REKLAMA

Alibaba ukradł amerykańskie AI. Polacy: Chińczycy górą

Twórca Claude’a oskarżył Alibabę o próbę kradzieży możliwości jego AI. W tym samym czasie polscy inwestorzy twierdzą, że to Chiny wygrają w globalnym wyścigu sztucznej inteligencji.

sztuczna inteligencja ceny RAM
REKLAMA

Trudno o lepszy obraz tego, jak mocno zmieniła się technologiczna mapa świata. Jeszcze niedawno opowieść o AI była niemal całkowicie amerykańska. Nvidia, Microsoft, Alphabet, Amazon, OpenAI i Anthropic wyznaczały rytm giełdowej gorączki. Dziś ten obraz jest mniej oczywisty.

Z najnowszej edycji badania „Puls inwestora indywidualnego” eToro wynika, że 48 proc. polskich inwestorów indywidualnych uważa Chiny za kraj najlepiej przygotowany do objęcia przywództwa w globalnym wyścigu AI. Stany Zjednoczone wskazało 45 proc. badanych.

REKLAMA

To niemal remis, ale symbolicznie bardzo ważny. Pokazuje, że inwestorzy nie patrzą już na sztuczną inteligencję wyłącznie przez pryzmat Wall Street. Coraz częściej widzą w niej globalną rywalizację dwóch technologicznych supermocarstw.

Claude, Alibaba i nowa faza wojny o AI

Publikacja wyników zbiegła się idealnie w czasie z zarzutami Anthropic wobec Alibaby. Reuters podał, że amerykańska firma oskarżyła chińskiego giganta technologicznego i e-commerce o nielegalne wydobywanie możliwości modelu Claude.

Według agencji sprawa została opisana w liście, który trafił do amerykańskich senatorów Tima Scotta i Elizabeth Warren przed przesłuchaniem dotyczącym nadzoru nad sztuczną inteligencją. Anthropic miało określić tę operację jako „największy znany atak tego rodzaju” na firmę.

Chodzi o tzw. distillation, czyli sytuację, w której słabszy model jest trenowany na odpowiedziach mocniejszego modelu. W dużym uproszczeniu: zamiast samodzielnie przechodzić cały kosztowny proces rozwijania systemu AI, konkurent próbuje uczyć własne rozwiązanie na wynikach generowanych przez bardziej zaawansowany model.

REKLAMA

Według Reutersa Anthropic twierdzi, że kampania miała trwać od 22 kwietnia do 5 czerwca 2026 r. i objąć ponad 28,8 mln wymian z Claude’em za pośrednictwem prawie 25 tys. fałszywych kont. Amerykańska firma miała też wskazać, że za operacją stali operatorzy powiązani z Alibabą i Alibaba Qwen, laboratorium AI chińskiego koncernu.

Alibaba nie odpowiedziała na prośbę Reutersa o komentarz. To ważne zastrzeżenie, bo na tym etapie mówimy o zarzutach Anthropic, a nie o rozstrzygnięciu sądu czy decyzji regulatora. Sama skala oskarżeń pokazuje jednak, że rywalizacja o AI przestała być wyłącznie wyścigiem o lepszy produkt i wyższe wyceny giełdowe.

Chiny nie są już tylko fabryką świata

Wyniki badania eToro brzmią w tym kontekście jak sygnał zmiany nastrojów. Polscy inwestorzy coraz częściej uznają, że Chiny nie są już tylko zapleczem produkcyjnym świata technologii. Są realnym kandydatem do przejęcia przywództwa w najważniejszym wyścigu gospodarczym najbliższych lat.

REKLAMA

W tej ocenie liczą się nie tylko pojedyncze sukcesy chińskich firm, ale także skala całego zaplecza technologicznego, które przez lata rosło obok amerykańskich gigantów.

