Szykują się duże zmiany w dopłatach unijnych dla rolników. Ministerstwo Rolnictwa wprowadzi nowe dopłaty dla hodowców dla ograniczenia emisji metanu, a także pozwoli małym gospodarstwom łączyć płatności z dodatkowym wsparciem. Nowe zasady wejdą w życie w przyszłym roku.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotowało zmiany w zasadach unijnych dopłat dla rolników. Nowe przepisy mają ułatwić dostęp do wsparcia najmniejszym gospodarstwom, wprowadzić dopłaty do metod żywienia bydła ograniczających emisję metanu i przyspieszyć wypłatę pieniędzy na inwestycje. Większość zmian ma zacząć obowiązywać 15 marca, wraz z nowym naborem wniosków.
Mniej emisji metanu
Jedna z nowości dotyczy hodowców bydła. Ministerstwo chce wprowadzić ekoschemat Niskoemisyjna produkcja bydła, czyli dobrowolny program dopłat za stosowanie metod żywienia ograniczających emisję metanu. Rolnik będzie musiał wykorzystywać określone dodatki i materiały paszowe. W zamian dostanie wsparcie finansowe, które ma pokryć dodatkowe koszty zakupu pasz i pracy związanej z realizacją programu.
Skąd pomysł na takie dopłaty? Resort rolnictwa tłumaczy, że bydło podczas trawienia wytwarza metan, który przyczynia się do ocieplania klimatu. Odpowiednio dobrane składniki paszy mogą ograniczać jego powstawanie. Nowy ekoschemat ma więc zachęcać gospodarstwa do stosowania takich rozwiązań. Nie będzie to jednak automatyczna dopłata dla każdego hodowcy. Żeby otrzymać pieniądze, trzeba będzie spełnić określone warunki dotyczące żywienia zwierząt.
Zmiany mają objąć także właścicieli najmniejszych gospodarstw, których powierzchnia nie przekracza 5 ha. Obecnie korzystanie z uproszczonej płatności dla małych gospodarstw ogranicza możliwość łączenia jej z innymi formami wsparcia obszarowego. Po zmianach rolnicy będą mogli ubiegać się o pieniądze z ekoschematów, jeśli podejmą wymagane działania służące ochronie środowiska.
Więcej w Bizblogu o podatkach:
Co to właściwie są te ekoschematy? Są to dobrowolne programy, w których rolnicy otrzymują dopłaty za praktyki korzystne dla środowiska. Mogą one dotyczyć między innymi sposobu gospodarowania ziemią lub ograniczania negatywnego wpływu produkcji rolnej na przyrodę. Dotychczas najmniejsze gospodarstwa miały mniej możliwości łączenia wsparcia. Nowe przepisy mają to zmienić.
Wyższe limity finansowania
Projekt przewiduje też większą elastyczność w ustalaniu wysokości płatności dla małych gospodarstw. Stawki nie będą na stałe określone w ustawie, ale ustalane w rozporządzeniu ministra rolnictwa. Dzięki temu łatwiej będzie je dostosować do dostępnego budżetu i liczby zainteresowanych rolników. Nie oznacza to jednak, że dopłaty automatycznie wzrosną, bo ich wysokość będzie zależeć od przyjętych stawek i dostępnych pieniędzy.
Kolejna zmiana dotyczy pieniędzy na inwestycje w gospodarstwach. Ministerstwo tłumaczy, że zdarza się, że po zakończeniu naboru część przyznanych środków pozostaje niewykorzystana, na przykład gdy rolnik rezygnuje z projektu lub inwestycja kosztuje mniej, niż zakładano. Jednocześnie inni wnioskodawcy czekają na wsparcie na listach rezerwowych. Nowe przepisy mają ułatwić przesuwanie oszczędności do naborów, w których pieniędzy brakuje.
Co jeszcze? Minister rolnictwa ma mieć możliwość zwiększania limitów finansowania wybranych naborów inwestycyjnych za pomocą specjalnych wytycznych. Ma to pozwolić wykorzystać oszczędności z innych działań bez każdorazowego przechodzenia długiej procedury zmiany całego planu.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.