REKLAMA

Rząd szykuje plan B. Sprawdziłem, co się stanie, gdy energetyka padnie

Już wiem, co rząd chce zrobić, gdy w energetyce dojdzie do poważnej awarii. Dla odbiorcy najważniejsze jest, żeby prąd nadal płynął, a późniejsze rozliczenia nie zamieniły się w bałagan. Rząd właśnie na takie sytuacje przygotował nowe przepisy.

Energetyka reforma

W wykazie prac legislacyjnych rządu pojawił się projekt nowelizacji Prawa energetycznego. Ministerstwo Energii deklaruje, że celem tych zmian jest usprawnienie działania rynku energii elektrycznej, zwiększenie bezpieczeństwa sieci oraz ograniczenie zbędnych formalności.

Plan na wypadek blackoutu

Jednym z najważniejszych elementów projektu są zmiany dotyczące Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii, czyli CSIRE. Minister energii Miłosz Motyka tłumaczy, że przepisy te przewidują szczególne zasady rozliczeń w razie awarii systemu. Projekt zakłada szersze podejście i uwzględnia także sytuacje, gdy problemy wynikają z niedostępności systemów informatycznych.

Nowelizacja Prawa energetycznego zobowiąże spółki energetyczne do przygotowania planów działania na wypadek zakłóceń w systemach informatycznych. Wprowadzi także jasne zasady awaryjnych rozliczeń, które będzie można później skorygować po usunięciu problemów technicznych. Ma to pozwolić na sprawniejsze funkcjonowanie rynku nawet podczas awarii lub innych zakłóceń.

Projekt przewiduje rozwiązanie dla operatorów systemów dystrybucyjnych, którzy wdrażają CSIRE. Urząd Regulacji Energetyki będzie mógł odstąpić od nakładania kar na podmioty, które nie zdążą z integracją w pierwotnym terminie, jeśli zakończą ten proces najpóźniej do 19 kwietnia 2027 r. ME wyjaśnia, że ma to ułatwić przeprowadzenie skomplikowanych prac technicznych.

Więcej o prądzie przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

Drugi ważny obszar zmian dotyczy bezpieczeństwa polskiej sieci elektroenergetycznej. Nowe przepisy mają pozwolić ograniczyć sytuacje, w których producenci energii lub właściciele magazynów energii nagle zmieniają ilość energii dostarczanej do sieci albo przerywają jej przesyłanie. Minister Motyka wyjasnia, że takie działania mogą utrudniać utrzymanie stabilnej pracy całego systemu.

Nowe obowiązki spółek energetycznych

Aby temu zapobiec, uczestnicy rynku będą musieli przekazywać operatorowi systemu przesyłowego szczegółowe dane, w tym informacje w czasie rzeczywistym. Dzięki temu łatwiej będzie przewidywać zmiany i podejmować działania zapobiegające problemom. Ma to też ograniczyć konieczność stosowania nadzwyczajnych ograniczeń w pracy instalacji.

Nowelizacja przewiduje również konsekwencje za poważne naruszenia nowych obowiązków. Operatorzy będą mogli czasowo odłączyć dany podmiot od sieci lub ograniczyć świadczenie usług przesyłu i dystrybucji do 24 godzin. URE otrzyma możliwość nakładania kar administracyjnych na spółki, które nie będą przestrzegały przepisów.

Projekt upraszcza też rozliczenia związane z tzw. płatnymi stopniami zasilania, czyli sytuacjami, gdy odbiorcy na polecenie operatora ograniczają zużycie prądu. Zamiast skomplikowanego systemu pośrednictwa operatorzy dystrybucyjni będą rozliczać się z odbiorcami we własnym imieniu na rzecz operatora przesyłowego. Ma to ograniczyć biurokrację i ryzyko błędów oraz przyspieszyć wypłatę rekompensat.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.