Bedoes dał fance Rolexa i polecił go sprzedać. Fiskus upomni się dwa razy i to o spore pieniądze
Bedoes wręczył fance Rolexa Datejust i zachęcił ją, żeby go spieniężył. Kosztowny prezent może jednak oznaczać koszt także dla obdarowanej. Najpierw pojawia się podatek od darowizny. Jeżeli dziewczyna zbyt szybko posłucha rady rapera, może zapłacić również PIT od sprzedaży.

Do niecodziennej sytuacji doszło 2 sierpnia podczas festiwalu Rap Południe w Bielsku-Białej. Bedoes zwrócił uwagę na dziewczynę pod sceną, która śpiewała razem z nim każdy kawałek. Fanka najwyraźniej na pamięć znała teksty do wszystkich zaśpiewanych utworów. Raper najpierw podarował jej koncertową koszulkę, a później zdjął z ręki zegarek.
Nie musisz go nosić, możesz go sprzedać. Dziękuję za wsparcie – powiedział Bedoes.
Po koncercie raper ponownie zachęcił fankę, aby spieniężyła prezent i przeznaczyła pieniądze na coś dla siebie albo na wakacje. Z dostępnych relacji wynika, że był to Rolex Datejust 36, jeden z pięciu zegarków kupionych wcześniej dla członków kolektywu 2115. Dokładnej wartości konkretnego egzemplarza jednak nie podano.
Prezent od rapera nie jest wolny od podatku
Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt, zauważa, że w świetle przepisów Bedoes i obdarowana dziewczyna są dla siebie osobami obcymi. Darowizna zostanie więc rozliczona według zasad obowiązujących w III grupie podatkowej, czyli najmniej korzystnej dla obdarowanego.
Kwota wolna wynosi w tym przypadku 5733 zł. Limit obejmuje łączną wartość darowizn otrzymanych od tej samej osoby w ciągu pięciu lat. Jeżeli zegarek jest wart kilkadziesiąt tysięcy złotych, próg został przekroczony wielokrotnie.
W świetle prawa Bedoes i jego fanka to dla siebie osoby całkowicie obce, więc taki prezent traktowany jest jak darowizna zaliczana do III grupy podatkowej. Nadwyżka ponad kwotę wolną podlega opodatkowaniu – wskazuje Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt.
Podatek nie jest liczony według jednej stawki. Od nadwyżki do 11 833 zł wynosi 12 proc. Przy wyższych kwotach działa skala progresywna. Po przekroczeniu 23 665 zł podatek wynosi 3313,20 zł oraz 20 proc. od nadwyżki ponad ten próg.
Nawet ponad 11 tys. zł dla fiskusa
Wysokość podatku będzie zależała od wartości rynkowej konkretnego zegarka w dniu otrzymania darowizny. Nie wystarczy więc wpisaanie dowolnej kwoty ani odwołanie się do ceny najtańszego Rolexa Datejust. Gdyby zegarek został wyceniony na 35 tys. zł, podatek od darowizny wyniósłby około 4434 zł. Przy wartości 70 tys. zł należność wzrosłaby do około 11 434 zł.
Są to jednak jedynie przykładowe obliczenia. Bedoes nie podał wartości zegarka, a model Datejust występuje w wielu wersjach różniących się materiałem, rokiem produkcji, stanem i ceną. Fanka powinna złożyć w urzędzie skarbowym zeznanie SD-3. Ma na to miesiąc od powstania obowiązku podatkowego, czyli w tym przypadku od otrzymania prezentu. Na podstawie zeznania urząd wyda decyzję określającą wysokość podatku.
Formularz SD-Z2, który pozwala najbliższej rodzinie skorzystać z pełnego zwolnienia, nie ma tu zastosowania. Bedoes nie należy do tak zwanej grupy zerowej obdarowanej. Brak zgłoszenia nie powoduje, że podatek znika. Może oznaczać odsetki, a jeżeli darowizna zostanie ujawniona dopiero podczas czynności urzędu i podatek nie został zapłacony, przepisy przewidują sankcyjną stawkę 20 proc.
Sprzedaż Rolexa może uruchomić drugi podatek
Podatek od darowizny nie zamyka sprawy. Bedoes zachęcił fankę, żeby sprzedała zegarek. Jeżeli zrobi to zbyt szybko, może pojawić się PIT. Sprzedaż prywatnej rzeczy przed upływem pół roku podlega rozliczeniu w zeznaniu PIT-36. Termin liczy się od końca miesiąca, w którym rzecz została nabyta. Dochód ze sprzedaży łączy się z innymi dochodami opodatkowanymi według skali, a więc stawkami 12 i 32 proc.
Więcej wpisów o podatkach
W przypadku rzeczy otrzymanej w darowiźnie problemem jest koszt nabycia. Fanka nie zapłaciła Bedoesowi za zegarek, dlatego nie może po prostu uznać jego wartości rynkowej za koszt i odjąć jej od ceny sprzedaży. Takie podejście potwierdził w maju 2026 r. dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w sprawie samochodu otrzymanego w darowiźnie. Fiskus uznał, że wartość wpisana w umowie darowizny nie może być kosztem, ponieważ obdarowany nie poniósł wydatku na zakup rzeczy.
Ponieważ przy darowiźnie nie ma kosztu nabycia, praktycznie cała kwota uzyskana ze sprzedaży może zostać uznana za dochód do opodatkowania – zauważa Piotr Juszczyk.
Jeżeli pozostałe dochody fanki przekraczają już próg 120 tys. zł, część albo nawet całość dochodu ze sprzedaży zegarka może zostać objęta stawką 32 proc.
Z podatkowego punktu widzenia warto poczekać
Półroczny termin jest liczony od końca sierpnia 2026 r., ponieważ wtedy dziewczyna otrzymała zegarek. Oznacza to, że sprzedaż dokonana od 1 marca 2027 r. nie powinna już podlegać PIT, o ile będzie to zwykła sprzedaż prywatnego przedmiotu, a nie działalność handlowa. Podatku od samej darowizny w ten sposób jednak nie da się uniknąć. Ten powstał już w chwili przekazania Rolexa.
Fanka rzeczywiście może więc sprzedać prezent i polecieć za uzyskane pieniądze na wakacje. Zanim to zrobi, powinna jednak ustalić wartość zegarka, zgłosić darowiznę i policzyć, ile z prezentu zostanie po rozliczeniu z fiskusem.
Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.