REKLAMA

„Deal Trumpa z Putinem jest nielegalny”. W Kongresie USA zawrzało

Porozumienie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem dotyczące rosyjskiego diesla wywołało sprzeciw także wśród Republikanów. Siedmioro senatorów zarzuca administracji naruszenie ustawowego zakazu importu i pominięcie Kongresu. Sekretarz skarbu Scott Bessent przekonuje, że rząd ma potrzebne uprawnienia. W publicznej odpowiedzi nie wskazał jednak konkretnych przepisów, które uzasadniałyby jego stanowisko.

Donald Trump
REKLAMA

Trump ogłosił porozumienie z Putinem 9 października. Zapowiedział, że Rosja dostarczy na rynek amerykański i światowy ponad 300 tys. ton oleju napędowego, kolejne 500 tys. ton w listopadzie, a następnie milion ton. Prezydent USA przedstawia rosyjskie dostawy jako sposób na obniżenie cen paliwa. Jego przeciwnicy wskazują, że sprzedaż zwiększy dochody państwa prowadzącego wojnę przeciwko Ukrainie.

REKLAMA

Senatorowie zarzucają Trumpowi złamanie prawa

Spór szybko wykroczył poza podział na Demokratów i Republikanów. Pod wspólnym oświadczeniem opublikowanym 11 października podpisali się demokratyczni senatorowie Jeanne Shaheen, Richard Blumenthal i Ron Wyden oraz republikańscy Susan Collins, Lisa Murkowski, Thom Tillis i John Curtis. Zarzucili administracji zarówno sprzeczność decyzji z ustawą, jak i pominięcie wymaganej procedury.

Decyzja prezydenta Trumpa o dopuszczeniu importu rosyjskiego diesla do USA jest bezpośrednio sprzeczna z tą ustawą – wskazują senatorowie we wspólnym oświadczeniu.

REKLAMA

Według nich administracja nie przeprowadziła wymaganych konsultacji z Kongresem ani nie przedstawiła uzasadnienia swojej decyzji.

Zakaz importu i warunki jego zniesienia

Podstawą zarzutów jest zakaz importu zapisany w ustawie z 2022 r. Przyjęty po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji Ending Importation of Russian Oil Act zabrania sprowadzania do USA rosyjskich produktów energetycznych objętych działem 27 amerykańskiej taryfy celnej.

REKLAMA

Ustawa dopuszcza zakończenie zakazu, ale stawia prezydentowi konkretne warunki. Musi on przedstawić Kongresowi pisemne poświadczenie, że Rosja:

  • zawarła zaakceptowane przez niezależny rząd Ukrainy porozumienie dotyczące wycofania wojsk i zakończenia działań wojennych;
  • nie stanowi bezpośredniego militarnego zagrożenia agresją wobec któregokolwiek państwa NATO;
  • uznaje prawo Ukraińców do niezależnego i swobodnego wyboru własnego rządu.
REKLAMA

Co najmniej 45 dni przed przedstawieniem poświadczenia prezydent musi przeprowadzić konsultacje z odpowiednimi komisjami Kongresu i przekazać im raport uzasadniający swoje ustalenia. Zakończenie zakazu może nastąpić dopiero po kolejnych 90 dniach, o ile w tym czasie nie wejdzie w życie przewidziana ustawą rezolucja sprzeciwu. To procedura znacznie szersza niż samo poinformowanie parlamentarzystów o decyzji.

Administracja wydała już zgodę na handel

Tymczasem administracja Trumpa wydała już dokument umożliwiający handel rosyjskim paliwem. Amerykański urząd odpowiedzialny za sankcje finansowe OFAC opublikował 9 października licencję ogólną nr 135. Zezwala ona na transakcje objęte wskazanymi w niej przepisami sankcyjnymi, związane ze sprzedażą, dostawą, rozładunkiem i importem rosyjskiego diesla, również do Stanów Zjednoczonych. Ma obowiązywać do 7 kwietnia 2027 r.

REKLAMA

Licencja nie określa ceny ani limitu ton paliwa. Nie jest też potwierdzeniem, że zapowiedziane dostawy zostały już zrealizowane. Dokument nie zawiera analizy zgodności ze wskazywanym przez senatorów zakazem ustawowym z 2022 r.

Bessent zapewnia o uprawnieniach, ale nie wskazuje przepisów

Bessent odrzuca zarzuty, ale jego publiczna odpowiedź pozostawia zasadnicze pytanie właściwie bez żadnych wyjaśnień.

