REKLAMA

Sprytny plan na przebudowę zakopianki. Kierowcy mogą być zaskoczeni zmianami

Mniejsze zatłoczenie, wyższe bezpieczeństwo i koniec groźnych lewoskrętów. Takie mają być efekty zmian na zakopiance, jakie szykuje GDDKiA. Plan zakłada wybudowanie równoległych do tej trasy dróg lokalnych, które pozwolą odciążyć zatłoczoną zakopiankę i poprawić bezpieczeństwo. Szkoda, że postanowiono pracować ciężej zamiast mądrzej.

zakopianka GDDKiA

Krakowski oddział GDDKiA przedstawił kolejny etap planu przebudowy zakopianki między Krakowem a Myślenicami. Tym razem nie chodzi o inwestycję w samą drogę z Krakowa do Zakopanego, ale o cały system okolicznych dróg lokalnych, węzłów drogowych czy kładek dla pieszych. Docelowo ruch na głównej trasie ma zostać oddzielony od codziennych dojazdów mieszkańców, a niebezpieczne skrzyżowania mają całkowicie zniknąć.

Co planuje GDDKiA na zakopiance?

GDDKiA wyjaśnia, że jednym z najważniejszych elementów tego planu są drogi biegnące równolegle do DK7. Między Krakowem a Głogoczowem powstanie około 7 km nowych dróg lokalnych. Projektanci mają 31 miesięcy na przygotowanie koncepcji i uzyskanie decyzji środowiskowej. Sama budowa została zaplanowana dopiero na lata 2031-2032.

Na odcinku z Głogoczowa do Myślenic zakres prac jest inny. GDDKiA chce tam połączyć i poszerzyć istniejące drogi boczne, tak aby utworzyły spójny ciąg dla lokalnych podróży. W praktyce mieszkaniec jadący do sąsiedniej miejscowości czy posesji nie będzie musiał korzystać z głównej drogi. To właśnie rozdzielenie obu rodzajów ruchu ma umożliwić dalsze zmiany.

GDDKiA tłumaczy, że gdy lokalny ruch zostanie przejęty przez drogi równoległe, będzie mogła zlikwidować trzy szczególnie niebezpieczne lewoskręty. Chodzi o rejon ul. Spadzistej w Gaju, miejsce w Mogilanach w pobliżu przystanku Włosań oraz skrzyżowanie na wysokości stacji paliw. Zamiast przecinać główną jezdnię, kierowcy mają dojeżdżać drogami bocznymi do najbliższego bezpiecznego węzła.

Jest to kolejny etap większej przebudowy. W 2024 r. oddano węzeł w Gaju oraz kładki dla pieszych w Mogilanach i Głogoczowie. W 2026 roku dołączyły węzły w Krzyszkowicach i Myślenicach przy ul. Sobieskiego. Trwają też prace w Libertowie, a GDDKiA prowadzi przygotowania do kolejnych zmian na trasie.

Ważnym elementem tej układanki jest węzeł w Jaworniku, dla którego ogłoszono przetarg, oraz gruntowna przebudowa układu drogowego w Głogoczowie, która jest obecnie na etapie projektu. Poszczególne inwestycje mają się uzupełniać. GDDKiA tłumaczy, że ich celem jest stworzenie ciągłego odcinka, na którym wjazd na główną jezdnię odbywa się przez węzły, a piesi korzystają z bezpiecznych przejść.

Dla kierowców najważniejsza zmiana ma być odczuwalna przede wszystkim w miejscach, gdzie dziś lokalny ruch przecina się z szybką trasą. Po zamknięciu lewoskrętów nie będzie można wjechać na DK7 w dotychczasowych punktach. Konieczny będzie dojazd drogą lokalną do węzła i dopiero stamtąd włączenie się do ruchu. Ma to ograniczyć liczbę kolizyjnych manewrów i uporządkować przejazd.

Jak można zrobić to lepiej i szybciej?

Trzeba przyznać, że ten plan ma sens i zmiany powinny przynieść poprawę bezpieczeństwa na zakopiance, ale szkoda, że GDDKiA nie zaczyna od bez porównania prostszego rozwiązania, które nie wymagałoby wieloletnich inwestycji i wydania setek milionów złotych. Co mogłoby być tą magiczną sztuczką? Wprowadzenie automatycznej kontroli przestrzegania przepisów.

Olbrzymim problemem zakopianki właśnie na odcinku z Krakowa do Myślenic jest puszczenie ruchu praktycznie na żywioł. Praktycznie jedynymi rozwiązaniami, które służą spacyfikowaniu masowo łamiących ograniczenia prędkości na tej drodze są (coraz liczniejsze, trzeba przyznać) fotoradary. Działają jednak tylko punktowo, a na pozostałych fragmentach tej trasy łamanie przepisów jest normą.

Wspomniane przez GDDKiA "niebezpieczne lewoskręty" niebezpieczne są głównie z tego powodu, że obowiązujące tam zazwyczaj ograniczenia prędkości do 70 km/h są niemal całkowicie ignorowane, a wielu kierowców porusza się w tych miejscach z prędkością "ekspresową". Podobnie sprawa wygląda z przejściami dla pieszych, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.

Szkoda, że GDDKiA, zamiast zacząć od zainstalowania automatycznych urządzeń kontrolnych w każdym miejscu uznanym za niebezpieczne, a następnie ocenić poziom bezpieczeństwa po ich wprowadzeniu, woli zacząć od lania betonu i asfaltu. Wygląda to tak, jakby GDDKiA uznawało ruch samochodowy za nieopanowany, nieokiełznany żywioł i tylko próbowała jakoś się do niego zastosować, zanim wprowadzić metody, które sprawiają, że ta bestia w jednej sekundzie zmienia się w łagodną owieczkę jak w tunelu pod Luboniem Małym.

FAQ: Jakie największe zmiany czekają kierowców na zakopiance?

Czy na zakopiance znikną niebezpieczne lewoskręty?

Tak. GDDKiA planuje zlikwidować trzy szczególnie niebezpieczne lewoskręty na odcinku między Krakowem a Myślenicami.

Co pojawi się na zakopiance zamiast lewoskrętów?

Kierowcy mają korzystać z dróg lokalnych i dojeżdżać nimi do najbliższych bezpiecznych węzłów, przez które włączą się do głównej trasy.

Czy powstaną nowe drogi przy zakopiance?

Tak. Między Krakowem a Głogoczowem planowana jest budowa około 7 km dróg lokalnych biegnących równolegle do DK7.

Co zmieni się na zakopiance między Głogoczowem a Myślenicami?

Istniejące drogi boczne mają zostać połączone i poszerzone, tworząc spójny ciąg dla lokalnego ruchu.

Czy zakopianka będzie mniej zatłoczona?

Taki jest cel inwestycji. Ruch lokalny ma zostać oddzielony od tranzytowego, dzięki czemu główna trasa ma być bardziej płynna i bezpieczna.

Kiedy kierowcy zobaczą zmiany na zakopiance?

Budowa nowych dróg lokalnych między Krakowem a Głogoczowem jest planowana na lata 2031–2032. Poszczególne elementy większej przebudowy są już jednak realizowane lub przygotowywane.

Więcej wiadomości w Bizblog Spider's Web o budowie dróg

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.