REKLAMA

43 tys. podatników w kropce. Zmiany w ryczałcie idą o wiele dalej, niż się wydaje

Rząd chce ośmiokrotnie obniżyć limit przychodów pozwalający przedsiębiorcom rozliczać się ryczałtem – z 2 mln do 250 tys. euro. Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że już w 2024 r. powyżej nowego progu znalazło się około 43 tys. podatników. Rzecznik MŚP Agnieszka Majewska ostrzega, że przychód nie mówi, ile przedsiębiorca rzeczywiście zarabia, a nowe przepisy mogą szczególnie mocno uderzyć w firmy działające na niskich marżach.

43 tys. podatników w kropce. Zmiany w ryczałcie idą o wiele dalej, niż się wydaje

Ministerstwo Finansów chce od 2027 r. przywrócić znacznie niższy limit pozwalający na korzystanie z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Obecnie wynosi on 2 mln euro, a po zmianach ma spaść do 250 tys. euro. Skala zmiany jest ogromna. Limit zostanie zmniejszony do jednej ósmej obecnej wartości.

Rząd argumentuje, że z ryczałtu korzystają obecnie również przedsiębiorcy osiągający bardzo wysokie przychody. Według danych z deklaracji podatkowych za 2024 r. próg 250 tys. euro przekroczyło około 43 tys. podatników, podczas gdy w 2021 r. było ich 8,7 tys. Łącznie przedsiębiorcy z tej grupy wykazali w 2024 r. 102 mld zł przychodów. Resort zwraca również uwagę, że zdarzają się wśród nich podatnicy osiągający ponad 100 mln zł przychodów rocznie.

Przychód to jeszcze nie zarobek

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Agnieszka Majewska zwraca uwagę, że wysokość przychodów może być bardzo mylącym wskaźnikiem. Dotyczy to przede wszystkim działalności, w których przedsiębiorca ma duży obrót, ale równocześnie ponosi wysokie koszty. Rzecznik wymienia m.in. handel, budownictwo i przetwórstwo przemysłowe.

Przychód nie może być automatycznie utożsamiany z ekonomiczną siłą przedsiębiorstwa. W handlu, budownictwie czy przetwórstwie wysokim obrotom często towarzyszą równie wysokie koszty – podkreśla Agnieszka Majewska, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

To szczególnie ważne w przypadku ryczałtu, bo podatek płaci się właśnie od przychodu, bez pomniejszania go o koszty jego uzyskania.

Więcej o działalności Rzecznika MŚP

Zdaniem Rzecznika obniżenie limitu może więc wypchnąć z prostszej formy opodatkowania także część mikrofirm, które mają stosunkowo wysoki obrót, ale wcale nie osiągają szczególnie wysokich dochodów.

Uproszczone formy opodatkowania mają szczególne znaczenie dla najmniejszych firm, dysponujących ograniczonymi zasobami kadrowymi i finansowymi. Obniżenie limitu z 2 mln euro do 250 tys. euro istotnie wpłynie na warunki prowadzenia działalności – wskazuje Agnieszka Majewska.

Jest jeszcze drugi próg. 17 proc. po przekroczeniu 300 tys. euro

Projekt przewiduje jeszcze jedną istotną zmianę. Przedsiębiorca, który korzysta z ryczałtu i w trakcie roku przekroczy 300 tys. euro przychodu, od nadwyżki miałby zapłacić ryczałt według stawki 17 proc. Na pierwszy rzut oka może to wyglądać dziwnie: skoro limit ryczałtu ma wynosić 250 tys. euro, to jak przedsiębiorca może jednocześnie przekroczyć 300 tys. euro?

Wyjaśnienie jest proste. O prawie do wyboru ryczałtu decydują przychody z poprzedniego roku. Jeżeli więc przedsiębiorca w 2026 r. nie przekroczy 250 tys. euro, będzie mógł rozpocząć 2027 r. na ryczałcie. Jeżeli jednak w trakcie 2027 r. jego biznes mocno urośnie i przychody przekroczą 300 tys. euro, nadwyżka ma zostać opodatkowana stawką 17 proc.

Rzecznik MŚP ma zastrzeżenia również do tego rozwiązania. Jej zdaniem projekt nie wyjaśnia wystarczająco, dlaczego próg został ustalony właśnie na poziomie 300 tys. euro i dlaczego nadwyżka ma być opodatkowana akurat stawką 17 proc. Majewska proponuje rozważenie podwyższenia progu i obniżenia stawki.

Rząd chce ograniczyć podatkową preferencję

MF wskazuje dodatkowo na składkę zdrowotną oraz daninę solidarnościową. Dochody opodatkowane ryczałtem nie są uwzględniane przy obliczaniu daniny solidarnościowej, a składka zdrowotna na ryczałcie ma górny próg podstawy jej naliczania. Według resortu może to prowadzić do sytuacji, w której osoby osiągające wysokie przychody ponoszą relatywnie niższe obciążenia podatkowo-składkowe niż część pracowników.

Rząd przedstawia więc obniżenie limitu jako powrót do pierwotnego charakteru ryczałtu. Limit 250 tys. euro obowiązywał zresztą wcześniej – został podniesiony do 2 mln euro od 2021 r., aby rozszerzyć dostęp przedsiębiorców do tej formy opodatkowania.

Zmiany już od 2027 r.

Projekt zakłada wejście nowych przepisów w życie 1 stycznia 2027 r. To oznacza, że o możliwości korzystania z ryczałtu w przyszłym roku zdecydują już przychody osiągnięte przez przedsiębiorcę w 2026 r. Czasu jest bardzo mało. Rzecznik MŚP przypomina, że od 2025 r. Prawo przedsiębiorców przewiduje co do zasady co najmniej sześciomiesięczne vacatio legis dla przepisów zwiększających obciążenia regulacyjne przedsiębiorców.

Jeżeli przepisy zostaną uchwalone w proponowanym kształcie, dla części przedsiębiorców problemem nie będzie tylko wyższy podatek. Utrata prawa do ryczałtu oznacza również konieczność przejścia na bardziej skomplikowany sposób rozliczania. Dlatego dla wielu małych firm ośmiokrotne obniżenie limitu może być znacznie większą zmianą, niż się wydaje.

Fot. Krystian Maj/KPRM

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.