REKLAMA

Firmy mają problem z KSeF-em. Każdy grosz to dla skarbówki świętość

Firmy z niektórych branż mają problem z wystawianiem faktur w KSeF-ie. Cena jednostkowa lub pojedynczych elementów często wymaga wielu miejsc po przecinku i choć system na to pozwala, to skarbówka każe firmom radzić sobie inaczej.

Firmy mają problem z KSeF-em. Każdy grosz to dla skarbówki świętość

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał stanowisko pewnej spółki za nieprawidłowe w sprawie fakturowania bardzo tanich elementów elektronicznych i automatyki przemysłowej. Firma sprzedaje towary w pakietach, np. po 100 lub 1000 sztuk, ale na fakturze chciała wskazywać jako jednostkę jedną sztukę. Problem pojawia się, gdy cena jednego elementu spada poniżej grosza.

KSeF pozwala dzielić grosze...

Spółka, która zwróciła się o interpretację, chciała wpisać na fakturze cenę jednostkową z dokładnością do ośmiu miejsc po przecinku i wskazała, że taki zapis jest technicznie możliwy w KSeF-ie. Firma przekonywała, że liczba nie jest faktyczną kwotą do zapłaty, lecz jedynie przelicznikiem potrzebnym do pokazania ceny całego pakietu. Skarbówka nie zgodziła się z takim podejściem.

Dyrektor KIS stwierdził, że możliwości techniczne systemu nie decydują o tym, co jest dozwolone przez przepisy podatkowe. Wskazał, że sam fakt, że KSeF może przyjąć osiem miejsc po przecinku, nie oznacza, że przedsiębiorca może w ten sposób określić cenę na fakturze. Dla skarbówki cena jednostkowa jest wartością pieniężną, a nie technicznym współczynnikiem.

KIS powołał się na art. 106e ustawy o VAT, zgodnie z którym kwoty wykazywane na fakturze zaokrągla się do pełnych groszy. Oznacza to, że cena jednostkowa również powinna być podana z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku. Skarbówka tłumaczy, że ułamek grosza nie jest jednostką pieniężną, którą można wskazać jako rzeczywistą wartość na fakturze.

Więcej wiadomości na temat działalności gospodarczej można przeczytać w Bizblog Spider's Web:

Dla firm handlujących drobnicą lub surowcami taki wymóg może być jednak kłopotliwy. Jeśli pojedynczy element kosztuje mniej niż grosz, zaokrąglenie ceny jednej sztuki do dwóch miejsc po przecinku może zniekształcić wynik całej kalkulacji. Dotyczy to zwłaszcza przedsiębiorstw, które rozliczają duże ilości bardzo małych i tanich części, a ceny ustalają właśnie dla całych opakowań lub partii.

...ale skarbówka - nie

Co skarbówka proponuje w zamian? W wydanej interpretacji proponuje wpisywanie na fakturze nie ułamków grosza, ale zastosowanie innej jednostki miary. Chodzi o to, że zamiast podawać cenę za jedną sztukę, firma może rozliczać zestaw 100 sztuk, paczkę 1000 sztuk albo inną jednostkę zbiorczą. Wtedy cena jednostkowa może wynosić np. 3,40 zł i mieścić się w wymaganym formacie bez dodatkowych ułamków.

To przy okazji ważny sygnał, że fakt, że coś da się zrobić w KSeF-ie, nie oznacza, że jest to legalne. To, co da się technicznie wpisać do faktury, nie zawsze będzie zgodne z ustawą. W branżach sprzedających drobne elementy konieczne może być więc dostosowanie sposobu fakturowania do zasad zaokrąglania, nawet jeśli dotychczasowe rozwiązania działały w firmie bez problemu.

Dla takich firm oznacza to przede wszystkim konieczność sprawdzenia, jak określają jednostki sprzedaży na fakturach. Jeśli cena pojedynczego towaru jest niższa niż grosz, bezpieczniejszym rozwiązaniem może być rozliczanie większej liczby sztuk jako jednej pozycji.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.