Co za bzdury! Polacy dostają szału, jak słyszą, że zarabiają prawie 5000 zł miesięcznie
4839 złotych i 24 grosze wyniosło przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale tego roku – podał parę dni temu Główny Urząd Statystyczny. Dla gospodarki, ekonomistów, analityków i generalnie wszystkich, którzy zajmują się czymś, co ma związek z tak zwaną makroekonomią, kluczowe jest to, że to o siedem procent więcej niż rok temu. Płace zatem rosną, i to nawet szybciej niż ceny, bo inflacja jest poniżej 3 procent, czyli rosną także realnie i to wyraźnie, czyli wszystko gra. I tyle. Koniec.
W porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 2,9 proc. (wskaźnik cen 102,9) – podał w środę Główny Urząd Statystyczny. W porównaniu do czerwca pozostały na tym samym poziomie.
Straszny upał schłodził nam gospodarkę? Już dawno nie było tak złych danych
Takich wyników gospodarczych nie mieliśmy już dawno. W czerwcu produkcja przemysłowa spadła o blisko 3 procent, a budowlana o 0,7 procent. Główny ekonomista banku Credit Agricole Polska, Jakub Borowski podsumował sytuację w sposób niepozostawiający wątpliwości.
Bezrobocie na dnie. GUS właśnie obwieścił nowy rekord
Stopa bezrobocia rejestrowanego w czerwcu 2019 r. wyniosła 5,3 proc. i była niższa o 0,1 proc. niż w maju 2019 r. (5,4 proc.), podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny. To kolejny rekord, który odnotował GUS.
GUS: Polacy zarabiają średnio 5057,82 zł. Analitycy: A będzie jeszcze lepiej!
W maju 2019 r. zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było wyższe o 2,7 proc. rok do roku i wyniosło 6380,2 tys. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie wzrosło o 7,7 proc. rok do roku i wyniosło 5057,82 zł brutto – podał w środę Główny Urząd Statystyczny.