REKLAMA

To nie jest program dla armii. Europa sfinansuje Polsce coś znacznie większego

Jest w tym pewna ironia. Przez lata Europa tłumaczyła, że przyszłość należy do usług, nowych technologii i gospodarki opartej na wiedzy. Produkcję można było przenosić tam, gdzie jest taniej. Globalizacja miała sprawić, że każdy będzie robił to, w czym jest najlepszy, a resztę po prostu kupi na rynku.

To nie jest program dla armii. Europa sfinansuje Polsce coś znacznie większego
REKLAMA

Brzmiało rozsądnie. Do czasu. Najpierw pandemia pokazała, jak łatwo potrafią rozsypać się globalne łańcuchy dostaw. Potem Rosja napadła na Ukrainę i okazało się, że nowoczesna wojna zużywa amunicję szybciej, niż europejskie fabryki są w stanie ją produkować.

Nagle wróciły pytania, które jeszcze niedawno wydawały się anachroniczne. Kto produkuje stal? Kto potrafi zbudować haubicę? Kto jest w stanie dostarczyć tysiące pocisków artyleryjskich? Kto produkuje drony?

REKLAMA

Właśnie dlatego SAFE jest znacznie ciekawszy, niż sugeruje jego technokratyczna nazwa.

Formalnie to program finansowania obronności. W praktyce coraz bardziej przypomina największy europejski program przemysłowy od wielu lat.

120 mld zł dla polskich producentów

Najlepiej widać to na przykładzie Polski. W pierwszym etapie programu podpisano 62 kontrakty warte około 120 mld zł. To nie są zapowiedzi ani polityczne deklaracje. To konkretne zamówienia, które mają zostać zrealizowane do 2030 r.

Największym beneficjentem została Huta Stalowa Wola. Do spółki trafi około połowy całej tej kwoty. Zakład ma dostarczyć między innymi 146 bojowych wozów piechoty Borsuk, 96 armatohaubic Krab, 64 moździerze Rak i tysiące pojazdów wsparcia dla systemów Homar-K.

REKLAMA

Ponad 13 mld zł otrzyma konsorcjum PGZ-Amunicja na produkcję amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm. Zamówienia trafiły również do producentów systemów cyberbezpieczeństwa, firmy Belma, AMZ Kutno, Makspolu, GISS czy Remontowej Shipbuilding.

Czytaj więcej o przemyśle obronnym

REKLAMA

Na liście beneficjentów znalazła się także prywatna Grupa WB. Jeszcze niedawno drony bywały traktowane jako interesujący dodatek do tradycyjnego uzbrojenia. Dziś firma ma dostarczyć wojsku ponad 400 zestawów amunicji krążącej Warmate, 12 modułów systemu Gladius i 190 zestawów bezzałogowców FlyEye. Łączna wartość kontraktów przekracza 12 mld zł.

REKLAMA

Europa robi coś, czego długo nie chciała robić

I właśnie tutaj dochodzimy do najciekawszej części całej historii. SAFE jest bowiem zaprzeczeniem wielu gospodarczych dogmatów, które dominowały w Europie przez ostatnie dekady.

REKLAMA

Unia Europejska emituje wspólny dług. Kieruje pieniądze do konkretnych branż. Wspiera określonych producentów. Buduje własne zdolności produkcyjne. Zachęca do skracania łańcuchów dostaw. Jeszcze niedawno nazwalibyśmy to polityką przemysłową. Dziś mówi się o bezpieczeństwie.

Być może dlatego, że polityka przemysłowa długo była w Europie niemodna. Wierzono, że rynek sam najlepiej zdecyduje, gdzie powinny powstawać fabryki i co warto produkować. Problem w tym, że rynek nie musi brać pod uwagę geopolityki. Nie musi też zastanawiać się, czy w razie kryzysu Europa będzie miała własną amunicję, własne drony i własne systemy łączności.

Bezpieczeństwo zaczyna się w fabryce

Wojna brutalnie przypomniała o czymś, co przez lata schodziło na dalszy plan. Bezpieczeństwo nie zaczyna się na granicy.

Zaczyna się znacznie wcześniej. W biurach konstrukcyjnych, zakładach produkcyjnych i fabrykach. Dlatego na SAFE warto spojrzeć nie tylko przez pryzmat bezpieczeństwa i wojska. To może być pierwszy od bardzo dawna moment, gdy Europa na poważnie wraca do myślenia o własnym przemyśle jako strategicznym zasobie.

REKLAMA

A skoro Polska jest największym beneficjentem programu, z pulą 43,7 mld euro, to może się okazać, że na tej zmianie skorzystają nie tylko żołnierze, ale również całe gałęzie naszej gospodarki.

I to jest chyba najciekawsza wiadomość ukryta między kolejnymi kontraktami na Borsuki, Kraby i Warmate. Europa nie finansuje dziś wyłącznie zakupów dla armii. Europa finansuje zdolność do produkowania. A to różnica znacznie większa, niż mogłoby się wydawać.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-31T18:27:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-31T17:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-31T12:57:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-31T08:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-31T04:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-30T19:33:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA