Koniec jazd bez trzymanki. Uber i Bolt mają przestać pogrywać z pasażerami

Rząd chce skończyć z patologiami w przewozach na aplikacje. Nowe przepisy mają pozwolić mocniej kontrolować kierowców i przerzucić większą odpowiedzialność na Ubera, Bolta i inne platformy.

Koniec jazd bez trzymanki. Uber i Bolt mają przestać pogrywać z pasażerami

Rząd chce w końcu ukrócić patologie w przewozach na aplikacje. W wykazie prac legislacyjnych pojawił się projekt ustawy, która ma uszczelnić rynek przewozu osób i zwiększyć bezpieczeństwo pasażerów. Dziś w tej branży dzieje się źle, bo za kierownicą często zdarzają się kierowcy bez uprawnień, z fałszywymi dokumentami, nielegalni imigranci, a nawet poszukiwani przestępcy.

Przestępcy bez szans na pracę

Przygotowane przez Ministerstwo Infrastruktury zmiany mają przede wszystkim utrudnić dostęp do zawodu osobom, które nie powinny przewozić pasażerów. Projekt zakłada rozszerzenie katalogu przestępstw wykluczających możliwość pracy jako kierowca taksówki lub przewozów okazjonalnych. Chodzi o przestępstwa związane z dokumentami, bezpieczeństwem ruchu drogowego, mieniem, oszustwami podatkowymi oraz najpoważniejsze przestępstwa narkotykowe.

Nowe przepisy mają uszczelnić kontrolę kierowców spoza Unii Europejskiej i państw EFTA. Nie wystarczy już przedstawienie zaświadczenia o niekaralności z polskiego rejestru. Konieczne będzie też dostarczenie odpowiedniego dokumentu z kraju pochodzenia wraz z tłumaczeniem przysięgłym wykonanym w Polsce lub przez właściwego konsula. W całej Polsce pojawi się też jednolity identyfikator kierowcy taksówki.

Rząd planuje też zaostrzyć wymagania dotyczące samych pojazdów. Samochód przeznaczony do przewozu osób będzie musiał przejść dodatkowe badanie techniczne „TAXI”, a właściciel przedstawi polisę OC uwzględniającą komercyjne wykorzystanie auta. Warunkiem uzyskania licencji stanie się także wpis „TAXI” w dowodzie rejestracyjnym oraz dołączenie wymaganych dokumentów do wniosku.

Więcej wiadomości na temat podróży można przeczytać poniżej:

Projekt ma też ograniczyć nadużycia związane z działalnością partnerów flotowych. Urzędy nie będą mogły wydawać nieograniczonej liczby wypisów z jednej licencji, co ma zakończyć proceder masowego rejestrowania kierowców przez jeden podmiot. Zdaniem autorów projektu takie rozwiązanie utrudni obchodzenie przepisów i uporządkuje zasady prowadzenia działalności na rynku przewozów.

Platformy przejmą odpowiedzialność

Jedną z najważniejszych zmian będzie przerzucenie części odpowiedzialności na platformy takie jak Uber, Bolt czy FreeNow. Dziś właściwie całkowicie umywają ręce od patologii, przekonując, że tylko dostarczają aplikację łączącą pasażerów z taksówkarzami. Teraz będą musiały na bieżąco sprawdzać, czy współpracujący kierowcy posiadają ważne badania, odpowiednie ubezpieczenie oraz czy nie unikają podatków.

Projekt daje też nowe uprawnienia samorządom. Gminy będą mogły ustalać maksymalne ceny przewozów także wtedy, gdy opłata wyliczana jest przez algorytm aplikacji. Podobne zasady obejmą przewozy większymi samochodami mieszczącymi od 7 do 9 osób. W takim przypadku pasażer przed rozpoczęciem kursu będzie musiał poznać cenę i wyrazić zgodę na jej zaakceptowanie.

W zamian za nowe obowiązki platform rząd proponuje obniżenie kar finansowych nakładanych na pośredników, aby były bardziej proporcjonalne do skali naruszeń. Projekt porządkuje też przepisy dotyczące dowozu dzieci do szkół pojazdami należącymi do gmin. Zgodnie z planem Rada Ministrów ma przyjąć projekt dopiero na początku 2027 roku.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.