Szef Ryanaira rozwścieczył pasażerów na dobre. Ja bym toczył pianę jak wściekły pies
Michael O’Leary zabrał głos w sprawie niewyjściowej sytuacji, w jakiej znalazł się Ryanair, ale tysiące pasażerów czekających na jakikolwiek kontakt ze strony Irlandczyków w sprawie zwrotu pieniędzy za odwołane loty raczej nie takiego wystąpienia się spodziewało. Szef przewoźnika pochwalił się zapasami gotówki i zapowiedział, że obetnie sobie i pracownikom pensję o połowę. Jak myślicie, co powiedział o pasażerach szturmujących infolinię?