REKLAMA

Rolnicy zyskają przywilej. Rząd otwiera przed nimi nowe możliwości

Rolnicy będą mogli produkować i sprzedawać cydr, gruszecznik czy miód pitny bez zakładania firmy. Resort rolnictwa szykuje taką deregulację w przypadku wielkości produkcji do 10 tys. litrów rocznie, ale zmian jest więcej.

cydr deregulacja
REKLAMA

Rolnicy będą mogli produkować nie tylko wino z własnych upraw, lecz także cydr, gruszecznik i miody pitne bez zakładania firmy. Takie zmiany przewiduje projekt nowelizacji ustawy o wyrobach winiarskich i siedmiu innych ustaw, który przygotowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Chce w ten sposób uprościć przepisy, ograniczyć formalności i ułatwić małym producentom sprzedaż własnych wyrobów.

REKLAMA

Produkcja alkoholu prawie bez formalności

Jak wyglądają te przepisy dzisiaj? Rolnik może bez rejestrowania działalności gospodarczej wytwarzać do 10 tys. litrów wina rocznie z winogron pochodzących z własnej uprawy. Po zmianach podobna zasada obejmie też wysokiej jakości cydr, gruszecznik, wino owocowe, miód pitny bez dodatku alkoholu oraz miód sesyjny. Limit 10 tys. litrów gotowych napojów się nie zmieni, ale obejmie też inne gatunki alkoholi.

Polska jest największym producentem jabłek w Unii Europejskiej. Nadwyżki produkcyjne oraz wahania cen surowca powodują konieczność poszukiwania rozwiązań zwiększających możliwości dywersyfikacji wykorzystania jabłek oraz tworzenia produktów o wyższej wartości dodanej - przekonuje wiceministra rolnictwa Małgorzata Gromadzka.

REKLAMA

Resort rolnictwa obiecuje, że zmiany będą oznaczały mniej wizyt w urzędach i prostsze rozpoczęcie produkcji. Rolnik nie będzie musiał rejestrować takiej działalności jako działalności gospodarczej ani uzyskiwać wpisu do rejestru działalności regulowanej. Zamiast tego wystarczy zgłoszenie do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Projekt przewiduje też uproszczenia dotyczące bezpieczeństwa żywności, akcyzy i kontroli jakości.

Więcej wiadomości na temat rolników można przeczytać w Bizblog Spider's Web

REKLAMA

Ważna zmiana dotyczy sprzedaży. Rolnicy mają zyskać możliwość oferowania swoich napojów w miejscu produkcji bez konieczności uzyskiwania zezwolenia na handel hurtowy. Będzie też zwolnienie z obowiązku prowadzenia składu podatkowego i ułatwiony dostęp do znaków akcyzy. Projekt ma także uporządkować zasady opodatkowania przychodów z takiej działalności.

REKLAMA

To jeszcze nie koniec przywilejów. Nowe przepisy mają pomóc producentom, gdy pogoda zniszczy część zbiorów. Dziś w określonych przypadkach mogą oni dokupić z zewnątrz surowce stanowiące najwyżej 50 proc. ich ilości. Po zmianach, gdy wystąpią straty spowodowane zdarzeniami losowymi, limit ma wzrosnąć do 80 proc. Rozwiązanie to obejmie drobnych producentów wina i firmy wytwarzające do 100 tys. litrów napojów fermentowanych rocznie.

A napoje bezalkoholowe?

MRiRW chce też dostosować prawo do zmian rynkowych. Pojawić się ma oficjalna kategoria miodu sesyjnego, czyli lżejszego napoju na bazie miodu, a także wina miodowego aromatyzowanego. Doprecyzowane zostaną zasady dodawania do miodów pitnych ziół, przypraw i aromatów. Zmienią się też dopuszczalne poziomy alkoholu w napojach owocowych, co ma ułatwić produkcję lżejszych wariantów.

REKLAMA

Coraz większą popularnością cieszą się napoje fermentowane charakteryzujące się niższą zawartością alkoholu i cukru. Zmianę taką obserwuje się zarówno na rynku krajowym jak i rynku Unii Europejskiej - pisze wiceszefowa resortu rolnictwa.

Przepisy mają wreszcie jasno określać, kiedy napój można oznaczyć jako „bezalkoholowy”, „o obniżonej zawartości alkoholu” lub „0,0 proc.”. To ważne zarówno dla producentów, jak i kupujących, którzy chcą wiedzieć, co faktycznie znajduje się w butelce. Projekt zakłada także uproszczenie ewidencji winnic i zasad zgłaszania zmian w działalności oraz uregulowanie przejmowania produkcji po śmierci rolnika.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.

REKLAMA
REKLAMA