REKLAMA

Rzecznik przedsiębiorców ostrzega rząd. UE wcale tego nie wymaga w ustawie

Nowe przepisy dotyczące pracy za pośrednictwem platform internetowych mogą uderzyć nie tylko w wielkie aplikacje i międzynarodowe korporacje. Obowiązki mogą spaść również na mikro- i małe firmy działające lokalnie. Rzecznik MŚP Agnieszka Majewska ostrzega rząd przed gold-platingiem, czyli dokładaniem przedsiębiorcom wymogów, których prawo Unii Europejskiej wcale nie nakazuje.

Rzecznik przedsiębiorców ostrzega rząd. UE wcale tego nie wymaga w ustawie

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców zgłosiła uwagi do projektu ustawy o wykonywaniu pracy za pośrednictwem cyfrowych platform pracy. Stanowisko trafiło do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Sedno zastrzeżeń jest bardzo proste: skoro Polska wdraża unijne przepisy, nie powinna przy tej okazji tworzyć dodatkowych obowiązków, które nie są konieczne do realizacji celu unijnych regulacji.

Najbardziej uważać trzeba w przypadku najmniejszych firm.

Nowe przepisy nie tylko dla gigantów internetu

Określenie „cyfrowa platforma pracy” może kojarzyć się przede wszystkim z globalnymi aplikacjami i największymi firmami technologicznymi. Rzecznik MŚP zwraca jednak uwagę, że wraz z postępującą cyfryzacją gospodarki projektowane regulacje mogą objąć znacznie szerszą grupę przedsiębiorców.

W praktyce ich skutki mogą odczuć również mikro-, małe i średnie firmy prowadzące działalność na lokalnym rynku. Dlatego Agnieszka Majewska domaga się, aby nowe wymagania były proporcjonalne do skali prowadzonej działalności.

Przepisy dotyczące pracy platformowej powinny zostać wdrożone w sposób proporcjonalny, z uwzględnieniem skali działalności przedsiębiorców. Zakres obowiązków nakładanych na firmy musi pozostawać adekwatny do celów określonych na poziomie unijnym – mówi Agnieszka Majewska, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Więcej wpisów o dylematach przedsiębiorców

Problem jest dobrze znany przedsiębiorcom. Nowy obowiązek administracyjny może wyglądać niegroźnie z perspektywy dużej korporacji, która ma własny dział prawny, HR i księgowość. Dla firmy zatrudniającej kilka osób oznacza często kolejne godziny pracy właściciela albo konieczność zapłacenia zewnętrznej firmie.

Dla mikro- i małych przedsiębiorstw każde dodatkowe wymaganie administracyjne oznacza określony koszt organizacyjny i finansowy, dlatego na etapie prac legislacyjnych znaczenia nabiera ocena rzeczywistych skutków projektowanych rozwiązań dla sektora MŚP – podkreśla Agnieszka Majewska.

Rzecznik ostrzega przed gold-platingiem

W stanowisku pojawia się pojęcie, które przedsiębiorcy powinni zapamiętać: gold-plating. Chodzi o sytuację, w której państwo wdraża przepisy unijne, ale przy okazji rozszerza regulacje i nakłada dodatkowe obowiązki ponad minimum wymagane przez Unię Europejską. W efekcie przepisy formalnie powstają „z powodu Brukseli”, ale część obciążeń jest już krajowym wyborem ustawodawcy.

Rzecznik MŚP przypomina, że przed takim rozwiązaniem chronić przedsiębiorców powinno również polskie Prawo przedsiębiorców. Wynika z niego zasada, zgodnie z którą przy implementowaniu prawa UE oraz prawa międzynarodowego obowiązki administracyjne powinny być ograniczane do tego, co rzeczywiście konieczne do osiągnięcia celu nowych przepisów.

Dobre prawo łączy skuteczną realizację celu regulacji z poszanowaniem zasady proporcjonalności – wskazuje Agnieszka Majewska.

To właśnie proporcjonalność może być tutaj kluczowa. Innego ciężaru regulacyjnego można bowiem oczekiwać od globalnej platformy obsługującej miliony użytkowników, a innego od niewielkiej firmy działającej na lokalnym rynku.

Uwagi Rzecznika MŚP trafiły już do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Teraz mają zostać wykorzystane w dalszych pracach nad projektem. Dla przedsiębiorców najważniejsze będzie więc to, czy rząd ograniczy nowe obowiązki do tego, czego rzeczywiście wymagają regulacje unijne, czy też wykorzysta ich wdrażanie do stworzenia dodatkowych krajowych wymogów.

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.