REKLAMA

Wykorzystamy wszystkie uprawnienia prawne, które mamy – podkreśla Scott Bessent, sekretarz skarbu USA, w rozmowie z „Fox & Friends Weekend” 11 października.

Bessent uznał za błędne twierdzenia polityków, że starsza ustawa lub nowa ustawa sankcyjna imienia Lindsey’a Grahama uniemożliwiają realizację porozumienia. Argumentował też, że sprowadzenie paliwa będzie korzystne dla Amerykanów, ponieważ pomoże obniżyć ceny diesla. Jak odnotowała agencja IANS, nie wskazał jednak konkretnych uprawnień, na których administracja opiera swoje stanowisko.

REKLAMA

Ocena prawna nie sprowadza się przy tym do stwierdzenia, że rząd nie może udzielać żadnych wyjątków od sankcji. Ustawa podpisana przez Trumpa 18 września 2026 r., Lindsey O. Graham Sanctioning Russia and Iran Act, zachowuje uprawnienie sekretarza skarbu do wydawania nowych licencji ogólnych. Przewiduje też odrębny mechanizm odstępowania od ustanowionych w niej sankcji, ograniczeń i ceł, wymagający wcześniejszego przedstawienia Kongresowi poświadczenia interesu narodowego oraz raportu z uzasadnieniem.

Z porównania tych przepisów wynika zasadnicza kwestia sporna: czy uprawnienia do wydawania licencji pozwalają w tym przypadku dopuścić import mimo odrębnego zakazu ustawowego? Samo opublikowanie licencji nie rozstrzyga tego pytania. Bessent w przywołanej wypowiedzi nie wyjaśnił, jak administracja godzi swoje działanie z procedurą wskazaną przez senatorów.

REKLAMA

Republikanie podzieleni. Jest zapowiedź zablokowania zakupów

Sprzeciw wobec porozumienia pojawił się również w Izbie Reprezentantów. Republikanin Brian Fitzpatrick zapowiedział projekt blokujący zakupy rosyjskiej ropy i próbę wymuszenia głosowania w izbie.

Inny republikański kongresmen, Don Bacon, skrytykował wspieranie rosyjskiej gospodarki wojennej. Były wiceprezydent Mike Pence wezwał do cofnięcia decyzji. Senator Thom Tillis ocenił natomiast, że istnieją podstawy do zarzutu nieprzestrzegania prawa przez prezydenta.

REKLAMA

Republikanie nie są jednak jednomyślni. Senator John Barrasso bronił Trumpa, wskazując na potrzebę obniżenia kosztów energii dla rolników, hodowców i przewoźników.

Drogie paliwo zwiększa presję przed wyborami

Gospodarcze tło sporu jest istotne dla firm i konsumentów. Według danych organizacji motoryzacyjnej AAA z 11 października średnia cena diesla w USA wynosiła około 6,28 dol. za galon, wobec około 3,67 dol. rok wcześniej. Oznacza to wzrost o blisko 71 proc. Rekordową średnią około 6,53 dol. odnotowano 22 września.

REKLAMA

Droższy olej napędowy zwiększa koszty transportu i pracy maszyn rolniczych. Dla przedsiębiorców oznacza presję na marże, a dla konsumentów ryzyko przenoszenia części kosztów na ceny towarów. Obietnica tańszego paliwa pada przy tym przed wyborami do Kongresu zaplanowanymi na 3 listopada.

Po ogłoszeniu porozumienia amerykańskie kontrakty terminowe na diesel potaniały o niemal 5 proc. Nie oznacza to jednak takiej samej obniżki na stacjach ani gwarancji trwałego spadku cen.

REKLAMA

To z pewnością nie rozwiązuje problemu, ale jest kolejnym źródłem dostaw dla bardzo napiętego rynku diesla – ocenia Jim Mitchell, analityk Wood Mackenzie, cytowany przez Reutersa.

Administracja musi więc odpowiedzieć na dwa odrębne pytania: czy rosyjskie dostawy przyniosą odczuwalną ulgę odbiorcom paliwa oraz czy sposób ich dopuszczenia jest zgodny z prawem. Obietnica niższych cen nie rozstrzyga sporu o ustawowy zakaz importu i uprawnienia Kongresu.

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.

REKLAMA
REKLAMA