Patrzyłam na firmowe benefity głównie jak na dodatek do pensji. Kiedy zobaczyłam, że w jednym roku pracownicy spędzili na L4 ponad 290 mln dni, perspektywa trochę mi się zmieniła. Zdrowie zespołu coraz częściej przestaje być prywatną sprawą i staje się jednym z realnych kosztów prowadzenia firmy.

Według badania „Frontiers in Public Health” aż 86,5 proc. respondentów uznało, że pracodawcy powinni prowadzić działania z zakresu promocji zdrowia w miejscu pracy. Najczęściej wskazywano profilaktykę wypalenia zawodowego, dolegliwości kręgosłupa i układu mięśniowo-szkieletowego oraz naukę radzenia sobie ze stresem. Badani wymieniali także istotność promowania aspektów zdrowego trybu życia.
Wynika to przede wszystkim z powszechnych obaw związanych ze zdrowiem i z tego, jak codzienna praca na nie wpływa. Dane Multi.Life wykazały, że 88 proc. przebadanych osób zadeklarowało wszelkie zmartwienia związane z ich stanem zdrowia, a ponad 4 na 10 z nich odczuwa z tego powodu stres często lub bardzo często. Jednocześnie prawie połowa przyznaje, że chciałaby się nauczyć lepszego dbania o zdrowie, więc chętnie korzystałaby z takiej możliwości, gdyby taką wiedzę mogła zdobyć w swoim miejscu pracy. Ponadto 36 proc. osób wskazuje, że chciałoby zdobyć więcej wiedzy na temat profilaktyki zaburzeń zdrowia psychicznego.
Zdrowie pracowników od strony pracodawcy
Dla pracodawców ważnym kontekstem pozostaje skala absencji chorobowej. W 2025 roku ZUS odnotował 27,5 mln L4 o czasowej niezdolności do pracy. Zostały one wystawione łącznie na 290,5 mln dni nieobecności. Oprócz tego dla pracodawców dbanie o ogólne zdrowie swoich kadr przekłada się bezpośrednio na ich lojalność i podejście do firmy. 69 proc. takich pracowników deklaruje, że są mniej skłonni szukać nowej pracy, oraz o 71 proc. rzadziej doświadczają wypalenia zawodowego. Ponadto są trzykrotnie bardziej zaangażowani w pracę i pięciokrotnie częściej polecają swoją firmę innym.
Same benefity nie rozwiążą problemów zdrowotnych ani organizacyjnych, ale mogą być jednym z elementów ograniczania ryzyk, które z czasem wpływają na funkcjonowanie firmy. Pracodawca nie zastępuje lekarza i nie przejmuje odpowiedzialności za prywatne decyzje zdrowotne pracownika. Może jednak ułatwiać dostęp do profilaktyki, aktywności fizycznej, wiedzy i specjalistów – mówi Izabela Nasiłowska-Włodarek, Business Development Director w Benefit Systems S.A.
Profilaktyka w ofercie benefitowej
Według badania wykonanego na zlecenie Benefit Systems 72 proc. firm posiada jako świadczenie pracownicze wspieranie zdrowego stylu życia i aktywności fizycznej. Jednocześnie co czwarty pracownik uważa, że firma powinna zapewnić możliwie jak najszerszy pakiet benefitów.
Oferta powinna realnie odpowiadać na potrzeby pracowników, obejmować możliwie szeroki zakres wsparcia i być przydatna w codziennych sytuacjach. Równie ważna jest przejrzysta i przyjazna komunikacja, dzięki której pracownicy wiedzą, z jakiej pomocy mogą skorzystać i gdzie jej szukać – mówi Małgorzata Tokarz, Kierownik Działu Personalnego Zamku Królewskiego na Wawelu.
Obecnie wśród priorytetów pracodawców najwyżej znajduje się dobrostan emocjonalny i fizyczny pracowników. Szczególnie istotne jest to, jeżeli spojrzymy na statystyki, m.in. na fakt, że w 2024 roku ponad 17 mln osób, czyli około 77,3 proc. ludności w wieku produkcyjnym, nie spełniało norm aktywności fizycznej rekomendowanych przez WHO.
Gdyby co drugi nieaktywny fizycznie Polak zaczął ćwiczyć, liczba zgonów rocznie mogłaby spaść prawie o 14 proc., a oszczędności firm nieobciążonych absencją chorobową mogłyby sięgnąć 1,9 mld zł w skali roku. Zdaniem ekspertów pozytywnych efektów nie można przypisać jednemu świadczeniu ani ocenić ich korzyści krótkoterminowo. Dotyczą one różnych obszarów i przede wszystkim wyprzedzają potencjalne problemy w przyszłości.