REKLAMA

Uwaga na zombie. Chcą ustawić nowy znak przy drogach

W Polsce może pojawić się nowy znak drogowy, który będzie ostrzegał przed pieszymi wpatrzonymi w smartfony. Z apelem o rozpoczęcie prac nad takim rozwiązaniem Instytut Spraw Obywatelskich zwrócił się do Ministerstwa Infrastruktury.

smartfon droga

„Uwaga – piesi korzystający z telefonów” albo „Uwaga – uczestnicy ruchu rozproszeni telefonem” - tak zdaniem Instytutu Spraw Obywatelskich mogłaby brzmieć robocza nazwa nowego znaku drogowego.

Instytut argumentuje, że coraz więcej uczestników ruchu drogowego porusza się z oczami utkwionymi w ekranach smartfonów. Problem dotyczy nie tylko kierowców, ale również pieszych, rowerzystów i użytkowników hulajnóg. Stąd pomysł na nowe ostrzeżenie.

Organizacja proponuje, by znak został wprowadzony przed miejscami, w których szczególnie często dochodzi do rozproszenia uwagi przez telefony komórkowe. Miałby stanąć m.in. przy przejściach dla pieszych, szkołach, uczelniach, dworcach, przystankach komunikacji publicznej czy centrach handlowych.

Propozycja nowego znaku ostrzegawczego

Proponowany znak miałby klasyczną formę znaku ostrzegawczego – czerwone obrzeże, żółte tło i symbol osób korzystających z telefonów komórkowych.

Nie proponujemy kolejnego znaku dla samego znaku - zaznacza Rafał Górski, prezes Zarządu Instytutu Spraw Obywatelskich.

I wskazuje, że chodzi o prosty, czytelny komunikatu w miejscach realnego zagrożenia.

Taki znak przypominałby pieszym, aby podnieśli wzrok znad ekranu, a kierowcom – że powinni zachować szczególną ostrożność – dodaje.

Więcej o kierowcach przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

Smartfon rozprasza. Przepisy już są, ale nie wystarczają

Instytut zwraca uwagę, że polskie przepisy już dostrzegają problem. Pieszym nie wolno korzystać z telefonu podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię w sposób ograniczający obserwację sytuacji na drodze. Natomiast kierowcy nie mogą używać telefonu wymagającego trzymania go w ręku podczas jazdy. Jednak same przepisy nie eliminują zagrożenia.

W ruchu drogowym liczy się każda sekunda. Znak drogowy działa dokładnie tam, gdzie ryzyko jest największe. Może skłonić do oderwania wzroku od ekranu właśnie w tym momencie, kiedy ma to największe znaczenie – podkreśla Rafał Górski.

Na zagrożenie związane z korzystaniem z telefonów zwracają uwagę również międzynarodowe instytucje. Światowa Organizacja Zdrowia wskazała, że używanie telefonu podczas prowadzenia pojazdu znacząco zwiększa ryzyko wypadku, a Europejskie Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego potwierdza wzrost ryzyka w przypadku korzystania z telefonu trzymanego w ręku.

Nie chodzi o przerzucanie odpowiedzialności na pieszych ani o osłabianie obowiązków kierowców wobec niechronionych uczestników ruchu. Chcemy, by znak przypominał wszystkim, że telefon komórkowy może ograniczyć uwagę, spowolnić reakcję i doprowadzić do tragedii – podsumowuje Rafał Górski.

Instytut przypomina, że już wcześniej postulował zmiany poprawiające bezpieczeństwo pieszych. Jednym z nich było przyznanie pierwszeństwa osobom wchodzącym na przejście dla pieszych, które obowiązuje od czerwca 2021 r. Zdaniem organizacji spadek liczby śmiertelnych wypadków na przejściach pokazuje, że dobrze przygotowane rozwiązania prawne i działania prewencyjne mogą przynosić realne efekty.

Fot. materiały prasowe/Instytutu Spraw Obywatelskich

Monika Szafrańska
Redaktor

Przygodę z mediami zaczynała jako reporterka i dziennikarka w Akademickim Radiu Kampus, w którym współtworzyła m.in. program Odkrywcy_PL. Dekadę spędziła w Wirtualnej Polsce, jako kierownik serwisów regionalnych oraz wydawca Money.pl i Finanse.wp.pl. Do Bizbloga przyszła z „Forbes” i „Forbes Women”. Pisze o rynku pracy i karierach kobiet w biznesie.