Naczelny Sąd Administracyjny podjął ważną decyzję dla branży edukacyjnej. Orzekł, że komercyjne szkolenia online bez specjalnej akredytacji czy publicznego dofinansowania nie mogą korzystać ze zwolnienia z VAT-u. Skarbówka triumfuje, a firmy muszą naliczać pełny podatek.

Komercyjne kursy i szkolenia online nie mogą automatycznie korzystać ze zwolnienia z VAT-u tylko dlatego, że podnoszą kwalifikacje zawodowe uczestników. Tak uznał Naczelny Sąd Administracyjny, który właśnie zakończył spór firmy szkoleniowej ze skarbówką. NSA uchylił korzystny dla firmy wyrok sądu i przyznał rację fiskusowi.
VAT od usług szkoleniowych
Spółka, która właśnie przegrała przed NSA, prowadzi platformę z płatnymi szkoleniami i webinarami biznesowymi. Jednym z oferowanych kursów był program doskonalenia zawodowego dla kontrolerów finansowych. Firma chciała, aby jej usługi były zwolnione z VAT-u jako kształcenie zawodowe. Wystąpiła więc do Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej o potwierdzenie, że ma rację.
Dyrektor KIS nieoczekiwanie dla firmy wydał negatywną opinię. W interpretacji z kwietnia 2025 r. uznał, że choć kursy mają związek z edukacją zawodową, nie spełniają warunków zwolnienia. Skarbówka wyjaśniła, że firma sama ustala program i zasady zajęć, nie prowadzi ich na podstawie odrębnych przepisów, nie ma akredytacji oświatowej i nie podlega w tym zakresie kontroli państwa. To wszystko przesądziło o odmowie.
Więcej podobnych informacji na Bizblog Spider's Web
Spółka nie zamierzała się jednak z tym pogodzić i zaskarżyła tę interpretację, a WSA w Warszawie przyznał jej rację. W wyroku z października 2025 r. uchylił stanowisko fiskusa, uznając, że polskie przepisy zbyt rygorystycznie podchodzą do wymogu działania pod kontrolą państwa. Zdaniem sądu znaczenie powinien mieć także zawodowy charakter kursu i jego cel, a nie tylko formalne warunki.
NSA wydaje wyrok
Na tym jednak sprawa się nie skończyła, bo Dyrektor KIS wniósł skargę kasacyjną do NSA. Tu sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Wyrokiem z 6 października 2026 r. NSA uwzględnił skargę fiskusa, uchylił wyrok WSA w całości i oddalił skargę spółki.
Co to oznacza dla firmy? To przegrana z kretesem w całym sporze. Stanowisko skarbówki odmawiające zastosowania zwolnienia z VAT-u pozostało w mocy. Teraz musi więc stosować do opisanych usług standardowe opodatkowanie VAT-em.
Wyrok ma znaczenie także dla innych prywatnych firm szkoleniowych, choć nie oznacza to, że każda usługa edukacyjna zawsze podlega VAT-owi. W tej sprawie problemem było to, że organizator sam tworzył komercyjny kurs, bez akredytacji oświatowej, publicznego dofinansowania czy wyraźnego oparcia w przepisach regulujących konkretny zawód. Sam biznesowy charakter kursu nie wystarczył.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.