLD – to ono wprowadziło podatek liniowy, który progresji podatkowej szkodzi najbardziej. U nas po prostu najwyraźniej nie da się myśleć się jak w rozwiniętych krajach, mentalnie jesteśmy nadal Rosją, przynajmniej, jeśli chodzi o podatki.
Polski Ład dalej gnębi podatników. W sukurs skarbówce przyszedł ZUS i mamy nowy cyrk ze składkami
ZUS uniemożliwia przedsiębiorcom rozliczającym się liniowo podatnikom poprawne zadeklarowanie składki zdrowotnej. Zakład automatycznie zawyża ją i nie pozwala zmienić jej wysokości w zusowskim programie Płatnik – alarmują przedsiębiorcy. ZUS odpowiada: działamy zgodnie z przepisami. Płatnik wylicza składkę prawidłowo.