REKLAMA

Rząd będzie kupował od polskich firm, nawet jeśli będzie drożej. Są ważniejsze kryteria

W wykazie prac rządu pojawił się projekt uchwały w sprawie przyjęcia „Polityki zakupowej państwa”. To dokument, który ma radykalnie zmienić sposób wydawania publicznych pieniędzy. Chodzi o przejście od wyboru najtańszej oferty do świadomego kształtowania gospodarki i bezpieczeństwa kraju.

Polityka zakupowa państwa
REKLAMA

Nowa polityka państwa ma opierać się na założeniu, że w zamówieniach publicznych liczą się nie tylko koszty. Rząd chce, by większa część zamówień trafiała do polskich wykonawców, szczególnie do MŚP, które dziś często przegrywają z dużymi, zagranicznymi podmiotami. Chodzi z jednej strony o wspieranie polskich firm i technologii, a z drugiej o bezpieczeństwo na wypadek kryzysu.

REKLAMA

Polskie, a nie najtańsze

Rząd przyznaje, że dotychczasowe przetargi zbyt często sprowadzały się do wyboru najtańszej oferty, co często oznaczało po prostu import produktów lub usług. Teraz ma się to zmienić. Celem państwa ma być budowanie siły polskich firm, a także większa odporność gospodarki na wstrząsy zewnętrzne i zaburzenia w handlu.

Wzmocnienie potencjału polskiej gospodarki, w tym sektora MŚP, ma szczególne znaczenie w kontekście budowania odporności polskiej gospodarki w sytuacji zagrożenia militarnego, jakie obecnie ma miejsce w Europie. Sytuacja geopolityczna każe zwrócić szczególną uwagę na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa dostaw, usług, a także robót budowlanych. W tym kontekście w szczególności istotne znaczenie mają samodzielność gospodarcza i skrócenie łańcuchów dostaw – czytamy w dokumencie.

Czytaj więcej w Bizblog.pl:

Zmiana polityki zakupowej ma też pobudzić rozwój innowacji. Państwo zamierza częściej zamawiać rozwiązania nowatorskie, nawet jeśli okażą się droższe. Dzięki temu polskie start-upy i firmy technologiczne mogą dostać szansę na stworzenie własnych produktów zamiast konkurowania z gotowymi systemami światowych gigantów.

REKLAMA

Jak Buy American Act

W praktyce oznacza to większą elastyczność przy ocenie ofert. Zamawiający będą mogli legalnie brać pod uwagę nie tylko cenę, ale także pochodzenie wykonawcy, odporność dostaw czy wpływ projektu na rozwój krajowych technologii. Widać wyraźną inspirację amerykańskim „Buy American Act”.

Istotnym elementem projektu jest też profesjonalizacja rynku zamówień publicznych. Rząd wyjaśnia, że oznacza to konieczność prowadzenia działań skoordynowanych na trzech poziomach: centralnym, kierownictwa zamawiającego oraz wyspecjalizowanych komórek organizacyjnych odpowiedzialnych za zamówienia.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-11-29T14:21:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-29T13:10:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-29T06:00:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-28T20:13:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-28T18:37:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-28T17:05:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-28T14:47:58+01:00
Aktualizacja: 2025-11-28T13:05:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-28T10:29:42+01:00
Aktualizacja: 2025-11-28T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-28T04:12:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-27T21:32:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-27T18:08:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-27T15:49:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-27T14:29:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-27T11:48:56+01:00
Aktualizacja: 2025-11-27T09:43:34+01:00
Aktualizacja: 2025-11-27T06:08:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-26T22:21:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-26T16:54:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-26T15:27:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-26T13:53:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-26T12:25:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-26T10:01:55+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA