Masz diesla? Współczujemy…
Polacy po wybuchu wojny w Ukrainie rzuci się na stacje paliw, kupując w lutym o 22 proc. więcej niż w lutym rok temu. Tak gigantyczny wyskok popytu jest rzadkością w naszej w historii. To była panika, bo paliw na razie nie brakuje. Na razie. Ale może zabraknąć i to w całej Europie. Musimy po prostu przestać tyle jeździć, przesiąść się na rower czy komunikacje miejską i radykalnie ściąć zużycie paliw, zwłaszcza diesla. Albo zrobimy to sami, albo zrobi to za nas rząd, wprowadzając limity sprzedaży. Nie tylko w Polsce, w całej Europie – pisze „Financial Times”.

REKLAMA