Chiny coraz częściej są postrzegane przez inwestorów jako główny rywal USA w wyścigu o dominację w rozwoju sztucznej inteligencji. Przewaga Chin nad Stanami Zjednoczonymi w badaniu wśród polskich inwestorów jest jednak niewielka, co pokazuje, że inwestorzy nie widzą dziś jednoznacznego lidera rewolucji AI, lecz raczej bardzo wyrównaną rywalizację dwóch technologicznych supermocarstw – mówi Paweł Majtkowski, analityk eToro.

Ekspert wskazuje, że pozycja Chin nie bierze się wyłącznie z sukcesów pojedynczych firm, takich jak Alibaba, Tencent czy Baidu. Znaczenie ma skala całego ekosystemu: centra danych, usługi chmurowe, wyspecjalizowana produkcja oraz szerokie wykorzystanie sztucznej inteligencji w codziennych zastosowaniach.

REKLAMA

Z drugiej strony amerykańskie spółki nadal pozostają w centrum rewolucji AI. Nvidia, Microsoft, Alphabet czy Amazon wciąż mają ogromną przewagę kapitałową, technologiczną i produktową. Dlatego badanie eToro nie pokazuje ucieczki inwestorów od USA, tylko rosnącą wiarę w to, że wyścig przestał być jednostronny.

Globalnie inwestorzy też widzą Chiny

Podobny obraz widać poza Polską. W ujęciu globalnym, w 13 badanych krajach, 47 proc. inwestorów indywidualnych wskazało Chiny jako kraj najlepiej przygotowany do objęcia przywództwa w wyścigu AI. USA wybrało 46 proc. respondentów.

W dziewięciu z trzynastu krajów więcej inwestorów wskazało Chiny niż Stany Zjednoczone. W tej grupie znalazły się m.in. Polska, Wielka Brytania, Niemcy, Hiszpania, Włochy, Dania, Holandia, Czechy i Australia.

REKLAMA

Inaczej wygląda to w samych Stanach Zjednoczonych. Tam 63 proc. inwestorów indywidualnych uważa, że to USA są najlepiej przygotowane do przewodzenia globalnemu wyścigowi AI. Chiny wskazało 41 proc. badanych.

Ta różnica jest ciekawa, bo pokazuje, jak mocno geografia wpływa na ocenę technologicznej rywalizacji. Amerykańscy inwestorzy wciąż znacznie częściej wierzą w przewagę własnego rynku. Europejscy inwestorzy patrzą na sprawę bardziej dwubiegunowo.

REKLAMA

Chińskie akcje wracają do portfeli

Zmiana nastrojów nie kończy się na deklaracjach. eToro podaje, że rośnie też zainteresowanie chińskim rynkiem akcji. Od IV kw. 2024 r. odsetek polskich inwestorów indywidualnych, którzy uważają, że to chiński rynek akcji przyniesie najwyższe długoterminowe stopy zwrotu, wzrósł z 13 do 23 proc.

REKLAMA

W tym samym czasie wskazania na USA zwiększyły się z 22 do 29 proc. Przewaga Stanów Zjednoczonych nad Chinami zmniejszyła się więc z 9 do 6 punktów procentowych.

Zmianę widać także w portfelach. Odsetek polskich inwestorów indywidualnych posiadających chińskie akcje wzrósł z 6 proc. w II kw. 2024 r. do 9 proc. w II kw. 2026 r.

Więcej w Bizblogu Spider's Web o rynkach

REKLAMA

To wciąż nie jest masowy zwrot w stronę Chin. Bardziej przypomina stopniowe dopisywanie drugiego scenariusza do inwestycyjnej mapy AI: obok Wall Street pojawia się coraz poważniejszy zakład na Azję.

Inwestorzy indywidualni coraz częściej patrzą na Chiny nie tylko przez pryzmat boomu na sztuczną inteligencję, ale także jako rynek, który może dawać atrakcyjne możliwości inwestycyjne w kolejnych latach. Tym bardziej, że rywalizacja między USA a Chinami w obszarze AI będzie miała duży wpływ na światową gospodarkę i układ sił na świecie – mówi Paweł Majtkowski.

