Podatek cukrowy to wielki sukces rządu. Teraz czas na podatek od batoników i chipsów
Ileż było narzekania, że PiS chce tylko napchać budżetowe kieszenie, wprowadzając nowy podatek od cukru. Ileż było lamentów, że to oczywista ściema, że droższe napoje słodzone mają nas odwieźć od ich picia w trosce o nasze zdrowie. Jednym słowem: skandal, fałsz, oszustwo. Tymczasem okazuje się, że rząd miał rację – droższe słodkie napoje naprawdę skłoniły nas do tego, by pić ich mniej – na razie o 14 proc. mniej. A to wcale nie było takie oczywiste. Węgrzy na tym samym odcinku polegli. Brawo PiS.
Płacisz za colę dwa razy drożej niż w zeszłym roku? Widocznie kupujesz w złym sklepie
Przez podatek cukrowy ceny niektórych napojów słodzonych poszły w górę niemal dwukrotnie. Nie wszystkie sklepy zareagowały jednak na nową daninę w ten sam sposób. W części z nich wzrost cen jest naprawdę symboliczny.
Cyrk z podatkiem cukrowym. Chaos w przepisach, firmy w kropce, ale MF i skarbówka umywają ręce
Gwałtowny wzrost cen popularnych napojów gazowanych – ten efekt wprowadzenia podatku cukrowego zauważyliśmy już wszyscy. Można uznać, że to samo w sobie nie jest problemem, ale problemem jest już totalny chaos w przepisach, który sprawia, że firmy nie wiedzą, kiedy podatek mają płacić, a sytuację pogarsza absurdalny spór kompetencyjny pomiędzy Ministerstwem Finansów a Ministerstwem Zdrowia.
Branża handlowa się wścieknie. PiS chciał uderzyć w media, a oberwie się marketom. Znowu
Gazetki promocyjne wydawane regularnie przez duże sieci marketów, to też prasa, więc ich wydawcy również zapłacą podatek reklamowy. Zapewne nie taki był plan rządu, ale wyszło jak zwykle. Branża handlowa się wścieknie, bo dopiero co władza nałożyła na nią nowy podatek, a tu kolejny cios. A zapłacą za to, jak zwykle konsumenci, szczególni ci, którzy lubią Colę.
Najtańsza cola? Proszę bardzo, znalazłem w tak niskiej cenie, że nie mogłem uwierzyć, że jest prawdziwa
Najwyraźniej pokończyły się zeszłoroczne zapasy napojów w sklepowych magazynach. Tym samym znalezienie coli lub pepsi po starych cenach, jeszcze bez podatku cukrowego, jest już niemożliwe. Prawie niemożliwie. Bo mi jeszcze się udało.