REKLAMA

Widzieliście nowy fotel od Emirates? Ja już chciałem się zachwycić, ale coś mnie tknęło

Emirates pokazały fotel premium economy, jakiego – według przewoźnika – nie oferował dotąd nikt. Jest elektryczna regulacja, wysoka osłona od sąsiada, więcej miejsca i ekran 4K. Brzmi niemal jak mała klasa biznes. Entuzjazm trochę jednak opada, gdy spojrzymy na układ siedzeń. A jeszcze bardziej, gdy sprawdzimy, czym Emirates latają z Warszawy.

Widzieliście nowy fotel od Emirates? Ja już chciałem się zachwycić, ale coś mnie tknęło

Na pierwszy rzut oka pomysł mi się podoba. Siedzę kilka godzin w samolocie, obok ktoś je, ogląda film, pracuje albo zasypia z głową przechyloną w moją stronę. Naciskam przycisk, między nami wysuwa się przegroda i przynajmniej przez chwilę mogę udawać, że podróżuję sam.

To właśnie proponują Emirates. Przewoźnik zaprezentował nowy fotel do klasy premium economy, który ma być pierwszym na świecie w tej klasie siedzeniem sterowanym elektrycznie i wyposażonym w wysoką, regulowaną przegrodę zapewniającą większą prywatność. Nowe fotele mają trafiać do nowo odbieranych Airbusów A350.

I trzeba uczciwie powiedzieć: nie jest to wyłącznie marketingowa naklejka przyklejona do starego siedzenia.

Prawie metr do następnego rzędu. I elektryczna ściana obok

Fotel ma około 51 cm szerokości, a odległość między rzędami w A350 dochodzi do 99 cm. Siedzenie można elektrycznie ustawiać w kilku pozycjach, w tym do odpoczynku czy posiłku. Przegrodę pomiędzy pasażerami również podnosi się i opuszcza przyciskiem.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Do tego dochodzą zagłówek U-Dream, podnóżek, bezprzewodowe ładowanie telefonu, USB-C i 13,3-calowy ekran 4K HDR. To już naprawdę sporo więcej niż nieco szerszy fotel i lepsze jedzonko, z którymi czasami kojarzy się premium economy.

Emirates wręcz podkreślają, że rozwiązanie ma zbliżać doświadczenie pasażera do klasy biznes. I właśnie w tym miejscu zaczynam mieć pewne zastrzeżenia.

Prywatność prywatnością. Środkowy fotel został

Nowa kabina premium economy w A350 będzie miała 28 miejsc ustawionych w konfiguracji 2-3-2, czyli w środkowej części samolotu wciąż mamy trzy fotele obok siebie. Jeżeli wyląduję na tym dokładnie pośrodku, mogę wprawdzie odgrodzić się od człowieka po lewej i człowieka po prawej, ale nadal będę siedział między dwiema osobami. Do przejścia też sam nie wyjdę. Dlatego do określenia „nowy poziom prywatności” podchodziłbym ostrożnie.

To jest bardzo interesująca osłona między fotelami, a nie prywatna kabina. Przegroda może sprawić, że nie będę zerkał sąsiadowi na talerz, a on nie będzie mi zaglądał na monitor laptopa. Nie zmienia jednak geometrii samolotu.

Oczywiście nie ma w tym nic złego. Premium economy nie musi udawać klasy biznes.

Tu Emirates trafiają w rzeczywisty problem

Wprowadzenia takiej przegrody ma dużo sensu. W samolocie prywatność jest towarem deficytowym. Kilkadziesiąt centymetrów przestrzeni osobistej przez sześć, osiem czy kilkanaście godzin może mieć większe znaczenie niż porcelanowa zastawa, nazwa producenta sztućców czy kolejny „starannie wyselekcjonowany” zestaw kosmetyków.

Emirates dorzucają oczywiście również te ostatnie elementy. Pasażerowie premium economy dostają posiłki na porcelanie Royal Doulton, lepsze napoje, zestawy podróżne, a podczas długich lotów również dodatkowe wyposażenie. Ale dla mnie i pewnie wielu innych pasażerów wciąż najważniejsze będą fotel, miejsce na nogi i możliwość odcięcia się od sąsiada.

Jest tylko jeden problem.

Z Warszawy na razie takim fotelem nie polecimy

Po przeczytaniu komunikatu sprawdziłem rozkład Emirates z Warszawy. Emirates latają obecnie z Lotniska Chopina do Dubaju codziennie Boeingiem 777-300ER. W aktualnym rozkładzie na 4 września przewoźnik wymienia na tym połączeniu klasę pierwszą, biznesową i ekonomiczną. Premium economy nie ma.

Nowy elektryczny fotel z przegrodą pojawi się w nowo dostarczanych Airbusach A350. Przynajmniej na razie pasażer rozpoczynający podróż bezpośrednim rejsem Emirates z Warszawy nie skorzysta ani z tej opcji.

Oczywiście sytuacja może się zmienić. Emirates modernizują flotę i rozszerzają premium economy na kolejne samoloty i trasy. Sam przewoźnik zastrzega też, że wyposażenie konkretnych lotów zależy od typu i konfiguracji maszyny, a samolot może zostać zmieniony z przyczyn operacyjnych. Ale dzisiaj sprawa wygląda właśnie tak.

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.