Clout MMA na celowniku UOKiK-u. Nie wszyscy mogli oglądać tę patologię
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie serwisu streamingowego Clout MMA. Wiele osób poskarżyło się, że choć zapłaciły za możliwość oglądania walk osób ze środowisk patologicznych, z powodu problemów technicznych nie mogli cieszyć się tym widowiskiem. Taka sytuacja miała miejsce nie tylko podczas ostatniej „gali”, ale także w sierpniu, dlatego UOKiK postanowił interweniować w imieniu miłośników freak fightów.
Wielka gala KSW na Narodowym ma zamknąć usta sceptykom. Lewandowski: „Freak fighty to tylko chwilowa moda”
Gdy KSW po raz ostatni organizowało galę na Stadionie Narodowym na widowni znalazło się ponad 58 tys. ludzi. Organizacja założona przez Martina Lewandowskiego i Macieja Kawulskiego przeżywała prawdziwy szczyt popularności, z buta wjechała do mainstreamu, a jej fenomen daleko wykroczył poza świat sportu. Sześć lat później federacja wraca na Narodowy, licząc na powtórkę komercyjnego sukcesu. Czy w dobie oszałamiającej kariery gal z udziałem freak fightów wciąż ma na to szanse? (Fot. Sebastian Rudnicki)
Powstaje biznesowy gigant mordobicia na serio i na niby. Fuzja UFC i WWE warta miliardy
Właściciele marek World Wrestling Entertainment oraz Ultimate Fighting Championship postanowili połączyć siły. Wartość nowej spółki, której nazwy jeszcze nie ogłoszono, będzie mieć rynkową wartość aż 21,4 mld dol. i stanie się hegemonem wśród firm rozrywkowych działających w branży walki wręcz. To może oznaczać jeszcze bardziej lukratywne kontrakty reklamowe, jeszcze wyższe gaże zawodników, a także większą dostępność na platformach streamingowych.
Fame MMA i Quebonafide. Biedronka poszła na całość
Biedronka zaszalała z ofertą. Tym razem w sklepach należących do sieci można znaleźć wegański deser lodowy Miss Ti. Marka ta należy do rapera Jakuba Grabowskiego, znanego fanom jako Quebonafide.
Ostry zwrot w stronę patologii. Gwiazdy TikToka będą prać się w klatkach
Za każdym razem, gdy czytam o sposobach zarabiania na popularności, wydaje mi się, że oto właśnie doszliśmy do ściany. Że więcej z tego absurdu, jakim jest celebrytyzm już zwyczajnie nie wyciągniemy. I właśnie wtedy wjeżdża taki news jak ten: gwiazdy TikToka dostają własną federację do obijania sobie twarzy w klatkach ku uciesze internetowej gawiedzi.