Rząd klepnął podwyżkę 500+. Skąd weźmie pieniądze? To proste: ze sprzedaży wódki Polakom
Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy podnoszącej świadczenie 500+ do 800 zł miesięcznie. Zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2024 roku. Dzisiaj, po tym jak program Rodzina 500+ osiem lat temu zmienił polską politykę, nie ma już odważnych, którzy stwierdzą, że nie stać nas na waloryzację świadczenia. Dlatego o pieniądzach raczej teraz nikt nie mówi, akcent sprytnie przesunięto na czas, w jakim zwiększenie kasy na jedno dziecko nastanie. O tym, skąd wziąć pieniądze, zawsze przecież można pomartwić się później.
Producenci wódki i piwa płaczą, bo Polacy w końcu piją mniej. A od nowego roku będzie jeszcze drożej
W tym roku Polacy na alkohol wydadzą ponad 40 mld zł. To znowu więcej niż w 2020 r., a jednak producenci wódki i piwa płaczą. Dlaczego? Bo wzrost wydatków wynika głównie z tego, że alkohol jest coraz droższy. I trochę z tego, że rosną inne kategorie alkoholi, ale wódki i piwa Polacy kupują jednak mniej niż rok wcześnie. A będzie pewnie jeszcze gorzej. I bardzo dobrze! Może w końcu nauczymy się, że dostępność wódki na stacji benzynowej to nie prawo człowieka.
Zgłaszam Biedrę do PARPA. Sieć ma takie promocje na piwo, że Polacy będą chodzić pijani cały weekend
Biedronki ostatnimi czasy przed długim weekendem zamieniają się w sklepy monopolowe. Dwadzieścia osiem piw gratis? Może od razu odpuśćmy sobie handel węglem i podpałkami, bo wyjdzie z tego prawdziwa tragedia.
Pół litra jest spoko, ale małpka już nie. Nowy pomysł samorządowców na walkę z alkoholizmem
Lokalni włodarze na celownik wzięli małpki, czyli niewielkie butelki z mocnym alkoholem. Uważają, że w tym tkwi problem tak popularnej nad Wisłą choroby alkoholowej. Tymczasem Ministerstwo Zdrowia deklaruje, że już pracuje nad stosownymi zmianami w prawie.
Pijani Polacy w pracy. Policjanci dostają tysiące wezwań, ale po alkomat nie mają po co sięgać
Prawo nie pozwala pracodawcy zbadać pracownika alkomatem, nawet jeśli ten jest w sztok pijany i właśnie wsiada za kierownicę betoniarki. Co więc robi pracodawca? Wzywa policję. Jak pokazują policyjne dane, zgłoszeń są tysiące i przybywa ich lawinowo. No dobrze, a ile jest badań alkomatem? – zapytacie. To skomplikowane.