REKLAMA

Miała być szeregówka, wyszła Biedronka. Sieć zabiera głos ws. sklepu-hybrydy

Nowa Biedronka przy ulicy Sportowej w Darłowie stała się hitem w całej Polsce. Budynek formalnie powstawał jako dom jednorodzinny z funkcją usługową, ale skończyło się wyłącznie na tej drugiej. Przedstawiciel Biedronki tłumaczy nam, że sieć tylko wynajmuje ten budynek.

Biedronka Darłowo szeregówka
REKLAMA

Duży parking, wózki sklepowe, recyklomat, a do tego całkowita powierzchnia ponad 2200 mkw. Cały parter zajmuje Biedronka, a na część mieszkalną przeznaczono tylko pierwszą kondygnację. Taką specyficzną szeregówkę mieszkaniowa opisał „Murator”, a sklep szybko stał się hitem w całej Polsce. Padają zarzuty o rażące omijanie prawa budowlanego przypominające słynne poidełka dla koni na Podhalu.

REKLAMA

Biedronka: my tylko wynajmujemy

Bizblog Spider's Web poprosił Biedronkę o komentarz. Paweł Dziub, dyrektor operacyjny regionu koszalińskiego Biedronki, przekonuje, że sieć Biedronka jest najemcą budynku, więc „nie jest jego właścicielem ani inwestorem odpowiedzialnym za jego realizację”.

Kwestie związane z procesem inwestycyjnym, w tym zgodnością obiektu z dokumentacją planistyczną i decyzjami administracyjnymi, pozostają po stronie właściciela nieruchomości oraz właściwych organów - mówi Paweł Dziub.

Przedstawiciel dyskontera przekonuje, że sieć sklepów Biedronka „prowadzi swoją działalność zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz z poszanowaniem wymaganych procedur”.

REKLAMA

Robimy wszystko, by - w ramach placówek sklepów Biedronka - prowadzić działalność w ten sposób, by być dobrym sąsiadem, Ponadto pozostajemy otwarci na dialog, ponieważ naszym celem jest przede wszystkim zapewnienie mieszkańcom miejscowości, w których prowadzone są nasze sklepy, dostępu do szerokiej oferty produktów w najkorzystniejszych cenach - mówi menedżer w Biedronce.

Czytaj także o zakupach na Bizblog Spider's Web

A co na to wszystko sam inwestor? Cytowany przez „Muratora” przedstawiciel spółki Miloo Park z Chojnic przekonuje, że inwestycja jest realizowana zgodnie z obowiązującym prawem, wydanym pozwoleniem na budowę oraz zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Podobne stanowisko prezentuje architekt, który mówi, że projektował budynek mieszkalny z funkcją handlową, a nie samodzielny obiekt komercyjny.

REKLAMA

Miasto spróbuje to zalegalizować

Jak jednak wskazuje „Murator”, sedno konfliktu dotyczy właśnie zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Dokument uchwalony niemal 20 lat temu przewiduje w tym miejscu zabudowę jednorodzinną z usługami wbudowanymi i nieuciążliwymi. Jednocześnie zakazuje powstawania wolnostojących obiektów handlowych oraz wielkogabarytowych reklam.

Rozwiązaniem problemu ma być zintegrowany plan inwestycyjny, czyli procedura pozwalająca na zmianę lokalnych zasad zagospodarowania terenu. W takim przypadku w zamian za zgodę na inwestycję firma zobowiązuje się do realizacji przedsięwzięcia służącego mieszkańcom. W przypadku Darłowa ma chodzić o budowę chodnika przy ul. Makowej. Problem polega na tym, że to byłaby próba zalegalizowania obiektu, bo zintegrowany plan inwestycyjny powinien być uchwalany przed rozpoczęciem budowy, a nie wtedy, gdy obiekt jest już właściwie gotowy.

REKLAMA
Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA