To już ostatnia zmiana czasu w naszym kraju? Polacy zdecydowali, który czas wolą
Zgodnie z wytycznymi Brukseli Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad nowym rozporządzeniem dotyczącym wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2022–2026.
Dlaczego powinniśmy płacić kary finansowe za nieprzebywanie w swoim mieszkaniu?
Tym właściwie powinien być podatek katastralny – karą za posiadanie mieszkania, z którego sami nie korzystamy. Nie, nie jestem komunistką, ani nawet zwolennikiem państwa opresyjnego, ale coś z nami jest jednak nie tak, kiedy kilka procent społeczeństwa ma po kilka mieszkań, wiele z nich stoi pustych, czekając na wzrost cen, a przez to całej reszty nie stać, żeby mieć własne cztery ściany. Szał na inwestycyjne zakupy mieszkań przyjął już postać obłędu, który robi społeczeństwu krzywdę. Bo mieszkanie jest do mieszkania, nie do trzymania w nim pieniędzy.
Nowy cel klimatyczny UE coraz bliżej. Może wywołać kolejne trzęsienie ziemi w polskim rządzie
To było do przewidzenia. Komisja środowiska Parlamentu Europejskiego opowiedziała się za regulacjami, które ustanawiają nowy cel klimatyczny UE na poziomie 55, a nie jak było 40 proc. do 2030 r. Na czerwiec zaplanowano decydujące głosowanie. Potem zatwierdzić nowe prawo muszą jednak państwa członkowskie, z czym Polska może mieć problem.
Bruksela zwariowała. Prostowanie ogórków to nic w porównaniu z tym, co właśnie wymyślili europosłowie
Może naoglądałam się za dużo „House of Cards”, ale mam wrażenie, jakby ktoś w Parlamencie Europejskim miał na sumieniu na tyle kompromitujące grzechy, że daje się szantażować mleczarzom. Innego wyjaśnienia nie widzę. PE zajął się bowiem rozszerzeniem poprawki dotyczącej produktów wegańskich, która jest tak absurdalna, że nie wymyśliłby tego nawet ASZdziennik.
Szef zawraca ci głowę non stop? Wydzwania po 18.00? Wysyła maile po 22.00? To nie tylko wkurzające, ale i bardzo szkodliwe dla naszych umysłów, które wciąż pozostają w napięciu. Parlament Europejski chce z tym skończyć i wzywa KE do uchwalenia dyrektywy, by zapewnić pracownikom prawo do bycia offline. A co na to nasza była premier? „Oj, panowie, przesadzacie, dajcie spokój” – w wolnym tłumaczeniu oczywiście.