Klikam w apkę, potem w mObywatela. 5 minut i 3 tys. zł mam na koncie
Nie pamiętam, kiedy ostatnio wyciągnęłam plastikowy dokument tożsamości. Teraz się okazuje, że postępująca cyfryzacja sprawi, że mDowód ma potencjał rewolucjonizować pożyczki online.

Cyfrowa tożsamość przestaje być rozwiązaniem wykorzystywanym głównie w kontaktach z administracją, a znajduje zastosowanie także w procesach finansowych. W Polsce jednym z najważniejszych elementów tego ekosystemu jest mObywatel, a wraz z jego upowszechnieniem pojawia się praktyczne pytanie o to, w jakim zakresie cyfrowy dokument może zastąpić tradycyjny dowód podczas zaciągania zobowiązań przez Internet.
Czy mDowód wystarczy, by wziąć pożyczkę przez internet?
Jednym z elementów tej zmiany jest mDowód dostępny w aplikacji mObywatel. Od 14 lipca 2023 roku jest on pełnoprawnym dokumentem tożsamości i na terenie kraju ma taką samą moc jak plastikowy dowód osobisty.
Nie jest przy tym jego elektroniczną kopią. Ma własną serię, numer i termin ważności, dlatego z punktu widzenia systemów identyfikacyjnych funkcjonuje jako odrębny dokument. Fizyczny dowód pozostaje potrzebny między innymi podczas przekraczania granicy oraz przy składaniu wniosku o nowy dowód osobisty.
Równoważność dokumentów nie oznacza jednak, że każda pożyczka online może zostać zaciągnięta wyłącznie poprzez pokazanie mDowodu na ekranie telefonu. W procesach zdalnych kluczowe jest nie tylko posiadanie dokumentu, ale również sposób, w jaki instytucja finansowa potwierdza tożsamość klienta – mówi Marta Fila, członek zarządu AIQLabs.
Według niej poszczególni pożyczkodawcy mogą wykorzystywać różne mechanizmy, między innymi rozwiązania oparte na elektronicznym przekazywaniu danych, usługach identyfikacyjnych czy otwartej bankowości. Ministerstwo Cyfryzacji umożliwia również podmiotom prywatnym wdrożenie usługi pozwalającej użytkownikowi mObywatela przekazać dane potrzebne do potwierdzenia tożsamości zdalnie.
Zmienia to charakter samego procesu. W tradycyjnym modelu klient przedstawiał dokument, a pracownik porównywał znajdujące się na nim informacje z danymi podanymi we wniosku. W środowisku cyfrowym większa część tej operacji może odbywać się pomiędzy systemami. Dane mogą pochodzić ze zweryfikowanego źródła, a użytkownik zatwierdza ich przekazanie.
W mObywatelu wykorzystywana jest między innymi weryfikacja kryptograficzna za pomocą kodu QR, która pozwala potwierdzić autentyczność danych bez polegania wyłącznie na wizualnej ocenie dokumentu – komentuje Marta Fila.
Więcej wiadomości na temat mObywatela można przeczytać w Bizblog Spider's Web:
Cyfrowy obieg danych ograniczy błędy w systemach
Dla rynku finansowego ma to szersze znaczenie niż samo zastąpienie plastikowego dokumentu jego cyfrowym odpowiednikiem. Zdalne udzielanie finansowania wymaga pogodzenia kilku celów. Krótkiego i zrozumiałego procesu dla klienta, skutecznego potwierdzenia jego tożsamości, oceny zdolności do spłaty zobowiązania oraz ochrony przed próbami wyłudzeń.
Im więcej danych można wiarygodnie potwierdzić bez ręcznego przesyłania zdjęć dokumentów czy przepisywania informacji, tym mniejsze jest również ryzyko błędów wynikających z niespójności danych.
Cyfryzacja nie eliminuje przy tym problemu oszustw, lecz zmienia jego charakter. Rozwój zdalnych usług finansowych idzie w parze z rozwojem metod podszywania się pod inne osoby, manipulowania dokumentami czy wykorzystywania sztucznej inteligencji – wyjaśnia Marta Fila.
Jej zdaniem, dlatego przyszłość pożyczek online będzie zależeć nie tylko od tego, czy klient może skorzystać z cyfrowego dokumentu, ale przede wszystkim od jakości całego mechanizmu identyfikacji i oceny ryzyka.
mObywatel jest częścią większej zmiany zachodzącej na rynku. Dokument tożsamości stopniowo przestaje być wyłącznie przedmiotem, który trzeba okazać, a jest elementem cyfrowego obiegu wiarygodnych danych. W finansach oznacza to możliwość budowania procesów, w których mniej czynności wykonuje użytkownik, a więcej informacji weryfikują systemy.
W przypadku pożyczek online kluczowe znaczenie ma już nie tylko możliwość wykorzystania cyfrowego dokumentu, ale również bezpieczne i sprawne przetwarzanie potwierdzonych danych na kolejnych etapach procesu finansowego – podsumowuje Marta Fila, członek zarządu AIQLabs.
Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.