Czujniki czadu pod lupą urzędników. Tysiące poszły do niszczarki, takie były skuteczne
Ok. 13 tysięcy czujników czadu zostało poddanych kontroli bezpieczeństwa przez polskich urzędników. I okazało się, że prawie trzy tysiące nie spełnia wymogów, z czego 750 sztuk nie przeszło pozytywnie testów w laboratorium, dlatego w efekcie zostały zniszczone. Wszystkie urządzenia pochodziły spoza Unii Europejskiej.
Szatański plan Putina. Rosja obchodzi sankcje, Unia Europejska i Stany Zjednoczone są bezradne
Rosyjscy sprzedawcy detaliczni pomimo sankcji obracają sprzętem takich marek, jak iPhone, Samsung, PlayStation, Xbox czy Nintendo. W Moskwie kwitnie handel zagranicznymi ubraniami i kosmetykami. Sprzedawcy wykorzystują w tym celu mechanizm tzw. importu równoległego, polegający na sprowadzaniu produktów bez zgody właścicieli znaku towarowego. Dlatego sankcje nakładane przez firmy nie działają.
Sankcje gospodarcze. Wymiana handlowa Rosji musi iść naprawdę świetnie, skoro Kreml utajnił dane
Rosyjskie władze celne utajniły dane dotyczące importu i eksportu, by uniknąć ich „nadinterpretacji”. To kolejny tego typu ruch reżimu w Moskwie po utajnieniu danych przez bank centralny i resort energii, którego celem jest ukrycie skali dewastacji rosyjskiej gospodarki w wyniku zachodnich sankcji za agresję na Ukrainę. Fot. Marcel Crozet/ILO/Flickr (CC BY-NC-ND 2.0)
Polska kosi miliardy na bateriach do elektryków. W tej chwili to nasz największy hit eksportowy
Na rachunku obrotów bieżących odnotowano w marcu 2021 r. dodatnie saldo w wysokości 938 mln euro – podał w piątek NBP. Rok wcześniej saldo wyniosło +736 mln euro, a w marcu 2021 r. +1 585 mln euro. (fot. Kees torn/wikimedia.org/CC BY 2.0)
Jak to leciało? Polska będzie rynkiem zbytu dla bogatych krajów UE? To spójrzcie na te dane
W styczniu i lutym Polska miała 8,8 mld zł nadwyżki w handlu zagranicznym, czyli ponad dwa razy więcej niż w tym samym okresie rok temu, tuż przed wybuchem pandemii koronawirusa. Trwały dodatni bilans handlowy Polski to oczywiście żadna nowość, ale wciąż pokutuje u nas przesąd o tym, że jesteśmy „rynkiem zbytu dla bogatych krajów Unii”. Jest dokładnie na odwrót.