We wrześniu wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe była o 17,2 proc. wyższa niż rok wcześniej – wynika z danych Biura Informacji Kredytowej. Średnia kwota, o którą wnioskowali klienci, przekroczyła 522 tys. zł. Zainteresowanie finansowaniem napędzają zarówno zakupy mieszkań, jak i próby obniżenia kosztów już spłacanych kredytów.

BIK podał, że Indeks Popytu na Kredyty Mieszkaniowe pokazuje wzrost wartości zapytań przesyłanych przez banki i SKOK-i w przeliczeniu na dzień roboczy. Wskaźnik mierzy zainteresowanie kredytami – nie oznacza, że o tyle samo wzrosła wartość udzielonego finansowania.
Średnia kwota kredytu przekroczyła 522 tys. zł
Z komunikatu BIK z 12 października wynika, że we wrześniu 2026 r.:
- złożono o 9,7 proc. więcej wniosków o kredyt mieszkaniowy niż rok wcześniej;
- liczba osób ubiegających się o kredyt była o 10,1 proc. wyższa niż w sierpniu;
- średnia kwota wnioskowanego kredytu wyniosła 522,4 tys. zł, czyli o 6,9 proc. więcej niż przed rokiem.
Mimo wzrostu w ujęciu rocznym przeciętna kwota kredytu mieszkaniowego, o który starali się klienci, nieznacznie obniżyła się względem poprzedniego miesiąca.
Natomiast w porównaniu do sierpnia 2026 r. spadła o 0,6 proc. – wskazują autorzy komunikatu BIK, odnosząc się do średniej wartości wnioskowanego kredytu.
Refinansowanie hipotek zwiększa liczbę wniosków
Na wyniki wpływają także osoby, które mają już kredyt hipoteczny i szukają korzystniejszych warunków jego spłaty.
Istotnym czynnikiem wspierającym aktywność kredytobiorców pozostają także decyzje dotyczące refinansowania wcześniej zaciągniętych zobowiązań hipotecznych – podkreśla dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK.
Refinansowanie polega na zaciągnięciu nowego kredytu w celu spłaty dotychczasowego zobowiązania. Jak wyjaśnia ekspert, zmieniające się otoczenie stóp procentowych i rosnąca konkurencja między bankami skłaniają część klientów do poszukiwania sposobów na obniżenie kosztów zadłużenia. Takie osoby również składają wnioski, zwiększając popyt widoczny w statystykach BIK. Wzrost zainteresowania hipotekami nie przekłada się więc wprost na taki sam wzrost zainteresowania zakupem mieszkań.
Więcej o sytuacji na rynku mieszkaniowym
Wzrost popytu na kredyty może wyhamować
Rogowski oczekuje, że w kolejnych miesiącach tempo wzrostu liczby wnioskujących będzie stopniowo słabło.
Zjawisko to będzie w dużej mierze efektem wysokiej bazy statystycznej, ponieważ bieżące wyniki są porównywane z analogicznymi miesiącami 2025 r., kiedy nastąpiło już wyraźne ożywienie popytu na finansowanie mieszkaniowe – zauważa główny analityk Grupy BIK.
W efekcie coraz trudniej będzie osiągać wysokie procentowe wzrosty w porównaniu z ubiegłym rokiem, gdy zainteresowanie kredytami było już duże. Słabsza dynamika nie musi zatem oznaczać spadku liczby chętnych na kredyt. Według eksperta ten efekt będzie stopniowo ograniczał roczne tempo wzrostu samego indeksu.
Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.