Sukces gospodarczy Polski w UE. Gonimy najbogatszych
Polska szybko dogania najbogatsze kraje Unii i konsekwentnie utrzymuje się w ścisłym gronie liderów wzrostu gospodarczego wspólnoty. Analitycy Credit Agricole oceniają, że nasz kraj wybitnie wykorzystał szanse rozwojowe po 1989 roku.

Polska coraz bliżej potęg gospodarczych Unii Europejskiej. Tak wynika z analizy „Polska nadal w czołówce doganiających krajów członkowskich UE”, przygotowanej przez analityków Credit Agricole. Autorzy opracowania przyjrzeli się przemianom gospodarczym po 1989 roku i sprawdzili, czy często powtarzane określenia o „cudzie gospodarczym”, „złotym wieku” czy „europejskim tygrysie” znajdują potwierdzenie w danych.
Polska goni bogate kraje UE
Z raportu wynika, że nasz kraj jest jednym z liderów procesu doganiania najbogatszych gospodarek UE. Od 2004 roku dystans do Niemiec zmniejszył się z 58 proc. do 29 proc., a przewaga Czech nad Polską stopniała z 56 proc. do 14 proc. Jednocześnie Polska wyprzedziła Węgry i Słowację. Zdaniem ekspertów potwierdza to trwały wzrost zamożności społeczeństwa, rozwój sektora prywatnego i silną integrację z europejskim rynkiem.
Ekonomiści porównali Polskę z innymi państwami byłego bloku wschodniego, które po transformacji dołączyły do Unii Europejskiej. Analiza obejmuje lata 1990-2024 i koncentruje się na tempie nadrabiania zaległości wobec bogatszych gospodarek Starego Kontynentu. Zdaniem autorów raportu pozwala to rzetelnie ocenić, na ile sukces Polski wynikał z korzystnych warunków startowych, a na ile z rzeczywistego rozwoju kraju.
Z raportu wynika, że Polska należała do najszybciej rozwijających się gospodarek regionu pod względem wzrostu PKB per capita. Analitycy zaznaczają jednak, że w 1990 roku nasz kraj startował z najniższego poziomu spośród badanych państw. Oznacza to, że część imponujących wyników była naturalnym efektem nadrabiania zaległości oraz efektu niskiej bazy.
Więcej danych na Bizblog Spider's Web
Według ekspertów oto jednak nie tłumaczy skali tego sukcesu. Polska wyraźnie przekroczyła trend rozwojowy charakterystyczny dla krajów regionu. Jako przykład podano Białoruś, która rozpoczynała transformację z podobnego poziomu, ale w 2024 r. jej PKB per capita było o 36 proc. niższe. Z kolei Węgry, które w 1990 r. wyprzedzały Polskę aż o 66 proc., znalazły się poniżej naszego poziomu.
Obecność w UE napędza polską gospodarkę
Analitycy zwracają uwagę, że bardzo ważnym wskaźnikiem jest spadek luki dochodowej wobec Niemiec, uznawanych za punkt odniesienia. W 1990 r. dystans Polski do niemieckiej gospodarki wynosił aż 70 proc. Autorzy raportu wskazują, że to właśnie Polska najbardziej zmniejszyła tę różnicę w całym regionie. Po uwzględnieniu wpływu recesji transformacyjnej nasz kraj uplasował się na drugim miejscu, tuż za Litwą.
Analitycy zwracają uwagę, że zmniejszanie dystansu do Niemiec było efektem nie tylko szybkiego wzrostu gospodarczego Europy Środkowo-Wschodniej. Znaczenie miało też osłabienie dynamiki niemieckiej gospodarki i spadek tamtejszego PKB per capita w ostatnich latach. Mimo to eksperci podkreślają, że pozycja Polski pozostaje bardzo mocna na tle innych państw całego regionu.
Autorzy raportu wzięli też pod lupę sam okres po wejściu Polski do Unii Europejskiej. W latach 2004-2025 nasz kraj zredukował lukę wobec Niemiec o 50 proc., co dało nam trzecie miejsce w regionie. Lepsze wyniki osiągnęły jedynie Litwa i Rumunia. Mimo spadku w rankingu ekonomiści oceniają ten rezultat jako bardzo duży sukces i dowód skutecznego wykorzystania szans rozwojowych.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.