Coraz więcej Polaków rezygnuje z upalnych kurortów i wybiera chłodniejszą północ Europy. Najszybciej zyskuje Norwegia, ale rośnie też zainteresowanie Estonią, Finlandią i Litwą.

Upodobania dotyczące wakacji ulegają zmianie. Zamiast gorących plaż coraz częściej wybierane są kierunki z umiarkowaną pogodą i mniejszymi tłumami. Jest to podejście, które stawia na osobisty komfort podróży, regenerację i spokojniejszy wypoczynek w łagodniejszym klimacie. Coraz więcej osób wybiera tę formę wypoczynku, łamiąc tradycyjne myślenie o wakacjach. Dane z biura podróży eSky wskazują, że w tym roku kierunki takie jak Norwegia, Finlandia, Litwa i Estonia stanowią 13 proc. wszystkich sprzedanych wyjazdów.
Wakacje w nowym stylu – co przyciąga nowe tłumy
Coolcation oznacza, że zamiast upałów wybieramy umiarkowany klimat. Zamiast tłumów – przestrzeń i natura. Zmieniające się warunki klimatyczne oraz potrzeba spokojniejszego wypoczynku sprawiają, że chłodniejsze kierunki przestają być niszą, a stają się pełnoprawną alternatywą. Jednym z najszybciej zyskujących na popularności krajów w ofercie jest Norwegia.
Biuro podróży eSky informuje, że to właśnie tam zanotowano największy wzrost zainteresowania w ofercie Lot+Hotel – aż o 90 proc. więcej niż rok wcześniej. Jeśli chodzi o loty, najbardziej dynamicznie rozwija się Estonia, do której w tym roku poleci blisko 50 proc. więcej osób niż przed rokiem.
W obu przypadkach jasne jest, że turystów przyciąga atmosfera łącząca chłodniejszy, przyjemny klimat z naturą i przestrzenią. Estonia to jeden z tych kierunków, który pozytywnie zaskakuje. Odwiedzający cenią ją za balans między historią a nowoczesnością w stolicy kraju – Tallinnie – oraz za bliskość lasów, wysp i dzikich wybrzeży Bałtyku. Dodatkowo zachęca konkurencyjnymi cenami, w których pięciodniowy pobyt w Estonii z przelotem i hotelem kosztuje od 1 120 zł od osoby.
Polacy tam, gdzie natura i jedzenie
W nowej kulturze wakacyjnej istotnym elementem jest natura, która kusi swoją intensywnością i spokojem. Coraz częstszą alternatywą dla morza stają się lasy i jeziora, które przyciągają miłośników ciszy. Między innymi do Finlandii, w której łatwo odnaleźć balans między aktywnością a regeneracją – od spływów kajakowych i pieszych wędrówek po relaks w tradycyjnej saunie czy poznawanie fińskiego stylu życia. Szczególnie latem, gdy dni są wyjątkowo długie, można w pełni korzystać z uroków przyrody i lokalnej kultury, z dala od tłocznych kurortów. Podobną atmosferą cechują się norweskie fiordy, które są jednym z najbardziej pożądanych kierunków na letni wyjazd bez upałów.
Litwa i jej stolica – Wilno – coraz mocniej zaznaczają swoją pozycję na turystycznej, ale i kulinarnej mapie Europy. To kierunek, który łączy spokojniejsze tempo zwiedzania z bardzo wyrazistą sceną gastronomiczną. Do tego kompaktowe miasto, które można odkrywać bez pośpiechu, oraz sielskie wioski w okolicy sprawiają, że Litwa jest coraz chętniej odwiedzana przez Polaków jako miejsce na pełne wakacje. Przy tym cały wyjazd niekiedy może kosztować niecały tysiąc złotych od osoby.
Podróżnicy, którzy chcą wyjechać poza Polskę, nie szukają już tylko upalnych miejsc, ale zastanawiają się, gdzie naładują baterie w umiarkowanej temperaturze. To trend, który nie tylko odpowiada na zmieniający się klimat, ale pokazuje, jak zmieniają się potrzeby i preferencje Polaków oraz jak rośnie rola planowania podróży we własnym stylu – podsumowuje Katarzyna Hauton, Head of Brand w wyszukiwarce lotów eSky.pl.