REKLAMA

Stany Zjednoczone pozostają najważniejszym rynkiem dla wielu inwestorów, ale ich przewaga nie wygląda już tak bezdyskusyjnie jak wcześniej. Wysokie wyceny amerykańskich spółek technologicznych mogą skłaniać część inwestorów do szukania ekspozycji na AI także poza Wall Street.

AI już nie wystarczy mieć w nazwie

Jednocześnie badanie eToro pokazuje, że inwestorzy są ostrożniejsi niż rok temu. Optymizm wobec akcji spółek związanych z AI osłabł. Odsetek polskich inwestorów oczekujących wzrostu cen takich akcji spadł z 33 proc. w II kw. 2025 r. do 28 proc. rok później.

W tym samym czasie udział osób spodziewających się spadku wzrósł z 18 do 28 proc. To ważny sygnał, bo po pierwszej fali euforii rynek zaczyna pytać nie tylko o samą technologię, ale też o modele biznesowe, marże i realnych zwycięzców tego trendu.

REKLAMA

Spadek oczekiwań wobec akcji spółek związanych ze sztuczną inteligencją pokazuje, że inwestorzy przestają bezkrytycznie stawiać na wszystko co ma w nazwie „AI”. Nadal wierzą, że sztuczna inteligencja będzie jednym z kluczowych trendów najbliższych lat, ale coraz uważniej wybierają firmy, w które inwestują. Szukają tych, które mają największe szanse zarobić na rozwoju AI, od dostawców technologii i producentów chipów po firmy budujące infrastrukturę potrzebną do działania nowych rozwiązań – komentuje Paweł Majtkowski.

To tłumaczy, dlaczego zainteresowanie inwestorów rozkłada się na różne części łańcucha wartości AI. W badaniu eToro duże platformy technologiczne integrujące rozwiązania AI oraz wyspecjalizowane spółki skoncentrowane przede wszystkim na sztucznej inteligencji uzyskały po 32 proc. wskazań jako segmenty, które w ciągu pięciu lat mogą przynieść najwyższe stopy zwrotu. Firmy z sektora półprzewodników i producenci układów scalonych zdobyli 27 proc. wskazań.

Zakład na Chiny nie jest zakładem bez ryzyka

Oskarżenia Anthropic wobec Alibaby dobrze pokazują, dlaczego inwestowanie w chińskie AI może być jednocześnie kuszące i ryzykowne. Z jednej strony Chiny mają ogromny rynek, silne firmy technologiczne, rozwiniętą infrastrukturę i państwo, które traktuje sztuczną inteligencję jako strategiczny obszar rozwoju. Z drugiej strony to rynek silnie obciążony geopolityką, sankcjami, ograniczeniami eksportowymi i sporami o dostęp do technologii.

Reuters przypomina, że Anthropic już wcześniej twierdził, że chińskie firmy AI próbowały nielegalnie wydobywać możliwości Claude’a. Amerykańska firma pisała wtedy, że takie kampanie rosną pod względem „intensywności i wyrafinowania” i wymagają „szybkich, skoordynowanych działań” branży, decydentów oraz globalnej społeczności AI.

REKLAMA

To język, który pokazuje, że sztuczna inteligencja stała się zasobem strategicznym. Modele AI, chipy, centra danych i dane treningowe są dziś elementem rywalizacji gospodarczej, technologicznej i politycznej.

Wynik badania eToro nie oznacza, że polscy inwestorzy uznali Chiny za pewnego zwycięzcę. Raczej zauważyli, że amerykański monopol na opowieść o AI zaczyna pękać. I że w globalnym wyścigu sztucznej inteligencji coraz trudniej udawać, że po drugiej stronie nie ma równorzędnego przeciwnika.

REKLAMA
Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA