REKLAMA

Ponad 200 zł za bochenek chleba. Absurd? Ludzie stoją po niego w kolejkach

W nowojorskim SoHo otworzyła się piekarnia, która robi tylko jedno: żytni chleb na zakwasie. Żadnych croissantów, pączków ani ciastek. Jeden produkt, jedna cena i to jaka - 60 dol. za bochenek, czyli nieco ponad 226 złotych.

60 dolarów za chleb w USA

Za piekarnią stoi austriacka rodzina piekarzy z Grazu, która wypieka chleb od czterech pokoleń. Prowadzi ją Martin Auer razem z synem Timem. Bochenek waży około 1,5 kilograma i powstaje z zaledwie trzech składników: mąki żytniej sprowadzanej z Austrii, wody i soli. Czwartym, jak podkreśla właściciel, jest czas. Ciasto fermentuje przez dobę, a po upieczeniu odpoczywa na drewnianych półkach jeszcze co najmniej osiem godzin, zanim w ogóle nadaje się do krojenia.

Dla tych, którzy nie chcą wydawać od razu 60 dol., piekarnia oferuje ćwiartkę bochenka za 15 dol., połówkę za 30 dol. Można kupić nawet pojedynczą kromkę z jednym z czternastu dodatków, od masła ze szczypiorkiem po czarny kawior.

Zrzut ekranu ze strony piekarni

Luksusowy chleb. Skąd taka cena?

Na koszt składają się jakość surowców, praca rzemieślnicza i po prostu prowadzenie biznesu w jednej z najdroższych dzielnic Manhattanu. Do tego dochodzi import mąki z Austrii.

Co ciekawe, Martin Auer mówi o swojej pracy w kategoriach misji. Chce przywrócić chlebowi duszę i sprzedawać go nie jako zwykły towar, lecz jako ideę lepszego jedzenia. To zresztą typowa strategia marek premium, budowanie wokół produktu opowieści, tradycji i emocji. Wówczas łatwiej uzasadnić wycenę za kilogram.

Nie brakuje głosów krytykujących zjawisko podnoszenia cen podstawowych produktów spożywczych do poziomu dóbr luksusowych. A jednak przed piekarnią ustawiają się kolejki. Popyt najwyraźniej nie słabnie mimo kontrowersji. A przecież w Polsce, Niemczech, Austrii czy we Włoszech chleb żytni na zakwasie to nie odkrycie kulinarne, tylko codzienność, głęboko zakorzeniona w tradycji, wystarczy wspomnieć zwyczaj witania gości chlebem i solą.

W Austrii duży bochenek kosztuje około 13 euro

To znacznie mniej niż nowojorski odpowiednik. Prestiż sprzedaży na Manhattanie swoje kosztuje...

Tymczasem są takie kraje, które chleb dotują. Przykładowo, Arabia Saudyjska utrzymuje cenę 4 placków na poziomie około złotówki:

Chleb w Rijadzie to codzienny składnik diety

Więcej wiadomości na temat pzakupów można przeczytać w Bizblog Spider's Web

Karol Kopańko
Redaktor

Dyżurny spec Bizbloga od startuperii, botów, kryptokasy i wszelakich fanaberii szejków. Specjalista nowych technologii z doświadczeniem ze starych mediów. Zajmuje się opisywaniem sukcesów i porażek startupów, rozwojem rynku kryptowalut i cyfrowych finansów. Autor dwóch książek „Bitcoin. Złoto XXI wieku” i „Polski e-sport”. Publikował w „Pulsie Biznesu” i „Gazecie Wyborczej”, w „CD-Action”, „Newsweeku”, „Gościu Niedzielnym” i „Wprost”. Współtworzył Sondę 2. Uczestnik Intel Extreme Master 2021, komentował wydarzenia technologiczne dla TVN, Polsatu i Tok FM. Teraz krąży gdzieś między Rijadem a Abu Zabi.