Pracownicy mają najbardziej przerąbane od 2006 r. Podwyżka pensji minimalnej to ściema, będziecie zarabiać mniej
Wynagrodzenia nie nadążają z inflacją – to już wiecie. Realne pensje, czyli po uwzględnieniu poziomu inflacji spadają i to tak mocno, że jest najgorzej od szesnastu lat. I ekonomiści tak tu sobie opowiadają, że wzrost płac napędza inflację, a podwyżka płacy minimalnej o jedną piątą skłoni pracowników, by żądać od szefa podwyżki. Tymczasem połowa Polaków boi się obniżenia wynagrodzeń.
Wywalić dwie trzecie posłów na zbity pysk, a tym, co zostaną, obniżyć pensje. Fajny pomysł? No to teraz uważajcie
Donald Tusk wie to, czego najwyraźniej nie wie prof. Janusz Filipiak: żeby żądać wyrzeczeń od zwykłych ludzi, najpierw trzeba przycisnąć elity. To elity muszą dać przykład ludowi. Dlatego lider PO sugeruje zwolnienia w kancelarii premiera i obniżki pensji dla polityków. Polakom to się spodoba, właśnie w jednym z sondaży powiedzieli, że chcieliby zwolnienia co najmniej 310 posłów. Tylko po tej radości przyjdzie płacz, bo Tusk chce dojechać polityków tylko po to, żeby mieć praw dojechać zwykłego Kowalskiego. Dla waszego dobra.
Przed nami masowe zwolnienia i obniżki pensji? Oby skończyło się jak w ubiegłym roku
W 2020 r. miał nastąpić kataklizm na rynku pracy, ale wielu przedsiębiorców wyszykowało zatrudnionym niespodziankę. Co piąty zamiast obniżać podwyższał pensje i zamiast zwalniać przyjmował nowych pracowników.
Koniec bujania w obłokach. Firmy wpadły w panikę. Chcą masowo zwalniać i obniżać pensje pracownikom
Ekonomiści zapowiadają, że gospodarka urośnie o 3-4 proc., ale polscy przedsiębiorcy zachowują się, jakby czekał nas ciężki kryzys, 2021 r. miał być tak samo zły, a może nawet gorszy niż poprzedni, kiedy PKB spadł o 2,8 proc. Dziwne i osobliwe zachowanie, ale wygląda na to, że przestraszyli się trzeciej fali zachorowań. Dla pracowników pracujących w mikrofirmach i w usługach to bardzo złe wiadomości. (Fot. KPRM/Krystian Maj)
Straty finansowe wydawcy „Gazety Wyborczej” osiągnęły gigantyczną skalę, a ceny akcji historyczne minima. Zamknięty Helios nie zarabia, nie udało się kupić Zetki, rząd chce opodatkować reklamy, siadło morale pracowników. Dokąd to wszystko zmierza?